i nie tylko wdzięczny... radosny, spełniony, szczęśliwy...
to z kolei rozumiem, jako wsparcie w rozwoju, w dalszym wzroście w miłości... bo tylko to ma sens...
a jesteśmy tutaj właśnie, aby nauczyć się... kochać ;) ot cała tajemnica, tadam! ;)
@tie-break pozwolę się nie zgodzić, bądź pokuszę się o reinterpretację Twojego zdania:
ja bym to widział: Każdy kocha... jak umie ;) ale to moje, nie nalegam do zgody.
Co do mojej definicji: bezinteresowny dar z siebie.
@Alicja_Wysocka wspomnienia z dzieciństwa mają w sobie wielki uroku... i często wiele uśmiechu :)
znam ciekawą dziecięcą interpretację Modlitwy Pańskiej...:
...jaki na ziemi i ptaki na niebie... (po doprecyzowaniu - "jaki" - chodzi o zwierzęta ma to sens)
@Alicja_Wysocka święte prawa autora! Niech sczeźnie ten, kto na nie rękę podnosi!
Ale poruszenie do myślenia, co w moim przypadku nie jest łatwe - zacne dziękuję!
Ostatni już szmer... a jeszcze miałem nadzieję... doznań w Gabao na Cofru ;) tyle tam słońca...
@aniat. też pięknie... :)
ale ta ciemność i cisza kiedy morze zlewa się niebem, a Ty jesteś tyle samo warty co ziarenko piasku na plaży... niezapomniane... szczerze polecam!
a i krzycząc wtedy na całe gardło... i tak się zostaje... zagłuszonym :)