-
Postów
389 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Lenore Grey
-
@Poet Ka świetne
-
Turkusem wezbrała mielizna
Lenore Grey odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Berenika97 @viola arvensis dziękuję Wam pięknie 💕💕 -
@Ewelina super miniaturka, przypomina mi troszke sposób obrazowania Poświatowskiej:^)
-
Już cię nie opuszczę
Lenore Grey odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis Świetne! -
@Poet Ka to cudownie, że słusznie dostrzegasz w tym krótkim wierszu tyle wspaniałych kierunków. Dziękuję❤️ @onasama dziękuję bardzo❤️ zachwyt czytelnika to dla mnie najczystsza nagroda ❤️
-
@Simon Tracy Jego obrazy od lat mnie intrygują:^) dziękuję ślicznie❤️
-
Wieczorem turkusem wezbrała mielizna — i parę muszli znalazłam już. Ta głucha — gładka jak blizna — turkusu stróż.
-
Południe wiąże w stogach słonie o uszach z porcelany i antylopy — o bielonych rogach — i ciska na piach. A one z tych ziaren czynią witraże. Po witrażach pełzie chłód oddechu. A oddech z witraży czyni oazę.
-
Martwa natura
Lenore Grey odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy dziękuję💕 myślę że jeszcze w tym roku:^) -
Czyjaś drobna dłoń, której echo w winogronach dźwięczy — na czarny stół wylała owoce i perły. Sklepienie jest białe jak gryf utkany z planet najcieńszych. —
-
Rośnie tu drzewo figowe
Lenore Grey odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Berenika97 Gdybyś nie wspomniała, nie połapałabym się, że się poplątałaś. Dziękuję raz jeszcze! za uważną lekturę moich miniaturek❣️ -
W odstałej czarze
Lenore Grey odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 dziękuję❤️ -
Rośnie tu drzewo figowe
Lenore Grey odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Charismafilos dzięki!❣️ -
W odstałej czarze
Lenore Grey odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka cieszę się, że przemówiło do ciebie w ten sposób, dziękuję!❤️ @Simon Tracy To piękny komplement, dziękuję ślicznie❣️ -
Rośnie tu drzewo figowe — za murem roni gęste łzy. Piwonię zawiń w chusteczkę — jak mowę. Rzeka łagodnie obmywa kry...
-
W odstałej czarze mieszają się wino i mleko; na dnie baniek — woda i wiotki kwiat. Otworzył okno, doń popchnął bańki — lekko. Księżyc wachluje świat, mrugając kredową powieką.
-
Szlak dobrej śmierci
Lenore Grey odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy klasyczny temat podany w twój urzekający sposób - świetny wiersz- 5 odpowiedzi
-
1
-
- vanitas
- danse macabre
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bardzo mi się podoba...
-
Plac. Opowiadanie
Lenore Grey odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 dziękuję! -
Plac. Opowiadanie
Lenore Grey odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos żadna ułomność:-) Moje opowiadania mają to do siebie, że na próżno szukać w nich fabuły, wydarzenia po prostu się dzieją, a pierwsze skrzypce gra atmosfera:^) -
Plac. Opowiadanie
Lenore Grey odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy dziękuję!❤️ -
słówko wyrażające wdzięczność
Lenore Grey odpowiedział(a) na MIROSŁAW C. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@MIROSŁAW C. Pięknie -
Nie sposób było tam nie trafić – droga okrążała szkołę i kilka ściśniętych domów na placu, a z placu biegła w piaszczystą dolinę. Na blat mojej ławki padał prostokąt światła. W szkole wszystkie klasy miały ściany w pudrowych odcieniach; ta, w której moja opowieść się zaczyna, była salą brzoskwinioną. Zamrugałam i podniosłam wzrok. Patrzyłam na tył głowy ciemnowłosego chłopca i powoli wzbierała we mnie pewność – skądś go znałam. Żadna myśl nie poprzedzała tego, co wydarzyło się potem: po prostu się odezwałam. Nie wydaje mi się, abym kiedykolwiek wiedziała, co wówczas powiedziałam, ani do kogo. Nikt zresztą nie zwrócił na to szczególnej uwagi. Kiedy wychodziliśmy z klasy, dokładnie przyjrzałam się temu chłopcu. Nazywał się Jonasz, teraz już to wiedziałam, i znałam go z przeszłości. Od tego dnia wszystko stało się zabawniejsze: słodzona herbata, którą co dnia wypijaliśmy w stołówce, tulipany w wazonach z mlecznej porcelana, pani K., nasza nauczycielka – kobieta krępa, siwiejąca i zaczerwieniona! I nam, Jonaszowi i mnie, przyszła ochota na żarty. Pisywaliśmy liściki do Very, dziewczyny o patykowatych nogach, podpisując się imieniem chłopaka, w którym się kochała. Odpisywała na każdy. Nie chciało nam się chodzić na lekcje. – Proszę pani – powiedział Jonasz, kiedy już się na jakiejś pojawiliśmy – dlaczego wciąż uczymy się czytać i pisać? Przecież już dawno to umiemy. – I podsunął nauczycielce karteczkę ze swoim imieniem, zapisaną eleganckim charakterem pisma. Kiedy klasa opustoszała, podeszłam do jej biurka. Skończyła coś zapisywać, po czym położyła swe nabrzmiałe dłonie płasko na blacie. – Czy oglądała pani kiedyś film? – zapytałam ją. Oglądała. – A czy miała pani wrażenie, że już go wcześniej widziała, choć widzieć nie mogła, i że ten film jest po prostu jego wyblakłą wersją? Zawahała się; wreszcie pokręciła głową. Już wtedy lekcje odbywały się rzadziej. Wypędzano nas do ogrodu, gdzie siedząc na murku, oglądaliśmy z Jonaszem kaczki na sztucznym jeziorku. Któregoś popołudnia zapukałam do drzwi pokoju nauczycielskiego. Zapytałam, dlaczego nie mamy lekcji. Pani K. odparła po prostu: – Nie mamy pieniędzy. Wystarałam się o nie. I kiedy tylko otrzymałam walizkę, przyniosłam ją do pokoju Jonasza. Otworzył ją. Pieniądze ukryto pod dziecięcą bielizną: ja spiekłam raka, on nawet nie zwrócił na to uwagi. Wysunął jeden bankot z pliku i podszedł do okna. Odsunął firankę, obejrzał go pod słońcem. – Trefne. Wrócił do mnie. Staliśmy nad otwartą walizką. Pokój pachniał żywicą, a słońce gasło w różowych smugach.
-
@lena2_ pięknie powiedziane, prawdziwe