Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Lenore Grey

Użytkownicy
  • Postów

    392
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Lenore Grey

  1. @Simon Tracy A dziękuję, dziękuję! Klasa musi być:⁠^⁠)
  2. Kiedy przyniosłam ojcu wiadomość o przybyciu gościa, znieruchomiał. Jednakże przyjęto go, i to bardzo godnie. Nazywał się pan H. Był w wieku mego ojca, nosił się elegancko i nie był znowu aż tak brzydki. Mieszkał u nas przez dwa miesiące. Ojciec powiedział tylko, że przyjechał w odwiedziny. A jednak rzadko schodził na dół, kiedy on przesiadywał w kuchni, i wyglądał jakby drążył dziurę w dłoni. Pewnego ranka wszedł do mojego pokoju. Wiązałam chustkę na głowie. Spytał, czy – w obecności pana H. – mogę odkryć ramię. Po czym wyszedł szybko, nie patrząc na mnie. Wieczorem stałam przed lustrem w ciemnym salonie. Pan H. wszedł do pokoju, zgarnął papierosy ze stołu i wyszedł; odjęłam od włosów drżącą rękę. Wkrótce wyjechał, a niedługo po nim – wyjechaliśmy my. Wakacje nad morzem. Jak wielką ulgą była ta wiadomość po tych dziwnych miesiącach! Zamieszkaliśmy w hoteliku. Biel, kolorowe daszki cukierni, mali chłopcy łapiący mewy. Ojciec odganiał osy znad deserów, czoło miał całkiem gładkie… Sklepiki, stragany – wszystko to można było znaleźć tuż za plażą, w jednej linii. Codziennie chodziłam tam oglądać te same rzeczy. W torebce nosiłam niewielką manierkę z wodą. Przystanęłam, żeby się napić, ale była pusta; widać zapomniałam ją napełnić. Wcisnęłam się między białe bryły budynków, ale nigdzie nie widziałam owej srebrnej fontanki z pitną wodą. Były tu jednak drzwi, jak sądziłam, tylne wejście do restauracji. Weszłam po schodkach i otworzyłam je. Na parapecie stał dzbanek z wodą. Podeszłam doń i już podnosiłam go do ust, kiedy nagle się opamiętałam. Ostrożnie odstawiłam dzbanek; rozejrzałam się wokół. Stałam w pustym pomieszczeniu o białych ścianach. Nigdzie ani śladu dobrotliwej kucharki, ani kuchni w ogóle. Były tu drugie drzwi. A pokusa – zbyt wielka… Za drzwiami ujrzałam prosty pokój; znajdowało się tu wielkie łóżko z rozgrzebaną pościelą. Wciąż stałam w progu, kiedy usłyszałam dziewczęcy głos. Wołał, że ktoś spał w „dużym pokoju”. Wypadłam przez drzwi w pustym pomieszczeniu; jednak zamiast wieczornego powietrza poczułam na twarzy powietrze młócone przez wiatrak. Rozległ się drugi głos. Musiał należeć do starszej kobiety. Przebiegłam przez pokój i przyłożyłam rękę i ucho do drzwi. –...spał? – pytała dziewczynka. – Ale kto? Usłyszałam skrzypnięcie zawiasów. Pauza. Nie mogąc znieść bezruchu, wyszłam do pustego pokoju. Pomacałam nawet ścianę od strony z której przyszłam. Nagle rozległ się okrzyk – tuż przy moim łokciu, z dziurki od klucza! Znalazłam się w pierwszym pokoju, w drugim, w trzecim… Same pokoje, żadnych korytarzy. I te głosy, wciąż wypowiadające to samo. Piskliwe: – Ktoś tam spał, ktoś tam spał! I te same słowa, lecz z czerwoną kropką zamiast wykrzykników. Po moich bokach uchylały się drzwi: do pokoju z rozgrzebaną pościelą i tego, gdzie wcześniej nasłuchiwałam. – Spała tu – biadała starsza pani. Miałam ochotę krzyknąć, że nie, nie spałam!… lecz pod językiem czułam piasek, a na podłodze w pokoju po prawej — stał dzbanek z wodą.
  3. @Simon Tracy topienie takiej kukiełki to nic, przecież dzieci już mają wprawę - co roku topią Marzannę... Świetny tekst!
  4. @Poet Ka świetne
  5. @Berenika97 @viola arvensis dziękuję Wam pięknie 💕💕
  6. @Ewelina super miniaturka, przypomina mi troszke sposób obrazowania Poświatowskiej:⁠^⁠)
  7. @Poet Ka to cudownie, że słusznie dostrzegasz w tym krótkim wierszu tyle wspaniałych kierunków. Dziękuję❤️ @onasama dziękuję bardzo❤️ zachwyt czytelnika to dla mnie najczystsza nagroda ❤️
  8. @Simon Tracy Jego obrazy od lat mnie intrygują:⁠^⁠) dziękuję ślicznie❤️
  9. Wieczorem turkusem wezbrała mielizna — i parę muszli znalazłam już. Ta głucha — gładka jak blizna — turkusu stróż.
  10. Południe wiąże w stogach słonie o uszach z porcelany i antylopy — o bielonych rogach — i ciska na piach. A one z tych ziaren czynią witraże. Po witrażach pełzie chłód oddechu. A oddech z witraży czyni oazę.
  11. @Simon Tracy dziękuję💕 myślę że jeszcze w tym roku:⁠^⁠)
  12. Czyjaś drobna dłoń, której echo w winogronach dźwięczy — na czarny stół wylała owoce i perły. Sklepienie jest białe jak gryf utkany z planet najcieńszych. —
  13. @Andrzej P. Zajączkowski świetne są twoje tłumaczenia
  14. @Berenika97 Gdybyś nie wspomniała, nie połapałabym się, że się poplątałaś. Dziękuję raz jeszcze! za uważną lekturę moich miniaturek❣️
  15. @Berenika97 dziękuję❤️
  16. @Charismafilos dzięki!❣️
  17. @Poet Ka cieszę się, że przemówiło do ciebie w ten sposób, dziękuję!❤️ @Simon Tracy To piękny komplement, dziękuję ślicznie❣️
  18. Rośnie tu drzewo figowe — za murem roni gęste łzy. Piwonię zawiń w chusteczkę — jak mowę. Rzeka łagodnie obmywa kry...
  19. W odstałej czarze mieszają się wino i mleko; na dnie baniek — woda i wiotki kwiat. Otworzył okno, doń popchnął bańki — lekko. Księżyc wachluje świat, mrugając kredową powieką.
  20. @Simon Tracy klasyczny temat podany w twój urzekający sposób - świetny wiersz
  21. Bardzo mi się podoba...
  22. @Berenika97 dziękuję!
  23. @Charismafilos żadna ułomność:⁠-⁠) Moje opowiadania mają to do siebie, że na próżno szukać w nich fabuły, wydarzenia po prostu się dzieją, a pierwsze skrzypce gra atmosfera:⁠^⁠)
  24. @Simon Tracy dziękuję!❤️
×
×
  • Dodaj nową pozycję...