Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Whisper of loves rain

Użytkownicy
  • Postów

    117
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Whisper of loves rain

  1. W szufladzie, pod stosem spraw beznadziejnych, Śpi kartka zżółknięta, milczący mój świadek. Głos pełen słów głośnych, a jednak bezdźwięcznych, Mój błąd najstraszniejszy, mój serca upadek. Pisałem go nocą, gdy lęk dławił krtań, By zdążyć przed świtem, co wszystko zabiera. To miało być wyznanie, to miała być broń, Lecz dłoń mi zadrżała – i drży do teraz. Dziś żałoba nie nosi czarnych koronek, Ma kolor tuszu, co wsiąkł w nią głęboko. To niewysłany list, co na dnie szuflady drzemie, I łza, co na zawsze uwięzła pod powieką. Mogłem Cię zatrzymać jednym mądrym zdaniem, Zanim czas postawił kropkę nieodwołalną. Dziś karmię się ciszą i szeptów konaniem, Pustką po słowach, co stały się skalną… Świat pędzi, lecz dla mnie zegary stanęły, W tej jednej sekundzie, gdy papier zgiąłem. Wszystkie me szanse w tej kartce zasnęły, Bo bałem się prawdy – i tak Cię straciłem. Dziś płaczę nad listem, co nie zna adresata, Nad tym, co mogło zakwitnąć, a zwiędło w połowie. Najcięższym ciężarem na końcach tego świata Jest to, czego już nigdy nikomu nie powiem.
  2. Wiersz mówi o samym sobie („położymy się w moim wierszu”). Akt pisania staje się tu przestrzenią spotkania kochanków, co nadaje literaturze charakter niemal materialny. Zakończenie wiersza wskazuje na to, że prawdziwe doświadczenie (emocjonalne czy fizyczne) jest zawsze silniejsze niż forma literacka. Pięknie :)
  3. Wiersz ma formę listu poetyckiego (wyznania) to taki kontrast między sacrum a profanum. Czy Wiktoria miała już okazję przeczytać ten utwór, czy dopiero planujesz jej go przekazać? Jest w nim coś z klimatu starych romansów.
  4. @tie-break @Berenika97 @Nata_Kruk Każdy z nas ma swoją własną ""księgę życia" w rożnej postaci. Dawno temu oglądałem jakiś film (nie pamiętam tytułu) jak po śmierci naszej w czyśćcu był wyświetlony nam film z naszego całego życia. Dziękuję za słowa zrozumienia. Pozdrawiam
  5. To wiersz o domu, który nie ma adresu. O miejscu, gdzie można oddychać spokojnie, być blisko bez zmęczenia i pozwolić sobie na słabość. O przestrzeni, która staje się bezpieczna dopiero wtedy, gdy wolno w niej płakać — bez lęku, że ktoś odejdzie.
  6. Na strychu, gdzie kurz tańczył z sennym cieniem, Odnaleźliśmy księgę, co pachniała jesiennie. Miała strony z pergaminu, w twardej, czarnej oprawie, Zapisane pismem dziwnym, niczym znaki na trawie. Nikt z nas dotąd nie widział podobnego pisania, Ani w starych inkunabułach, ani w szkolnych czytaniach. Pełne było symboli, kropek, kresek, zakrętasów, Które niosły opowieść z pradawnych już czasów. Siedzieliśmy wokół stołu, lampa rzucała blaski, Próbując rozszyfrować te hieroglifów maski. Szło nam opornie, lecz z każdą nową stroną, Czułem, że tajemnica zostanie tu zgłębioną. Ostatnia strona była pusta, z wyjątkiem linijki: "Gdy zrozumiesz słowo, poznasz wszystkie wyniki." Myśleliśmy, że to zagadka, jakiś szyfr skomplikowany, Lecz to był instruktaż, precyzyjnie napisany. Lecz to nie była książka o magii czy skarbach, Ani o dawnych królach, ani o bitew żeglarzach. To był spis treści nas, opis naszych dni, Przeszłość, teraźniejszość i sny. A słowo kluczowe, co tak długo szukaliśmy, Było w tytule: "Życie", którym oddychaliśmy. Księga była lustrem. Zamiast liter, lśniła pustka. Odkryliśmy, że wiersz ten piszemy my, usta w usta.
  7. Intymny i poruszający zapis stanu ducha po stracie. To studium żałoby, oddzielenia od świata i tlącej się na dnie rozpaczy nadziei.
  8. Udany utwór, który w zwięzłej formie oddaje złożoność ludzkiej natury. Jego siła tkwi w uniwersalności – każdy z nas, jadąc kiedyś autobusem, mógł poczuć podobną mieszankę emocji lub zaobserwować ją u innych.
  9. @Christine Koniec często mówi więcej niż środek. A instynkt — jeśli się go słucha — rzadko zawodzi. Dziękuję za uważną lekturę.
  10. Miłości, która nie zdążyła, i o rozpoznaniu, które przychodzi za późno.
  11. To bardzo ciężki, mroczny i konsekwentny wiersz, który operuje językiem rozkładu, toksyny i biologicznego bólu, żeby opisać emocjonalne opuszczenie „Ten wiersz jest o tym, że Ciebie nie będzie / Ale ciągle chcesz żebym ja czekała” To moment, w którym brutalna fizyczność nagle odsłania czysto emocjonalny rdzeń — zależność, krzywdę, nierówność uczuć. Bardzo trafne i bolesne.
  12. @Alicja_Wysocka @tie-break @Berenika97 Tytuł działa jak haczyk i nie szkodzi tekstowi. Sam wiersz jest bardziej o bliskości, napięciu i intuicji niż o „obsłudze” w sensie technicznym. To nie instrukcja, lecz filtr na wrażliwość czytelnika — każdy odbiera go po swojemu. Może właśnie po to są takie „instrukcje”: żeby sprawdzić, kto czyta uważnie, a kto tylko przewija do końca. Uważność zaczyna się tam, gdzie kończy się pośpiech. A jeśli pod wierszem pojawia się rozmowa, to znak, że on żyje. Pozdrawiam
  13. @violetta Działa jak krótki błysk intymności, uchwycony w jednym oddechu. Zostawia więcej niedopowiedzeń niż odpowiedzi — i właśnie dlatego zostaje w pamięci.
  14. To piękny, dojrzały i niezwykle sensualny wiersz. Zamiast opowiadać historię, maluje uczucie. Jest dowodem na to, że poezja potrafi uchwycić to, co ulotne i niewyrażalne – cichą magię chwili.
  15. @tie-break Dziękuję. Bardzo się cieszę, że rytm i napięcie zostały tak uważnie odczytane. To dokładnie ta przestrzeń pomiędzy falami, w której chciałem zostawić czytelnika.
  16. Utwór jest zmysłowym, eleganckim i dojrzałym portretem intymności.
  17. Zacznij od odebrania jej równowagi. Nie ruchem — obecnością, która staje zbyt blisko, by była przypadkiem. Nie dotykaj od razu. Pozwól, by ciało samo zdradziło gotowość: w krótszym oddechu, w napięciu ud, w tym milczeniu, które mówi: już. Jej skóra pamięta więcej, niż wypowie. Są miejsca, które miękną od samej myśli, że zostaną zauważone. Zatrzymaj tam dłoń o sekundę za długo. Prowadź ją wolno, jakbyś sprawdzał granice, które same się cofają. Krąż. Wracaj. Znikaj tuż przed tym, czego się domaga. Kobieta najbardziej otwiera się w niedosycie. Oddychaj z nią. Gdy rytm zacznie się łamać, nie ratuj go. To ciało przejmuje stery, a ty masz tylko nie przeszkadzać. Mów niewiele. Jedno zdanie, wypowiedziane nisko, blisko ucha, potrafi rozpalić więcej niż dłonie. Resztę załatwia cisza, jeśli masz odwagę w niej zostać. Nie przyspieszaj, gdy robi się gorąco. Najsilniejsze chwile rodzą się na granicy — tam, gdzie przyjemność już drży, a jeszcze się broni. A kiedy w końcu opadnie — nie odchodź. Kobieta po napięciu jest najbardziej odsłonięta: cicha, uważna, gotowa zapamiętać, czy potrafiłeś zostać bez potrzeby więcej. Instrukcja kończy się tu, gdzie zaczyna się instynkt. Reszta to sztuka utrzymania jej na krawędzi i klasa, by nie popsuć chwili jednym ruchem za dużo.
  18. To jest cichy, bardzo intymny wiersz — taki, który nie krzyczy, tylko zostaje pod skórą. I to jego największa siła.
  19. @Berenika97 @Alicja_Wysocka @hollow man Dziękuję :)
  20. Otwórz opakowanie powoli, zostawiając na nim swoje ciepło, niech wie, że został wybrany, a nie tylko rozpakowany z potrzeby. Zacznij od zapachu — skóra reaguje szybciej niż rozum, a on, choć będzie zaprzeczał, od dawna już oddycha tobą głębiej. Palce prowadź jak zdanie bez kropki, po ramionach, po plecach, aż sens zgubi się w oddechu i nie będzie potrzeby pytać „dalej?”. Nie spiesz się z centrum dowodzenia — mężczyzna lubi, gdy napięcie rośnie jak guzik, który zaraz puści szew. Słowa dawkuj oszczędnie, najlepiej przy uchu, tam, gdzie dreszcz ma najkrótszą drogę do kolan. Gdy zamknie oczy, to nie sen — to pełne załadowanie systemu, gotowość do wszystkiego, co zrobisz wolniej niż zwykle. Pamiętaj: najczulszy punkt nie zawsze jest oczywisty, czasem bije w klatce piersiowej, innym razem w sposobie, w jaki przyciąga cię bliżej. A gdy już całkiem straci instrukcję, nie przerywaj. Mężczyzna działa najlepiej, kiedy nie wie, jak bardzo jest twój."
  21. Mądry i dowcipny utwór. Używa prostej historii, aby skłonić do refleksji nad tym, co naprawdę definiuje nas jako ludzi.
  22. Ten wiersz to dla mnie hymn na cześć miłości prawdziwej, która manifestuje się w obecności i działaniu. To potężny głos kogoś, kto jest zmęczony słowami bez pokrycia i kto z ostatniej siły prosi o autentyczność. Jest niezwykle poruszający, bo dotyka uniwersalnego ludzkiego pragnienia bycia kochanym w sposób realny i namacalny, a nie tylko deklaratywny.
  23. Dla mnie to niezwykle inteligentny i gorzko-śmieszny utwór. Jego siła leży w kontraście między prostym, niemal technicznym językiem a kompletnie absurdalnym, zapętlającym się światem, który opisuje. To wiersz o bezsensie, biurokracji, ale też o ludzkiej kondycji – wiecznym poszukiwaniu, które rzadko kiedy ma ostateczny finał.
  24. Niezwykle subtelna i poruszająca metafora kryzysu w relacji oraz cierpliwej próby jej odbudowy. Tęsknota i nadzieja to budulec wiersza.
  25. @Marek.zak1 Myślę, że każdy człowiek jest inny i dlatego nie ma jedynej instrukcji co do jego zachowania i działania. Nawet bliźniaki, mimo że są podobne „jak dwie krople wody” to nie ze wszystkim będą się zgadzać tak samo. Jak zauważyłeś „Berenika” napisała, że to są wskazówki jedne lepsze inne gorsze. Może nie w takiej kolejności każda Pani by chciała jednak o kolejności to już facet przy swojej kobiecie powinien nauczyć się Ją czytać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...