Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Whisper of loves rain

Użytkownicy
  • Postów

    135
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Whisper of loves rain

  1. @Alicja_WysockaPięknie dziękuję doskonale napisana recenzja. Trafiłaś w samo sedno. Pozdrawiam.
  2. @Berenika97 @OmagamogaCiszę się że wiersz się podoba. Pozdrawiam.
  3. Nie wolno mówić o bogach, kiedy głodni śpią pod kościołem. Nie wolno pytać o dobro, gdy święci liczą datki jak monety zbawienia. Człowiek rodzi się nagi, a świat wpycha mu w dłonie sztandar, krzyż lub karabin. Każe wybierać, zanim nauczy się kochać. Matka płacze nad płodem i nad wojną, bo jedno i drugie nazywają życiem. Dziecko w internecie uczy się nienawiści, bo nikt mu nie powiedział, że miłość też może być rewolucją. W klasztorach modlą się ci, którzy bali się dotyku. Na ulicach całują się ci, których modlitwa nie przyjęła. Z popiołu zawsze ktoś wstaje, ale nie zawsze jest to Mesjasz. Czasem to kobieta, która przestała się bać. Albo mężczyzna, który odważył się płakać.
  4. Wiersz, który dotyka uniwersalnego doświadczenia wojny, jej wpływu na psychikę ludzką i nieusuwalnych śladów, jakie pozostawia.
  5. Wiersz oszczędny w formie, bez zbędnych ozdobników, co potęguje jego moc przekazu.
  6. @huzarc @Migrena @E.T. Wiele lat temu, będąc w Krakowie na jednym ze spotkań z Wisławą Szymborską poetka powiedziała, że każdy wiersz oprócz przesłania powinien mieć formę, środki stylistyczne i głębię znaczeniową, które budują jego strukturę i warstwę emocjonalną. Myślę że czym bardziej temat kontrowersyjny tym bardziej drażliwe kwestie często są postrzegane jako bardziej "żywe", autentyczne i prowokujące do głębszej refleksji. Dziękuję @Alicja_Wysocka To wiersz, który nie tyle chce przekonać, ile zmusić do myślenia. Pięknie dziękuję i pozdrawiam.
  7. W pustym łonie, gdzie echa tańczą cicho, tkwi embrion myśli, nie ciała. Składamy dłonie, szepcząc modlitwy, o duszę, która nigdy nie zaistniała. Prawo i wiara, dwa kamienie młyńskie, mielą decyzje na proch codzienności. Jedni widzą iskrę, świętą i boską, inni zaś lęk, w imię wolności. W komorze echa, gdzie sumienie waży, płód staje się sztandarem ideologii. Morderstwo? Zbawienie? Kto wskaże granicę? Moralność tańczy w rytm patologii. Matka, ołtarz z krwi i kości, naczynie wyboru, pole bitwy. Jej ciało, nie jej, lecz publiczna własność, w dyskursie zimnym, pozbawionym liryki. A co z tych, którzy przyszli na światło, ale światło ich oślepia, rani, dusi? Ich krzyk zagłuszony, mniej ważny, mniej święty, bo wiersz o życiu pisać trzeba, a nie katuszy. Nienarodzony krzyk ma potężną siłę, rozdziera ciszę, zmusza do myślenia. Lecz krzyk żywego dziecka, bitego, głodnego, to tylko tło dla wielkiego istnienia. Więc rzucam ten wers, jak kamień w wir wody: Hipokryzja jest największym grzechem. Czcimy potencjał, gardząc rzeczywistością, dusząc sumienia, odbierając oddech.
  8. Wiersz skłaniający do refleksji nad tym, jak ważne są miłość, bezpieczeństwo i bliskość w procesie kształtowania się ludzkiej psychiki i zdolności do marzeń. Ładnie napisane. Pozdrawiam
  9. @Berenika97 @Alicja_WysockaMiło słyszeć że wiersz się podoba. Pozdrawiam
  10. Wśród bruzd historii, gdzie świt się przeciera, rosły ich głosy jak drzewa nadziei — ktoś z piórem jak skrzydłem przekraczał nieszczęścia, ktoś w ciszy dopalał ostatnie marzenia. Kochanowski pierwszy rozświetlał mrok, gdy ból ojcostwa stawał się modlitwą ziemi; Mickiewicz unosił naród jak wiatr sztandary, prowadząc dusze tam, gdzie wolność nie zasypia. Słowacki niósł ogień, co palił wątpliwości, a Norwid uczył, że piękno kosztuje samotność. Miłosz szukał prawdy na mapach sumienia, Szymborska składała wszechświat z jednego pyłu słowa "być" Tuwin — w śmiechu i zadumie — kręcił światem jak karuzelą zdziwienia, zwykłą codzienność zamieniając w cud, który trwa do ostatniej kropki. Ich strofy — żywe, wiecznotrwałe — przepisały los narodu na ton serca. Niosły Polskę w dłoniach jak płomień, co nie gaśnie, dopóki ktoś czuwa. Dziś pochylamy czoła nad każdym wersem, który ocalił choć jedną chwilę człowieczeństwa. Bo poeta nie znika, gdy gasną jego oddechy — poeta trwa, dopóki drży w nas choć jedna nuta jego słów. A my — spadkobiercy ich świateł — idziemy dalej, ścieżką między dźwiękiem a milczeniem, niosąc w sobie tę starą prawdę: że słowo może unieść świat, jeśli wypowie je serce.
  11. Liryczna medytacja o miłości (podziwie). Prawdziwe piękno i życie są z natury rzeczy ulotne i wymykają się wszelkim próbom trwałego ich zdefiniowania czy zamknięcia w formie artystycznej.
  12. Liryk miłosny o głębokim, niemal mistycznym wymiarze, celebrujący miłość jako siłę, która nadaje sens życiu. Fajny
  13. @iwonaroma Z jednej strony, jest to potencjalnie groźne dla zdrowia i dobrostanu poczucie osamotnienia, wynikające z braku satysfakcjonujących więzi. Z drugiej strony, jest to naturalna, a czasem niezbędna, przestrzeń do rozwoju, refleksji i wzmocnienia wewnętrznego "ja". @Wiesław J.K.Jest zatem ambiwalentnym elementem ludzkiego losu. @Berenika97 Kluczowe jest rozróżnienie między przymusową, chroniczną izolacją a świadomie wybranym, chwilowym odosobnieniem.
  14. W ciszy, gdzie czas przestaje oddychać, zegar odlicza tylko echo własnego tiku. Światło przechyla się w pustym pokoju jakby szukało kogoś, kto umie milczeć. Za szybą śnieg — bez celu, bez śladu, spada w nicość, jak niespełnione zdanie. W moich dłoniach pęka ciepło po kimś, kto kiedyś był — lub tylko się przyśnił. Samotność ma kształt człowieka. Chodzi po mnie powoli, jak cień po wodzie. Karmi się moim snem, moim głosem, rozplata myśli jak stare warkocze. Nie jest wrogiem — jest lustrem, w którym widzę, co zostało po świecie: niedokończony gest, połowa słowa, drżący ślad oddechu na szybie pamięci. A jednak… gdy staje u progu i kładzie mi dłoń na ramieniu, czuję, że z wszystkich istot na ziemi tylko ona zna mnie naprawdę.
  15. @Migrena Poetycki język, pełen sugestywnych obrazów i głębokiej symboliki, sprawia, że jest to lektura wymagająca, ale satysfakcjonująca dla czytelnika poszukującego w poezji czegoś więcej niż tylko ładnych słów. To wiersz, który zostaje w pamięci na długo po przeczytaniu, zmuszając do refleksji nad własnym "jestem"
  16. @Berenika97 Wiersz ten, choć krótki i pozbawiony formalnych fajerwerków, uderza w czuły punkt współczesnego Polaka. To smutna diagnoza czasów, w których pamięć o "legionach" ginie w natłoku reklam, a patriotyzm staje się wyuczonym na pamięć, pustym gestem. Utwór jest cenną lekcją pokory i przypomnieniem, że prawdziwy szacunek dla historii wymaga czegoś więcej niż tylko znicza zapalonego raz w roku.
  17. Wiersz jest intelektualnym wyzwaniem, zmuszającym do refleksji nad fundamentalnymi zagadnieniami wiary, wolności i natury zła. Jego siłą jest odwaga w stawianiu trudnych pytań i łączenie wysokiego rejestru filozoficznego z bardziej intymnym, nastrojowym tonem. Słabszą stroną jest miejscami niejednolity styl i pewna hermetyczność niektórych stwierdzeń. Mimo to, jest to utwór intrygujący i zasługujący na uwagę ze względu na swoją tematyczną głębię i autentyczność przekazu.
  18. @Berenika97 Bardzo dziękuję za tak głęboką i trafną analizę. Cieszę się, że udało się Pani dostrzec te niuanse i złożoność tematu, na której mi zależało. Pani interpretacja doskonale oddaje intencje utworu.
  19. W czterech ścianach płonie strach, Cisza krzyczy, serce drga. Na stole zimny chleb i łzy, A w oczach dziecka — koniec gry. Zagubiony w cieniu win, Własny gniew pożera dni. Chciałem tylko być kimś znów, A zostałem echem krzywd i słów. Zasłaniasz blizny — wstyd i żal, Mówisz „nic się nie stało”, jak co dnia. Ale nocą słyszysz płacz, To twoje serce woła: „dość już masz!”. Roztrzaskane lustro wciąż, Pokazuje twarz bez słów i rąk. Czy przebaczenie ma jeszcze sens, Gdy każdy krzyk to nowy grzech? Nie bij, nie krzycz, nie niszcz snów, Niech miłość wreszcie przerwie ból. Z popiołów wstań i zacznij żyć, Bo w każdym z nas jest światło i krzyk. Niech echo ciszy woła nas, By nikt nie płakał jeszcze raz... p.s. Tekst jako piosenkę można posłuchać tutaj
  20. @tie-break To właśnie w tej słabości mamy siłę, Której nie da nam żaden mur. Pozdrawiam @Berenika97 Mówią — czas uleczy, lecz kłamią jak nikt, czas to tylko mit. Pozdrawiam
  21. Utwór jest szczerym i emocjonalnym zapisem stanu zakochania, z jego wszystkimi urokami i frustracjami.
  22. Zostawiłaś po sobie ciszę, tak głośną, że zagłusza dni. Wchodzę w nią ostrożnie, jak w ciemny pokój, w którym wciąż pachnie Twoje „zostań”. Uczę się żyć na nowo między wiadomościami, których nie wyślesz, a myślami, które wracają bez pytania. I tylko czasem łapię się na tym, że nadal robię miejsce dla kogoś, kto już dawno odszedł
  23. @Simon TracyMiło słyszeć, dziękuję.
  24. Śpiesz się powoli, gdy noc się rozpala, bo mądry głupiec znów prawdę oddala. Ciepłe lody chłodem grzech spowiły, a zimne ognie serca rozpaliły. W suchym oceanie giną marzenia, żywy trup miłości szuka zbawienia. Wirtualny świat nas w sieci oplata, gdzie biały kruk krzyczy: „Tu nie ma świata!”. Strasznie przyjemne jest nasze cierpienie, okropnie dobre to ciche spełnienie. Taka sama różnica dzieli nas znowu — ty idziesz w ciszę, ja w stronę słowa. Śpiesz się powoli, póki czas nas goni, bo kto nie biegnie — ten pierwszy utonie. A między nami, w tej grze pozorów, zostaje tylko cień naszych wzorów.
  25. Nie trzeba noża, by zadać cios, Czasem wystarczy tylko głos, Jedno zdanie, jak strzała w serce, Zostaje w duszy — na zawsze więcej. Milczenie złotem, mówili tak, Lecz dziś milczenie to grzech i strach, W sieci ogień, w oczach gniew, Słowa palą jak tysiąc drzew. Nie każdy krzyk to prawdy głos, Nie każda cisza to winny los, Ludzie w słowach topią sny, Nie wiedząc, jak są ostrzy ich dni. Każde „nienawidzę” ma swój cień, Za każdym „kocham” stoi sen, Ale gdy mówisz bez serca tonem, Zostaje echo — jak po burzowym dzwonie. Świat krzyczy głośno, coraz mniej słucha, Prawda ginie wśród pustych słuchań, Zatrzymaj się, zanim zrobisz błąd, Bo słowa są jak ogień — i spalą dom. Bo słowa ranią mocniej niż stal, Nie cofnie ich już żaden żal, Wystarczy chwila — i świat się zmienia, Z powodu słów bez zrozumienia. Więc zanim powiesz — pomyśl raz, Bo może ktoś straci przez nie czas, Słowa to broń, której nie widać, A jednak potrafi zabijać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...