-
Postów
202 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez A.Between
-
Gdy mgła opada
A.Between odpowiedział(a) na A.Between utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wszystkim Wam bardzo dziękuję. :) -
Gdy wiatry jeszcze w lesie śpią, a księżyc ziewa w chłodną noc, gdy mgły jak ciche dłonie drżą — wracam tam, gdzie pierwszy głos. Gdzie ścieżki miękkie od poranka niosły nas przez trawy szum, a twoja dłoń — niepewna, wiotka — uczyła serce prostych słów. Pachniało sianem, mlekiem, ciszą, i lipą, co kwitnęła w krąg, a świat był tylko jedną chwilą, co nie zna granic ani rąk. Śmiałaś się lekko — jakby lato na twoich ustach miało dom, i każde „zaraz” było światem, który nie pytał nigdy: „skąd?”. Pod starym płotem, przy strumieniu, gdzie cień w zieleni miękko spał, uczyliśmy się — bez imienia — jak bardzo można kogoś znać. I choć dziś czas jak rzeka płynie, rozmyte ślady, gasi ton — tamta dziewczyna wciąż w dolinie nosi mój pierwszy, cichy dom. Bo pierwsza miłość nie przemija — jak łąka trwa pod warstwą dni, i nawet jeśli świat ją mija, ona — w pamięci — wiecznie brzmi
-
@aniat. Kocham pszczoły a jednocześnie nie jestem fascynatem miodu. :)
-
Interesujące.🙂
-
Dicere inaczej
A.Between odpowiedział(a) na A.Between utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis cieszy mnie fakt, że czytanie tekstu sprawiło ci przyjemność.:) -
Sfruwają za horyzont — ponad grzbiety gór, z mgieł, gdzie troski mają ciężar niedomówień; jakby ktoś rozsypał czas w popielny chór i kazał milczeć temu, co najwięcej mówił. Nie są już Danaidami — raczej snem, co nie pamięta źródła ani swojej winy; płatki maku drżą w zielonym, cichym tlenie, gasząc światło — nie z braku, lecz z przyczyny. Miód na ustach? — czy tylko złuda ust, co smak chcą nazwać, nim się w słowie spełni? Dźwięk dojrzewa w ciszy, zanim stanie się „już” — i znika, gdy go dotknąć chcą niecierpliwi. A ty — arabesko — między cieniem a bielą, czy jesteś ruchem, czy tylko jego wspomnieniem? I kto nas splata w ten taniec, co się nie domknął — czas… czy pragnienie?
-
Miasto: akord z jednego klawisza spaliny z różą wchodzą w spór, szybkie głody, szybka cisza, i lustro, co przyjmuje ból. Ile kosztuje „na zawsze”, gdy „czasem” kruszy każdy most? Pytania proste — jak ostrze, od których milknie nawet głos. Konfucjusz śni o porcie cichym okręt nie zna swoich map, dryfuję w pół między oddechem a pamięcią, która szarpie świat Rozdzielam dłonie — jakby fale miały się rozsunąć wstecz, lecz wraca zamęt, coraz dalej, i mówi: „to już będzie rzecz”.
-
Ewoluujesz. Ciekawie opisane emocje. Lubię takie klimaty, chociaż sam klimat jest trochę trudny.
-
@Jacek_Suchowicz dzięki Jacku. Pozdrawiam.
-
@Berenika97 To miłe, dziękuję.
-
@Alicja_Wysocka Dziękuję Ala . Właśnie dlatego cieszę się , gdy coś napiszę a "Ty" to przeczytasz. I zaczynasz się zastanawiać - czy to ich spotkało, czy może... Pozdrawiam 😉
-
Przesłałaś mi wiadomość krótką, słowa jak krople deszczu — tchu, świeże, niosące życie, krótkie, kryształki wiosennego snu. Widziałem cię z kopertą w dłoni — poranek srebrzył mokry bruk, a twoje oczy, gdzieś spóźnione, błądziły między cieniem dróg. Szłaś lekko, jakby w innym świecie, gdzie cisza ma znajomy głos — i nagle w kilku słowach przecież usłyszałem twój ukryty los.
-
Kwiecień, co plecie.
A.Between odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Intrygujący , nie jednoznaczny. :) -
@Jacek_Suchowicz Jacku 👍
-
Kiedy ludzie zaczynają brzmieć jak echo ścian, odkładam ich głosy na parapet — jak klucze. Wychodzę tyłem, żeby nic mnie nie zatrzymało, i skręcam w ścieżkę, której nie ma na mapach. Tam dom nie stoi — tylko się powtarza: wierzba pochyla się zawsze w tę samą stronę, jakby ktoś ją kiedyś poprawił ręką i zapomniał odsunąć. Ptak nie szuka — on wie. Rozgarnia trawę krótkimi ruchami głowy, jak ktoś, kto wraca do zdania przerwanego w dzieciństwie. Nad stawem mgła nie zasłania — ona odkłada rzeczy na później. Brzeg, woda, moje dłonie są tylko wersją roboczą. Idę i uczę się ciężaru od początku: jak stopa przyjmuje ziemię, jak ziemia oddaje ją z powrotem bez żadnej obietnicy. Cienie nie są już od światła — mają własne źródło. Rysuję nimi twarze, których nie spotkałem, ale pamiętam ich zmarszczki. I tylko tutaj wszystko zgadza się do końca: że nic nie trzeba finalizować że można zostać w połowie ruchu i to wystarczy.
-
@Proszalny myślałem raczej o współczesnym country z wpływami soulu, bluesa . Tak brzmi np.Tennessee whisky.
-
@marekg niech więc mówią Marku, nich mówią. :)
-
Szklany sufit
A.Between odpowiedział(a) na Leszek Piotr Laskowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@leszek piotr laskowski mądrość i dojrzałość emocjonalna przemawia w tym wierszu. Pozdrawiam. -
@Bożena De-Tre refleksyjny. :)
-
@Proszalny wypełni zgadzam z Nat.., Myślę , że fajne by się to śpiewało. :)
-
Czy to coś zmieni - pomoże
A.Between odpowiedział(a) na A.Between utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew to prawda. :) Dzięki -
Czy to coś zmieni - pomoże
A.Between odpowiedział(a) na A.Between utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 coś mogę odpowiedzieć, powiedziałaś wszystko. -
Czy to coś zmieni - pomoże
A.Between odpowiedział(a) na A.Between utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Proszalny tak właśnie jest. To zabawne, rodzimy się i biegniemy do mety. Ale nikt nie chce o niej rozmyślać, rozmawiać, nawet zaczyna wierzyć że jej tak naprawdę nie ma. Pozdrawiam -
Myślałem kiedyś, że życie jest jak szeroka droga przez pola i że wystarczy iść dalej. Teraz siedzę przy oknie szpitala i patrzę jak noc spływa po szybach. Tu ludzie szybko stają się sobie bliscy — jak podróżni w jednym wagonie zimowego pociągu. Ktoś opowiada o domu, ktoś o psie czekającym pod furtką. Ktoś milczy. A rano jedno łóżko jest puste. Jakby ktoś wysiadł na małej stacji bez nazwy. I nagle rozumiemy wszyscy że życie było tylko chwilą ciepła w dłoniach.
- 9 odpowiedzi
-
14
-
@wiedźma łzy oczyszczają organizm z toksyn , dobrze że umiesz płakać. :)