Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

A.Between

Użytkownicy
  • Postów

    110
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez A.Between

  1. List-post bez adresu krąży między błahym gestem a potrzebą znaczenia. Nie chcę skąpić — nie znam tylko miary. Czasami dobrze zrobić z siebie idiotę, świadomie, bez alibi, jakby to była jedyna forma uczciwości. W związku , uczymy się trwania. Na szczycie zbiegają się drogi: zaczyna się zwyczaj kochania, kończy potrzeba wyjaśnień. Oczarowanie przychodzi jak warunek, nigdy jak obietnica. Pragnienie jest ruchem — koniecznością, która nie pyta o sens. Rutyna porządkuje oddech, uczy ciszy między zdaniami. Niebezpieczeństwo zaczyna się wtedy, gdy pragnienie przestaje być potrzebne, a wciąż domaga się miejsca — jak mebel, którego nikt nie wynosi. Piszę do nikogo. Tylko cisza potwierdza odbiór. Aż do końca.
  2. @Maciek.J fajny tekst, trochę rozciągnięty nienaturalnie ale bardzo ciekawy i wciągający.
  3. Magiczne Lena.
  4. Po przeczytaniu tytułu uświadomiłem sobie , że drzewa są świadkami wielu pokoleń. Są jak posągi, mijam takie podczas spacerów. Wieczorami wyglądają bardzo dostojnie i tajemniczo. Fajny utwór, pobudza wyobraźnię. Pozdrawiam Waldku.
  5. snuję się po za­ka­mar­kach two­jej i swo­jej duszy jeszcze tli się spokój i cisza wy­pełnia mi głowę a prze­cież świt już pat­rzy mi w oczy i noc się kruszy tu wiara żag­le pełni i czas na za­mysły no­we dzień egois­tyczny - słońce wschodzi in­ne niż wczo­raj mil­knie czer­wienią a cienie tańczą do­koła nas szu­kam in­spi­rac­ji i chcę żeby ktoś mnie prze­ko­nał że war­to osza­leć cho­ciaż za­bo­li ko­lej­ny raz myślisz - por­wie go nurt rze­ki w której na­wilżam dłonie mil­kniesz i do­ty­kasz moich ust nie pat­rząc mi w oczy na rzęsach krop­le niepew­ności i nie wiesz co po­wiem lecz masz pew­ność co czuję do­ty­kając cię tej no­cy
  6. @Whisper of loves rain nie odnajduję słów, żeby oddać uczucia , które niesie ten wiersz. Jest mi bardzo bliski, ..
  7. @hania kluseczka nieprawdziwa? Na przykład, udawana , ale nie o tym piszę.
  8. @Whisper of loves rain very good. 🙂 Mógłbym napisać że czytasz ze zrozumieniem ale to tylko część prawdy. W Twojej wypowiedzi jest sporo emocjonalnej dojrzałości. Dużo życiowego doświadczenia a może naczytałeś/aś się książek. Jestem bardzo miło zaskoczony. Dziękuję.
  9. @Nata_Kruk to prawda , też tak uważam.
  10. @tie-break to co jest pierwsze nie może być drugim. Owszem , nie należy mylić pożądania, zauroczeniam, z miłością. Chociaż może się okazać początkiem miłości albo tylko fascynacją. Tak jak każdy z nas jest inny, inaczej czujemy, postrzegamy, widzimy słyszymy. Błędne jest te definiowanie uczuć, których nie rozumiemy . To jakby próbować namalować czyjeś uczucia, na przykład miłość.
  11. Nauczyłem się dostrzegać Albo ktoś mi podpowiedział Patrz - jak wszystko się zmienia Bo prawdziwa miłość nie zawiedzie Powiedz czy o tym myślałaś Że uczucia mogą zdezerterować Dojrzeć się od niechcenia Potrafią zmienić kolor oczu Wiesz to dość dziwne jest Gdy wszystko w co wierzyłaś Rozsype się w pył , uleci Zostaje samotność i bezradność Plany i przyjaciele znikną jak letnia mgła Logika nie ma tu zastosowania Alegorie też nie są nikomu potrzebne Poezja staje zwyczajnie mdłą Czy to nazywamy prozą życia? Szczęścia jak Jerzyki lub Albatrosy Szybujące nad wypatrującymi oczami A marzenia zbyt ciężkie żeby wzlecieć A prawdziwa miłość ponoć nie zawiedzie Tu euforia stagnacja nienawiść Jak konflikt zbrojny gdzie nie ma wygranych Wszyscy cierpią i chcą zapomnieć
  12. Esencja, w pościeli jak w wehikule czasu. 🙂
  13. Jeśli mam wybierać , forma jest dla mnie drugorzędną. Ładnie podałaś to , co chciałaś . Fajne , prawdziwe, ciekawe - dojrzałe. @A.Between po chwilę namysłu,doszedłem do wniosku, że też trochę smutne. 🙂
  14. A.Between

    Kawiarniany gwar

    ja dziękuję,,:)
  15. A.Between

    Kawiarniany gwar

    W la­biryn­cie drzew Od­najdu­jemy spokój Bo nie jes­tem sam -------------------------------- Wo­nią przy­jaźni Na­syco­ne po­wiet­rze Skarży to miejsce ------------------------------ Ka­wiar­niany gwar Za­pach wyt­wornych szeptów Sa­mot­ność w szkle ------------------------------------- Zab­rakło tam nas Nig­dy nie byłaś blisko Czy­tałaś przyszłość
  16. O synu mój — głos w gasnącym dzwonie, czy słyszysz mnie, gdy cień się kładzie? Gdy noc, jak welon, snuje się po tronie dni, których nie odzyskam w zdradzie? Kochałem cię w milczeniu ścian, w spojrzeniu, co nie znało słowa — lecz serce drżało — jak pusty dzban, gdy wiatr w nim szuka snu – bez słowa. Twój śmiech był światłem, lecz ja, z kamienia, nie znałem blasku – tylko cień. Więc gubiłem cię… bez pożegnania, jak dusza gubi ślad przez dzień. Teraz, gdy tętno gaśnie w zmroku, a mgła spowija każdy ruch — widzę cię znów — u twojego progu, z dzieckiem na ręku — jak dawniej Bóg. Niech twe ramiona nie znają chłodu, niech dłoń twa trzyma świat bez win. Ja odejdę — w cień, wśród lodu — lecz we mnie zawsze: ojciec i syn
  17. Śniłem cię — jak śni się zapach nieznanej jeszcze skóry, nim dotknie go wieczór w niepojętym geście światła. Twoje imię nie padło ani razu — a jednak w każdym drgnieniu powieki odnajdywałem jego cień. Byłaś tylko spojrzeniem, które zatrzymałem zbyt długo — i właśnie to „zbyt” zaczęło we mnie pulsować. Nie wiem, czy to grzech — czy tylko światło odbite w źrenicach, które wiedzą więcej niż chciałyby przyznać. Czasem myśl o tobie jest jak tkanina — przeźroczysta, chłodna, lecz przyciąga ciepło dłoni, której nigdy nie miałem odwagi położyć. Między nami jest przestrzeń wypełniona nieobecnością — tak gęsta, że mogłaby być dotykiem. Kocham cię z daleka — nie przez brak bliskości, ale przez bliskość, której nie wolno było spełnić. A jednak czasem, gdy noc oddechem rusza firankę, mam wrażenie, że byłaś tuż obok — i tylko niedomknięty wers nas dzieli.
  18. @Kiedy Jest Dzisiaj trochę smutny, trochę chaotyczny ale po uporządkowaniu mógłby być bardzo interesujący.
  19. Myśli, gdy podlewasz kwiaty, spoglądasz przez okno - dokąd cię prowadzą? A kiedy wpatrujesz się w niebo, śledząc niezdecydowany klucz dzikich gęsi, co naprawdę czujesz? Czy wolność ma właśnie ten smak — nienazwany, jak głęboki oddech, przed skokiem ? Skrzydła są gotowe, znasz kierunek i cel i serce wariuje ale lot - strach; jaki wiatr dokąd zaniesie ? Co jutro powie świat? Skrzydła gotowe. Lot — nie.
  20. Gdy ok­na prze­cierają sen­ne oczy Roz­kwi­tasz krop­la­mi deszczu Nie wiem jeszcze, czy przy mnie stoisz Cho­ciaż noc jest z na­mi i w nas gości Lu­bię gu­bić się w twoim uśmiechu Gdy sa­mot­ność leczy lęki Siada­my na pe­ronie wszechświata Ob­serwując zbliżające się prag­nienia A marze­nia jak słowa piosenki Za­pisują się w naszych spoj­rze­niach Tych nie ujaw­nionych jeszcze Niepew­nych wspólne­go istniena
  21. @Deonix_ dziękuję
  22. jestem ciekawy twoich spojrzeń z wczoraj tych nienagannie skrywanych przed światem słów których nigdy usłyszeć nie zdołam myśli kreacji potarganej wiatrem stęsknionym wzrokiem dotykasz obrazów namalowanych czerwienią jesieni patrząc bezradnie w lustro bez wyrazu wiesz że nie zdołasz nic w tym wszystkim zmienić widzę jak idziesz z twarzą jakich wiele wybraną z szafy właśnie na ten spacer gdy dookoła pseudo przyjaciele nie chcą postrzegać takich słów inaczej płytkim oddechem malujesz pejzaże gdy deszczem spływa czarna melancholia a każdy skrawek ukrywanych marzeń chce się uwolnić boi się żałować jedno na pewno kiedyś córce powiesz chronić ją pragniesz więc fakty docenisz by nie do końca zrozumieli wszyscy może imiona bohaterom zmienisz
  23. @hania kluseczka dziękuję za opinię. :) @A.Between udzielisz mi kilku rad żebym pisał ciekawej? :))
  24. @bazyl_prost a jeśli tonie. To rozumiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...