Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

A.Between

Użytkownicy
  • Postów

    95
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez A.Between

  1. O synu mój — głos w gasnącym dzwonie, czy słyszysz mnie, gdy cień się kładzie? Gdy noc, jak welon, snuje się po tronie dni, których nie odzyskam w zdradzie? Kochałem cię w milczeniu ścian, w spojrzeniu, co nie znało słowa — lecz serce drżało — jak pusty dzban, gdy wiatr w nim szuka snu – bez słowa. Twój śmiech był światłem, lecz ja, z kamienia, nie znałem blasku – tylko cień. Więc gubiłem cię… bez pożegnania, jak dusza gubi ślad przez dzień. Teraz, gdy tętno gaśnie w zmroku, a mgła spowija każdy ruch — widzę cię znów — u twojego progu, z dzieckiem na ręku — jak dawniej Bóg. Niech twe ramiona nie znają chłodu, niech dłoń twa trzyma świat bez win. Ja odejdę — w cień, wśród lodu — lecz we mnie zawsze: ojciec i syn
  2. Śniłem cię — jak śni się zapach nieznanej jeszcze skóry, nim dotknie go wieczór w niepojętym geście światła. Twoje imię nie padło ani razu — a jednak w każdym drgnieniu powieki odnajdywałem jego cień. Byłaś tylko spojrzeniem, które zatrzymałem zbyt długo — i właśnie to „zbyt” zaczęło we mnie pulsować. Nie wiem, czy to grzech — czy tylko światło odbite w źrenicach, które wiedzą więcej niż chciałyby przyznać. Czasem myśl o tobie jest jak tkanina — przeźroczysta, chłodna, lecz przyciąga ciepło dłoni, której nigdy nie miałem odwagi położyć. Między nami jest przestrzeń wypełniona nieobecnością — tak gęsta, że mogłaby być dotykiem. Kocham cię z daleka — nie przez brak bliskości, ale przez bliskość, której nie wolno było spełnić. A jednak czasem, gdy noc oddechem rusza firankę, mam wrażenie, że byłaś tuż obok — i tylko niedomknięty wers nas dzieli.
  3. @Kiedy Jest Dzisiaj trochę smutny, trochę chaotyczny ale po uporządkowaniu mógłby być bardzo interesujący.
  4. Myśli, gdy podlewasz kwiaty, spoglądasz przez okno - dokąd cię prowadzą? A kiedy wpatrujesz się w niebo, śledząc niezdecydowany klucz dzikich gęsi, co naprawdę czujesz? Czy wolność ma właśnie ten smak — nienazwany, jak głęboki oddech, przed skokiem ? Skrzydła są gotowe, znasz kierunek i cel i serce wariuje ale lot - strach; jaki wiatr dokąd zaniesie ? Co jutro powie świat? Skrzydła gotowe. Lot — nie.
  5. Gdy ok­na prze­cierają sen­ne oczy Roz­kwi­tasz krop­la­mi deszczu Nie wiem jeszcze, czy przy mnie stoisz Cho­ciaż noc jest z na­mi i w nas gości Lu­bię gu­bić się w twoim uśmiechu Gdy sa­mot­ność leczy lęki Siada­my na pe­ronie wszechświata Ob­serwując zbliżające się prag­nienia A marze­nia jak słowa piosenki Za­pisują się w naszych spoj­rze­niach Tych nie ujaw­nionych jeszcze Niepew­nych wspólne­go istniena
  6. @Deonix_ dziękuję
  7. jestem ciekawy twoich spojrzeń z wczoraj tych nienagannie skrywanych przed światem słów których nigdy usłyszeć nie zdołam myśli kreacji potarganej wiatrem stęsknionym wzrokiem dotykasz obrazów namalowanych czerwienią jesieni patrząc bezradnie w lustro bez wyrazu wiesz że nie zdołasz nic w tym wszystkim zmienić widzę jak idziesz z twarzą jakich wiele wybraną z szafy właśnie na ten spacer gdy dookoła pseudo przyjaciele nie chcą postrzegać takich słów inaczej płytkim oddechem malujesz pejzaże gdy deszczem spływa czarna melancholia a każdy skrawek ukrywanych marzeń chce się uwolnić boi się żałować jedno na pewno kiedyś córce powiesz chronić ją pragniesz więc fakty docenisz by nie do końca zrozumieli wszyscy może imiona bohaterom zmienisz
  8. @hania kluseczka dziękuję za opinię. :) @A.Between udzielisz mi kilku rad żebym pisał ciekawej? :))
  9. @bazyl_prost a jeśli tonie. To rozumiem.
  10. @bazyl_prost a kto? :)) @A.Between Skąd pomysł, że podpisuję się pod cudzym wierszem? A nawet gdyby tak było. Czy nie powinieneś skoncentrować się bardziej na wierszu, niż na tym kto się pod nim podpisał ? Sherlocku
  11. @Tectosmith Dziękuję
  12. @Berenika97 🙂
  13. Wiesz - ja lu­biłem zachmurzo­ne niebo Cel­tyckie chóry przy dębo­wych stołach Gdy gar­son mil­cząc Guin­nessa na­lewał I krzepnął spokój bo świat mnie nie wołał W ra­mionach gro­zy czy też w brzas­ku chwały To­piłem obłęd który wciąż doj­rze­wał Świat wy­dawał się być niedos­ko­nały Dla am­bicji i wewnętrznych prze­mian Ce­niłem piękno po­nad wszelką miarę Budząc nadzieję roz­siewałem smut­ki Kar­miłem ciało i tra­ciłem wiarę Gry­wając w ba­rach za bu­telkę wódki Słowa spłonęły wiatr roz­wiał po­pioły Spoj­rzałem w stud­nię swo­jej ciem­nej duszy Wie­czność od­kryłem w ok­ruszkach po­kory Kroplą od­wa­gi zło pragnąc wyk­rztu­sić Dzi­siaj ro­zumiem dokąd ten świat zmie­rza Wszys­cy to wiemy lecz nikt nic nie zmieni Chcę być świadec­twem Two­jego przy­mie­rza Pa­nie coś stworzył tę prze­piękną Ziemię
  14. @Berenika97 podoba mi się .
  15. Budzę się — nie wstaję z łóżka, tylko słucham, jak dzień przegląda się we mnie niczym w zmatowiałym lustrze. Kawa i prochy — za wszystkie przeżyte lata. Samochód czeka pod domem jak milczący świadek zobowiązań. Chwila samotności — która dziwnie cieszy. Spojrzenie w niebo: ptaki, obłoki, obietnica spokoju. W domu gitara,sto wierszy w niedokończonych szkicach. Łódka, wędki pochłonięte przez pętlę czasu, co zawsze wraca, ale nigdy w tej samej wersji
  16. @bazyl_prost sam też nie znoszę pasów szczekających na wiatr. Ale przecież taka ich natura. Chcą nas chronić.@KOBIETA mnie też.
  17. @Leszczym rzeczywiście tak uważam.
  18. @bazyl_prost trochę poetycki jest. @KOBIETA mnie też.
  19. @Berenika97 nie jest głupi. Jest właściwy. To tylko inny przylądek. Nie przejmuj się .
  20. @Berenika97 Abi to mój pies ,którego musiałem dzisiaj uśpić. @bazyl_prost a jakie to ma znaczenie.
  21. Zabieram cię w ten wiersz, gdzie żal po życiu śni się jeszcze. Zabieram cię na śmierć — komu wybaczyć, że wiem więcej? Ramię lęku uchyla drzwi, jakby znało mnie od zawsze. Doprowadzę dziś nad Styks, ugnę się, a ty tu zaśniesz. Na brzegu zostawię łzy cicho, wzrok spuszczę — nie ze wstydu, lecz by nie zdradzić tego, co już przeszło.
  22. @andrew chyba trudno byłoby się z tym nie zgodzić. @Christine cieszy mnie fakt gdy do kogoś trafia to co piszę. Chociaż pochwały są miłe, zdecydowanie preferuję szczerość.;)
  23. Nie szukam zgody w cudzych spojrzeniach, ani oklasków za szczerość snów; piszę, bo cisza zna moje imię i tylko w słowie dostrzegam grunt. Ktoś mi zarzucał — nie raz, nie pierwszy szacunku brak, egoizm, chłód; że wciąż powracam do własnych wierszy, jakby w nich krył się jedyny sąd. Piszę dla siebie — nie z próżnej pychy, lecz z głodu prawdy, troski o sens; bo zanim słowo wyruszy w innych, musi mnie przejść — przez szpik i przez krew.
  24. @Christine Ładnie i mądrze . :)@bazyl_prost śmiało można tak powiedzieć:))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...