-
Postów
2 448 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Treść opublikowana przez Migrena
-
*" Caritas in veritate"
Migrena odpowiedział(a) na Annna2 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Annna2 To przejmujący testament refleksji nad egzystencją. Esencją refleksji o. Josepha Ratzingera (Benedykta XVI): Miłość nie jest uczuciem, lecz czynem opartym na Prawdzie. Aniu. Twoje wiersze to zawsze głębokie studium nad człowieczym losem. Trzeba ten wiersz z namaszczeniem studiować. I ja to z przyjemnoscią zrobię !!! -
@wierszyki Ten wiersz.... Róża symbolizuje wieczną godność Piękna. Nadzieja jest w jaskrawym, surrealistycznym cudzie jaguara w magencie. Bardzo, bardzo zgrabna poezja tu jest :)
-
Polityk w blasku kasy
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka I tutaj się z Panią zgadzam :) Dziękuję Al. @wierszyki O nas nie myślałem :) To tylko Oni - te łachudry nienasycone ! My jesteśmy " w porzo". -
Polityk w blasku kasy
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Dziękuję. A ja się stęskniłem za Twoimi aromatycznymi, niebanalnymi komentarzami :) Dzięki ! -
Nie zdążysz **
Migrena odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis ....bo Twój wiersz jest prześliczny :)- 23 odpowiedzi
-
1
-
- proste słowa
- pośpiech
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Polityk w blasku kasy
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Annna2 ale już Aniu jestem :) Dzięki wielkie :) -
Polityk w blasku kasy
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@violetta Violu :) Dla nich czy dla nas ? -
naiwność serca powoduje
Migrena odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@iwonaroma Ból i zranienie są egzystencjalną krwią. Baardzo podoba mi się Twój wiersz :) -
Polityk w blasku kasy
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@violetta Każdy :) Złapany - złoty chłopiec platformy. -
Nie zdążysz **
Migrena odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis Wiersz mówi mi że pęd życia jest iluzją efektywności, która prowadzi do pustki, ponieważ prawdziwa wartość istnienia kryje się w uwaznym, świadomym spowolnieniu, a nie w nieustannej gonitwie za nieuchwytnym "więcej". Sugestywny ten wiersz jest bardzo :) Z bogatym poetyckim wnętrzem !- 23 odpowiedzi
-
2
-
- proste słowa
- pośpiech
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@Toyer Śmierć, rozważana jako nieuchronna i bezprzyczynowa granica, zmusza do refleksji nad błahością i jednocześnie najwyższą wagą życia. Dobry wiersz.
-
@Nata_Kruk Nata. Wewnętrzne dorzecze umysłu nadaje rytm chaotycznej loterii życia, w której czas mierzony dobami jest iskrą, a czas mierzony latami – trwałym pulsem bytu. Tak to sobie odczytałem :) Serdeczności :)
-
@Alicja_Wysocka Alicjo. Pokazałaś jak codzienne rzeczy mogą stać się metaforą naszego życia. "Wyjście po powietrze" to nie tylko gest ucieczki ale symbol szukania równowagi w naszym zwariowanym świecie. Bardzo zabawny wiersz :)
-
@Berenika97 Bereniko. Ton ciężki, niemal apokaliptyczny a jednak osobisty. W świecie, który miele wszystko w masę, ocala nas uparte trwanie w rytmie własnego kroku. Twoja poezja. Już mi się do niej tęskniło :)
-
Polityk wchodzi do swojego mieszkania jak huragan w brylantowym smokingu, z kieszeni wysypują się złote monety jak deszcz meteorytów, z teczki wylewają się banknoty jak zielona powódź papieru, a złote sztabki uderzają o podłogę jak kły mamuta, rytmicznie, w takt jego serca – serca pompowanego łapówkami. Pudełka po butach trzeszczą jak trumny przepełnione banknotami, mikser wiruje w szaleństwie i pluje monetami, kaloryfer jęczy, dusząc w sobie koperty gorące jak węgiel z piekła, a szuflady wybuchają jak armaty absurdu, plując na podłogę kolejne łapówki, które wiją się jak robaki karmione podatkami narodu. Banknoty tańczą w powietrzu niczym skrzydła szarańczy, opadają na stoły, krzesła, rośliny, na kota mdlejącego w kącie, szeleścią chórem za oknem: – Idioci, głupcy, płaćcie, płaćcie dalej, bo każda wasza złotówka jest jego świętem. W szafie – sejf, w sejfie sejf, w sejfie kolejny sejf, a każdy mdleje od ciężaru złotych sztabek i banknotów, trzęsie się jak pacjent w gorączce, ale polityk otwiera je z czułością, jakby były matrioszkami chciwości, i śmieje się, że nigdy nie będzie ostatniego dna, bo chciwość nie zna spodu. Złote sztabki układają się w piramidy, monety stukają jak werble koronacji, a polityk klęka przy tym skarbcu jak kapłan pychy, całuje banknoty, tuli złoto, wdycha je jak kadzidło, i szepcze: – Jeszcze… jeszcze… naród niech kona, a ja będę królem złotego świata! Dywan próbuje go udusić ze wstydu, kanapa wyje jak pies skatowany podatkiem, lustro pęka i krzyczy: „Patrzcie na monstrum, co żywi się waszym chlebem!” Ale polityk śmieje się, śmieje tak, że ściany pękają, śmieje się banknotami, śmieje się sztabkami, śmieje się narodem za oknem, który stoi w kolejce do życia – z pustymi kieszeniami i pełnym rachunkiem sumienia. Aż wreszcie staje sąd, w progu, z uśmiechem jak bankomat, i mówi jak wyrocznia absurdu: – Te złote monety? Nie jego. Te banknoty w pudłach po butach? Nie jego. Te sztabki pod dywanem, te koperty w kaloryferze? Nie jego, nie jego, nie jego. I polityk wychodzi wolny, czysty jak kryształ w kieliszku szampana, śmiejąc się w złocie i papierze. A naród za oknem, głupi, naiwny, wyzuty – bije mu brawo i płaci dalej, bo wierzy, że ten skarbiec wypełniony łapówkami zbudowany jest dla niego, choć naprawdę zbudowany jest na nim.
-
@Annna2 Aniu. Dziękuję. Buzia mi się roześmiała do Twoich słów :)
-
Przychodzi bez kroków cisza w jej dłoniach jak popiół śpiewający w kominie nocy. Nie woła po imieniu, nie prosi o światło, zamyka oczy światu i gasi świat w tobie. Był jeszcze śmiech w poranku, echo słów szukających drogi, dotyk, co grał na skórze, nim czas kruszył się pod żebrami. Chleb pachniał, szumiała kawa w czajniku, słońce drżało na szybie jak złoty pył w płucach - i nagle ktoś wydmuchał płomień z oddechu. Piasek zdradził klepsydrę, oddech rozdarł się jak pergamin, a serce rdzewiało jak zegar w ruinach ciała. Przychodzi, gdy milkną wszystkie imiona, gdy język staje się kamieniem, a krew, co była ogniem, uczy się być wodą, która zamarza. Nie ma w tym gniewu, nie ma łaski - tylko lustro bez odbicia, noc, co nie zna świtu, ręka, która dotyka - i wymazuje. Śmierć nie jest krzykiem, lecz ciszą w płucach. Nie końcem, lecz pustką po końcu, gdzie nawet cień się nie porusza, bo nie ma już światła, by go urodziło. I zostajesz - nie ty, lecz ślad po oddechu, rozpływający się w chłodnym bezczasie, jak atrament w czarnej wodzie, gdzie żadna dłoń nie pisze już imion.
- 7 odpowiedzi
-
12
-
@Leszczym W tym szaleństwie to niedługo doczekamy szesnastek. Państwo - to. ci ?
-
Powiedziałem spierdalaj
Migrena odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Czasami tak właśnie trzeba. -
Nad mogiłą nieznanego partyzanta
Migrena odpowiedział(a) na Kamil Olszówka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Kamil Olszówka Kamilu. Ty jesteś piękny i wielki człowiek !!! Wielkie dzięki Bogu, że jesteś !!! -
@Annna2 Aniu. Pięknie uchwycony ulotny czas i melancholia jesieni. Ale lata szkoda....
-
Odszczepieniec (o kim mowa?)
Migrena odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold Gorzkowski Powiem jak do tego doszedłem. Nie mam przeciez takiej wiedzy jak Ania. Pierwsze nazwiska to wydłubane z pamięci po książkach które kiedyś przeczytałem. Ale u mojej prababci wisiał w kuchni "obraz". Albo raczej wydrukowany plakat ? Czarna rama, długi prostokąt. Tło ciemne. Pamiętam tylko niebieskie sukno na długaśnym stole. Styl - ostatnia wieczerza. Pośrodku, na podwyższeniu Kołłątaj. Po bokach sześć albo siedem osób z każdej strony. Mężczyżni. Pod postaciami białe prostokąty a w nich czarnym piórkiem podane nazwiska. Przy końcu stołu,po lewej stronie Kołątaja mężczyzna. I podpis S.Gorzkowski. Tak zapamiętałem. I teraz tak. Twój tekst Robercie to tekst sentymentalny. Więc skojarzyłem. Internet i mamy bohatera : Franciszka Gorzkowskiego ! Pomarudziłem sobie :) -
Odszczepieniec (o kim mowa?)
Migrena odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold Gorzkowski Chodzi o Franciszka Gorzkowskiego !!!!! -
Odszczepieniec (o kim mowa?)
Migrena odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold Gorzkowski Jakub Jasiński Szafot. Ostatni mój strzał. -
Odszczepieniec (o kim mowa?)
Migrena odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold Gorzkowskiwedług mnie Twój wiersz mówi o Józefie Zaliwskim. Cmentarz Montmartre. Widziałem. @Robert Witold Gorzkowskicholera. Może też chodzić o Artura Zawiszę. Stracony na szafocie....