Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

hania kluseczka

Użytkownicy
  • Postów

    580
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez hania kluseczka

  1. @hollow man no wiem, erekcjato zrównuje z ziemią, różne takie, przemycone i głównie skupia uwagę na zakończeniu fajnie, że wyjaśniłeś i tym samym mogę sobie wyryć złotą czcionką w główce, że nie wypisuję głupot czasami;)
  2. @KOBIETA pewnie przydałoby mi się, ale przy temacie czerpania korzyści, z pozycji seksualnych od razu mi się alarm włącza, nie humor :P
  3. https://suno.com/s/VMCyMxGaeiHbgjdr
  4. @KOBIETA ubieranie było skrótem myślowym, sobie przypuszczam że raczej nie masz dwóch lewych rąk z niedowładem opuszków i to nie ja poprosiłam o namiary na jego brylanty;)
  5. @hollow man jeszcze dopiszę, na górze się wydaje (chyba) że to ona jest ofiarą tej relacji a na dole się okazuje że to on, nie wyszedł z niej, z życiem;) @violetta cieszenie się, radość, pojawia się jako stan bycia, a nie efekt myślenia, często nie da się jej uzasadnić argumentami, więc może i trzeba ale często nie można, bo np. sporo powalonych drzew leży sobie, na przeszkodzie ;)
  6. @violetta zgadzam się, miłość to ciężka praca, nie można osiadać na laurach, bo wtedy zbiera się na niej kurz;) niestety, znam wiele historii z życia wziętych gdzie ludzie, po 40, 50 latach pożycia, nagle (?) przestają się znosić, w dodatku odbija głównie babom, które występują o rozwód, które nagle( ?) nie mogą już wytrzymać ze swoim mężem i wszystko im w nim przeszkadza, nie wiem, może to przez menopauzę, spadek hormonów i zanik libido;) na moje oko, popęd seksualny odgrywa ważną rolę w miłości:) nigdy do niego wrócę i piszę to z całą odpowiedzialnością, widocznie niepisane mi skarby :) @KOBIETA mógłby być nawet w twoim stylu, w sukienki mnie także ubierał, niespecjalnie preferuję takie fatałaszki, ale trzeba przyznać, że wymyślone przez niego stylówki dla mnie, były zajebiste, choć swoich ukochanych dżinsów, nigdy zbyt długo nie zdradzałam;)
  7. @violetta super:) też znam takie pary, które poznały się w liceum i spijają sobie z dzióbków, do dziś, kiedy są już dziadkami, nie wiem, jak to możliwe :)
  8. @violetta a żona co robi, skoro on tak o wszystko dba? i nawet cały dom udźwignie na własnych barkach?;) nie czuje się niepotrzebna?;)
  9. hania kluseczka

    haiku

    @bazyl_prost moja zazwyczaj w ten sposób domaga się uwagi i drapania za uszkiem;)
  10. @violetta chłopaka - sponsora? miałam kiedyś takiego, dosłownie nosił mnie na rękach, obsypywał brylantami, a do domu przynosił połowę perfumerii sephory i muszę ci powiedzieć, że wcale mnie to nie ekscytowało, widocznie, jak czas pokazał, nie był moją drugą połówką pomarańczy ;) na którą haruję :P @violetta za jego czasów odkryłam addict diora, używam do tej pory, to jedyne (upodobanie), które mi po nim pozostało:)
  11. @hollow man ja to sobie tak wymyśliłam, peelka na górze skupia się na sobie, racjonalizuje własne trwanie, nazywa swój ból czymś znaczącym i próbuje się usprawiedliwiać, że została, no ale to usprawiedliwianie siebie, ma się nijak do konsekwencji, bo dół, rozsadza tę narrację, ponieważ okazuje się, że doprowadziła człowieka do końca życia, wywołała śmiertelny skutek i pewnie to nie była taka wyssana relacja z palca, jak jej się wydawało i że stawką wcale nie było jej cierpienie, tylko czyjeś życie @violetta, @KOBIETA ja mam taką teorię, że nie da się nikogo zmienić, jak relacja jest świeżutka, to wiadomo, że może jedno i drugie, troszkę bardziej się stara, staje na paluszkach, nagina się, przymyka oko, aby podnieść swoje tzw. notowania;) ale z czasem, wychodzi szydło z worka:P lepiej aby to się się stało szybciej niż później czyli po piąteczce dzieciaczków ;)
  12. @Berenika97 związek jest dla mnie dość nieoczywistym punktem wyjścia (albo zejścia:) jak już go rozłożę, na czynniki pierwsze, to ci potaknę, albo i nie :) @violetta jakoś tak ciężko podnosi mi się rękę, na wszelki dobrobyt tego świata, choćby sobie i był, pożerający, czyjeś zakończenie ;)
  13. @violetta do końca życia można, ja czekanie opanowałam do perfekcji na chrząszcza padlinożernego :P @KOBIETA ockhama? niestety nie jestem wyznawczynią chodzenia sobie, na łatwiznę :P
  14. @KOBIETA mi niespecjalnie, ale jakoś musiałam wybrnąć z tego katharsis i zrobić z tego erekcjato :P
  15. @KOBIETA to tylko takie, na wyrost, przekłamanie, żeby się " w poezji zgadzało" a już niekoniecznie, z życiem ;)
  16. pewnie to nie była miłość tylko oddanie sensu którego nie potrafiłeś unieść przypisałam ci status nieuchronności aby nie wiedzieć że nic między nami nie wynikało z przymusu obmacywania swoich kruchych miejsc pomyliłam intensywność z przeznaczeniem brak odpowiedzi z esencją czekałam jakby twoja obecność mogła mnie usprawiedliwić wytłumaczyć moje oddanie ale ty nie przychodziłeś ocalić mojej wolności moja udręka nie była dowodem stała się wyborem powtarzanym tak długo aż wydał mi się losem nie odchodzę oczyszczona odchodzę odpowiedzialna za twojego samobója
  17. @hollow man wierzę, tylko jak ich znaleźć, skoro człowiek szukający pomocy, ma zaburzoną percepcję, sam siebie nie widzi w lustrze, albo nie chce na siebie patrzeć, to jak ma rozpoznać/ rozróżnić tych którzy chcą mu pomóc, od tych niedouczonych z własnymi problemami? z dermatologiem jest jednak łatwiej, można poczytać coś w google i podrzucić mu diagnozę, w kierunku której chętnie zleci badania, oczywiście odpłatne, nie na NFZ;)
  18. @violetta w ogóle tego nie neguję, a czasami nawet sobie współczuję, że nie mam czasu schować się pod kocykiem i trochę się boję, tego momentu, że kiedyś być może, będę go miała i jak i czy siebie, wtedy odnajdę, pod tym kocykiem :)
  19. @violetta nie moje klimaty, kocyk napawa mnie dreszczem zmarnowanego czasu, być może jestem jak border collie, nie za bardzo umiem, odpoczywać chyba, że, z narcyzem;)
  20. @hollow man w sumie nie wiem w czym terapeuta jest lepszy od np. takiego dermatologa, przychodzisz do 10 różnych, z nawracającym, czerwonym swędzeniem na skórze i żaden z nich nie wie co to jest, tylko sobie strzelają w ciemno, za 300 zł. ( przypadek mamusi;)
  21. @hollow man wiersz bardzo dobry, jak to zwykle, u ciebie:P wielowątkowy nie mam żadnej wiedzy o terapiach, ale wydaje mi się że człowiek (nieobarczony chorobą psychiczną) najpierw sam sobie powinien zadać pytanie, co chce od życia, czy jeszcze mu się chce w nim uczestniczyć, czy chce już się staczać po równi pochyłej, czy może jeszcze wolałby powalczyć o siebie, każdy z nas (nieobarczony chorobą psychiczną) pewnie ma świadomość kiedy i jak doprowadza swoje ciało czy psychikę, do destrukcji i na jakim jest etapie, samozniszczenia ;) a jeśli ktoś postanowi sobie umrzeć np. zapijając się na śmierć, to i tak umrze i żadna 55a, jeszcze bardziej naukowa terapia ani najbardziej empatyczny, wyuczony, wczuwający się w swoją rolę ;) terapeuta mu nie pomoże:) ps. moje jabłuszko, spadło bardzo, bardzo daleko od jabłonki, na szczęście, nie zinternalizowało jej niezrównoważenie nadwrażliwych wzorców zachowań ;)
  22. @hollow man z tym gorzkim romantyzmem (ładnie to nazwałeś:) mogę się akurat zgodzić, jestem osobą pragmatyczną i twardo trzymam się matki ziemi, może to i też taka linia obrony, przed ciosami, których zawsze się spodziewam, jestem na nie przygotowana i staram się nie rozleniwiać w pozytywach;) nienawidzę, tak na serio, tylko polityków wszelkiej maści, którzy od prawa po lewo, robią nam krzywdę :P po prostu często się wkurzam, potem nakręcam i nie potrafię wyrazić swoich emocji, swojego punktu widzenia, czasem, bez wchodzenia w szeregi plutonu egzekucyjnego, ale na drugi dzień mi przechodzi, a za tydzień już nie pamiętam o co w ogóle chodziło, nie rozpamiętuję jakiś gorszych moich relacji z ludźmi, po burzliwej wymianie, za parę dni, możemy już znowu opowiadać sobie kawały;)
  23. @hollow man poezja mi, w gruncie rzeczy, zwisa, jeśli miałabym być szczera:) zawsze chodziłam swoimi krętymi drogami i tak już pozostanie, przyzwyczaiłam się do tego, że nie jest na nich łatwo i przyjemnie, ale tak już pozostanie, nie sądzę abym miała skrzywienie optyki, (w nie tylko) moim życiu awersacja goni awersację, niestety nie mogę najczęściej, za nią nadążyć ;)
  24. @hollow man nie wiem czy mi się coś poprawiło, erekcjato od zawsze wpisywało się w moje flow i bardzo przewrotną, nieoczywistą osobowość oraz wyszukiwanie haczyków w spokojnej tafli jeziora, natomiast straciłam sens pisania, w ogóle, po co ja to robię i komu to potrzebne, ani do czego, pojęcia nie mam;)
  25. @hollow man już mi się nie chce walczyć z każdym tekstem o erekcjato:) można by zostawić tylko "parkingowego", no ale żadne to odwrócenie tekstu, równie dobrze mogłoby być w publicznym WC ;) a ta dłuższa końcówka oddaje (mz) niewspółmierność zachowania peelka w odniesieniu do problemu i o to mi głównie chodziło :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...