-
Postów
435 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mitylene
-
***(w kieszeni nóż)
Mitylene odpowiedział(a) na Monia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Monia wydaje mi się, że ten wiersz traktuje o tym, że nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć co tkwi w drugim człowieku- stąd ten motyw klucza, który nie tak łatwo "dopasować i odnaleźć do głowy". Ciekawy wiersz, budzący poniekąd niepokój. -
@aniat. fajnie, rytmicznie opisany stan miłości platonicznej.Ta lekka forma nadana w wierszu jeszcze bardziej podktreśla "swobodny" charatker tego uczucia. Wiersz bardzo mi się podoba, bo niesie w sobie taki delikatny podmuch uczucia, bez zobowiązań i nadętych fraz.Pozdrawiam serdecznie:)
-
Tu znajomy dotyka mnie wiatr
Mitylene odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar to co znajime jest dla nas bezpieczne i dlatego tak dobrze czujemy się w takich ramach. Żeby nie było jednak za nudno opyszczamy czasami tę strefę komfortu, aby zbadać nieznane rejony i poczuć sercem inne emocje, tak jak przywołana w wierszu wędrówka do gwiazd. Podoba mi się w tym wiersxu motyw znajomego wiatru, który subtelnie dotyka cząstę duszy- to już moja taka nadinterpretacja:) Pozdrawiam i życzę miłego dnia:) -
@KOBIETA ten motyw piwrotu do domu odczytuję jako odnalezienie odpowiedzi na nurtujące pytania egzystencjslne stawiane poezji. Błądząc po jej rozdrożach pod liryczny próbuje nadać sens tym poszukiwaniom. Myślę, że wolność słowa jest jednym z nich oraz wolność w wyrażaniu emocji poprzez wiersze. Taka niebanalna poezja zawsze wzubdza we mnie dreszcze:) Wiersz super!
-
@Berenika97 dziękuję za uznanie właśnie dla tej frazy. @Jacek_Suchowicz te dalekie wojny, są tak naprawdę blisko...i nic dobrego nie wróżą...
-
Pochylają się z jesiennymi drzewami co szarpią się z wiatrem walcząc o każdy upadający kolor. Spadają w otchłań zimowego snu przyprószonego symbolem wiary malującej na szybie zimne cienie. Odradzają się i stają raz jeszcze w drzwiach zdziwionej wiosny ogrzanej roześmianym spojrzeniem. A latem tańczą boso po łące nieobliczalnego walca pieszczącego wszystkie kwiaty. Autor fotografii: M. Lewandowska
-
@violetta pozdrawiam również:)
-
@violetta poczułam zapach wiosny czytając ten wiersz. Pięknie i subtelnie rozkwitła w wersach:)
-
Przemoc w białych rękawiczkach
Mitylene odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew słowa mają różną moc i dlatego mogą zarówno uleczyć jak i skrzywdzić. Mogą mieć w sobie truciznę tak jak wspomniałeś, dawkowana regularnie w końcu może zabić...Dzięki za refleksję. Pozdrawiam i życzę miłego dnia:) -
Przemoc w białych rękawiczkach
Mitylene opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
-
@JuzDawnoUmarlem teraz peel musi znaleźć w sobie siłę, aby dopłynąć do brzegu...Fajna miniatura!
-
@lena2_ wszak wpaść w ramiona słońca, to nie grzech, a nawet wskazana aktywność:) Uroczy erotyk:)
-
@vioara stelelor dzięki za ciekawą interpretację , która poszła w kierunku rozgraniczenia dwóch światów- żywych i umarłych. Wiersz wbrew pozorom nie traktuje sensu stricto o śmierci, ale o stanie zawieszenia w świecie, gdzie pamięć szwankuje i tym samym pozbawia człowieka normalnego funkcjonowania i życia. Dla ludzi patrzących z boku, takie życie się skończyło i można je poniekąd przyrównać do śmierci...
-
@marekg te puste "dymki" czekają na zapisanie- choć pamięć już być może nie jest w zbyt dobrym stanie...Może wyobraźnia coś podpowie...
-
Wiersz dedykuję mojej siostrze Kaśi. Była tyle lat zawsze i na wyciągnięcie dłoni uśmiechem ratowała świat na przekór wiatrom, co do tańca uskrzydlały nie tylko jesienne liście. Zapadła w sen zimowy zabielił pamięć i chęć rozmowy, a słońce szkarłatem zachodzi jeszcze i zdjęcia dopieszcza cieniami na ścianie. Oczy ma takie zapatrzone jakby widziały więcej i czuły zapach kwiatów zbieranych o świcie naprędce... Matka odchodzi lecz jest tuż obok drżącą tęsknotę tuli do snu sercem... *Wiersz inspirowany tomem poezji T. Różewicza pt: " Matka odchodzi" Autor fotografii: M. Lewandowska
-
ciszy wezbrane brzegi
Mitylene odpowiedział(a) na Gosława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Gosława tak, jest pięknie ,ale za to klimat zimniejszy,bo to w Norwegii:) -
ciszy wezbrane brzegi
Mitylene odpowiedział(a) na Gosława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Gosława tak morze też przyciąga mnie widokami:) Ja góry, las i morze mam parę minut od domu, dlatego tak często bywam w ich towarzystwie:) -
Tak jak młode orły
Mitylene odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 lubię synestezję w poezji:) -
ciszy wezbrane brzegi
Mitylene odpowiedział(a) na Gosława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Gosława piękny sposób na wyciszenie znalazłaś w ramionach Anki...Ja jak szukam wyciszenia , to idę na spacer, najlepiej do lasu , albo w góry i tak szczerze to nigdy nie chce mi się stamtąd wracać, bo tak dobrze tam się czuję:) -
Kiedy umówioną porą, poprzez dekady zapomnienia
Mitylene odpowiedział(a) na Arsis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Arsis czytając ten wiersz usłyszałam zawodzenie tego wiatru, który " wył szaleńczą nostalgią unicestwienia"...przeszywającego duszę i serce... -
@Ernest Guzik w tym przywołanym w wierszu domu panuje pewnego rodzaju marazm. To dom bez " życia", gdzie nawet kwiaty umierają...cokolwiek to znaczy... Zastanawiająca jest osoba pana- i ten cały smutny monolig podmiotu lirycznego, który jest podyktowany takim przejmującym smutkiem. Wiersz na pewno zatrzymuje na dłuzej.
-
@Lenore Grey coś tajemiczego niosą za sobą te wersy...ten półmrok, otwarte okno, przez które można przecież tyle zobaczyć i postacie Serafinów na pewno działają na wyobraźnię...
-
ciszy wezbrane brzegi
Mitylene odpowiedział(a) na Gosława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Gosława a mnie poruszyły dwa pierwsze wersy. Myślę, że to prawda, że każdy powinien mieć miejsce, gdzie może pochować łzy...nie warto pokazywać cierpienia całemu światu, bo i tak nic to nie zmieni...Przejmująco ukazany jest w wersach ten rodzaj bólu, z którym musimy zmierzyć się sami...z obecnością ciszy... -
Dotykiem błękitu malujesz lazur nieba. Spojrzeniem pieścisz iskry wspólnych chwil. Oddechem kołyszesz do snu nasze pragnienia. Jak orły szybujemy daleko...hen... Za horyzontem nasza wyspa marzeń. Szczęśliwa przystań motyli barwnych snów. A uśmiech twój niewinny zamykam spiesznie w dłoni. W małej szkatułce wspomnień zachowam zapach róż. Autor fotografii: M. Lewandowska
-
@wiedźma wydaje mi się, że cisza zawsze niesie jakiś przekaz i też jest formą odpowiedzi. Ciekawy wiersz "mówiący" o mocy słów, zaplątanych w sieci tęsknoty...