Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Andrzej P. Zajączkowski

Użytkownicy
  • Postów

    410
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Andrzej P. Zajączkowski

  1. Zmierzch . . . . . Cichną przestworza. - Łuną Błyszczące widzę wzgórza na wschodzie. Wędrujące chmury, srebrne łodzie, Połyskując przez blady błękit suną. Tak lekko w oddali szybują . . . I jakby przywiozły żeglarzy świętych, Przy szczytach gór księżycem tkniętych, Jak przy samotnej wyspie, cumują. I Rainer: Abend . . . . . Stille die Fernen. — Ich schau’ Hoch ob verdämmernder Hügellehne Wandelnde Wolken, silberne Kähne, Schimmernd schwimmen im bleichen Blau. Gleiten so leicht in die Weite hinaus . . . Da, bei des Mondes blinkenden Bergen Stehn sie, als setzten sie selige Fergen Dort auf dem einsamen Eiland aus.
  2. Wędrując przez las Wśród zielonych drzew, Dzikiego Kwiatu Usłyszałem śpiew. - Spałem sobie w ziemi W tę długą cichą noc, Wyszeptując lęki, Rozkoszy czując moc. Aż wzszedłem o poranku, Jak świt zaróżowiony, By znaleźć nową radość; Lecz, och! jestem wzgardzony. - I William: As I wandered the forest, The green leaves among, I heard a Wild Flower Singing a song. "I slept in the earth In the silent night, I murmured my fears And I felt delight. In the morning I went As rosy as morn, To seek for new joy; But oh! met with scorn."
  3. W Warszawie, w Polsce Po drugiej świata stronie, Myślał o mnie dziś ten, Do kogo ma miłość płonie; Wiem, bo od tego Skrzydeł dostałam, Pośród szumu wiatru Jego głos słyszałam; Objął mnie ramionami Tam gdzie rosną paprocie Patrząc w sadzawkę twarz jego ujrzałam w wodzie— Lecz teraz jest noc i szepczą Zimne gwiazdy w swym gronie: - Warszawa, w Polsce jest Po drugiej świata stronie. - I Sara: In Warsaw in Poland Half the world away, The one I love best of all Thought of me to-day; I know, for I went Winged as a bird, In the wide flowing wind His own voice I heard; His arms were round me In a ferny place, I looked in the pool And there was his face— But now it is night And the cold stars say: "Warsaw in Poland Is half the world away." Od tłumacza: Sara nie miała z Polską nic wspólnego. Warszawa tu, to jedynie odległe miejsce, o którym w Nowym Jorku niewiele wiadomo.
  4. Księżycu, smukła istoto, Kto to ci daje, kto to, co miesiąc dziecię? I kto powoduje, że wciąż pochłania cię pasmo ciąż niemal ziemskie przecie? Ty przydajesz krwotoku naszym młodym dzierlatkom. Lecz czego jesteś matką dwanaście razy w roku? Czy możemy naszą ręką chować twe zwiewne dziatki? Znalazłem w sobie miękką kołyskę w złote płatki, zda się twą owiana mgiełką. I Rainer: Lune, svelte personne, qui est celui qui te donne chaque mois un enfant? Et qui te rend sans cesse occupée de ta grossesse presque terrestrement? Tu attires le sang de nos vierges pubères. Mais de quoi es-tu mère douze fois par an? Élèverions-nous en nous ta légère progéniture? J’ai trouvé en moi un doux berceau orné de dorures, qui me paraît de ton goût.
  5. Doskonały przekład pięknego wiersza. Mam nadzieję na więcej.
  6. Jakie na Nowy Rok napisać wyrazy, Których nie słyszano już tysiące razy? Nowy rok witając, stary odeślemy, Wiedząc, że my śnimy i śniąc, że my wiemy. Budzimy się rankiem, śmiejąc się radośnie, O zmroku spać idziemy, płacząc żałośnie. Świat w objęciach trzymamy, aż nas poparzy, Klniemy go wtedy, by o skrzydłach marzyć. Życie i miłości, zaloty i śluby, Całun dla umarłych i całus dla lubych. Wesołość i rozpacz, lęki i nadzieje, I to jest właśnie to, co przez rok się dzieje. I Ella: What can be said in New Year rhymes, That’s not been said a thousand times? The new years come, the old years go, We know we dream, we dream we know. We rise up laughing with the light, We lie down weeping with the night. We hug the world until it stings, We curse it then and sigh for wings. We live, we love, we woo, we wed, We wreathe our brides, we sheet our dead. We laugh, we weep, we hope, we fear, And that’s the burden of the year.
  7. Szyby w oknach od mrozu się skrzą, Tej nocy zima jest przeraźliwa, Okrutny jest księżyca blask, a wiatr Niczym obosieczny miecz przeszywa. Boże, w opiece swej bezdomnych miej, Żebraków, co daremnie się błąkają. Boże, miejże litość dla biedaków, Gdy przez śnieg w świetle lamp się tułają. Mój pokój jest jak czerwca wspomnienie, Zasłonami ciepło otulone, Ale gdzieś tam, jak bezdomne dziecko, Płacze me serce z zimna skulone. I Sara: My window-pane is starred with frost, The world is bitter cold to-night, The moon is cruel, and the wind Is like a two-edged sword to smite. God pity all the homeless ones, The beggars pacing to and fro. God pity all the poor to-night Who walk the lamp-lit streets of snow. My room is like a bit of June, Warm and close-curtained fold on fold, But somewhere, like a homeless child, My heart is crying in the cold.
  8. @Witalisa Kluczem jest wers "And my eyes are blue;", dosłownie: I oczy mam niebieskie. Dopiero tu zdajemy sobie sprawę, że z przewoźnikiem - boatman - czyli, na pewno mężczyzną) rozmawia dziewczyna, wcześniej mógł to być ktokolwiek. Tylko wtedy ta fraza ma sens - próbuje flirtu, by zmiękczyć przewoźnika, co pewnie wcześniej jej się udawało. I przekład musi to oddać. To musi być coś co powiedziałaby dziewczyna próbująca oczarować starszego pana, by uniknąć opłaty za przeprawę.
  9. @Tectosmith Dziękuję za tę opinię, bo też mi się tak na początku wydawało. Próbowałem takiego rozwiązania, ale nie działało dla mnie. Christina oparła cały wiersz na trójrymie: do-you-blue. To właśnie ten trójrym z trzech zwykłych jednosylabowych słów daje wrażenie prostoty i buduje rytm. Musiałem tylko znaleźć odpowiednik. Trochę mi zeszło, bo blue ma tu znaczenie - "and my eyes are blue" - wskazuje, że to słowa młodej kobiety. Pozorna banalność ukrywa głębsze znaczenie - dziewczyna zmarła, ale Charon - oczywiście, to jego łódź - nie dba o to kogo wiezie i jest obojętny na prośby i sugestie. Natomiast ja, jak zwykle jestem otwarty na propozycje zmian i poprawek, bo te wiersze zasługują na najlepszy możliwy przekład. Na przykład - grosze trzy - zamiast jednego pensa (grosza), dodatkowo zaciemniają sens, bo oryginalny obol był jeden.
  10. - Przepraw mnie na drugi brzeg, Proszę, zależy mi. - - Przeprawię, jeśli w swej sakiewce Masz grosze trzy. - - Mam w sakiewce mej trzy grosze, A oko me skrzy; Więc na drugi brzeg mnie przepraw Proszę, zależy mi. - - Zatem do mej łodzi wsiadaj, Czy w oku mrok czy skrzy, A na drugi brzeg przeprawię Za twe grosze trzy. - I Christina: "Ferry me across the water, Do, boatman, do." "If you've a penny in your purse I'll ferry you." "I have a penny in my purse, And my eyes are blue; So ferry me across the water, Do, boatman, do!" "Step into my ferry-boat, Be they black or blue, And for the penny in your purse I'll ferry you."
  11. O zmierzchu usłyszałam drozda śpiew; Trel pieśni z trzech nut gwiazdę rozpalił — Me serce kroczące wśród goryczy Wróciło do mnie z oddali. Trzy lśniące nuty to wszystko co miał, A jednak ta pieśń gwiazdy wezwała — Znowu w moją pierś chwyciłam życie W blizny je ucałowałam. I Sara: I heard a wood thrush in the dusk Twirl three notes and make a star — My heart that walked with bitterness Came back from very far. Three shining notes were all he had, And yet they made a starry call — I caught life back against my breast And kissed it, scars and all.
  12. Nie masz wrogów - mówisz z przekonaniem. Cóż, przyjacielu, chwały w tym mało. Ten kto po właściwej stronie stanie I w bój ruszy, jak dzielnym przystało, Wrogów mieć będzie. A jeśli ich brak, W jego zmaganiach coś poszło nie tak. Zdrajcy obnażyć nie podołałeś, Kłamcy w sądzie nie zdemaskowałeś, Zła w dobro nigdy nie obróciłeś, Nie dość odważny w tej walce byłeś. I Charles (1884): You have no enemies, you say? Alas, my friend, the boast is poor. He who has mingled in the fray Of duty, that the brave endure, Must have made foes. If you have none Small is the work that you have done. You`ve hit no traitor on the hip, You`ve dashed no cup from perjured lip, You`ve never turned the wrong to right, You`ve been a coward in the fight. I Gillian Anderson (niedawno):
  13. Myślałam, że nie pamiętam, Lecz wróciło do mnie raz jeszcze, Dziś wieczór, z pierwszą burzą wiosny I ulewnym deszczem. Przypomniałam sobie ciemną bramę Gdzie staliśmy, gdy burza szalała, Grzmot wstrząsał ziemią, A błyskawica po niebie bazgrała. Autobusy mijały nas rozkołysane, Bo w rzekę deszczu ulica się zmieniła. W małe złote fale rozpryśnięta W kręgach światła lamp lśniła. Wśród wiosennej ulewy i błyskawic Me serce dziko i radośnie biło; Twe oczy więcej mi wtedy powiedziały, Niż twoim ustom się zdarzyło. . . . Myślałam, że nie pamiętam, Lecz wróciło do mnie raz jeszcze, Dziś wieczór, z pierwszą burzą wiosny I ulewnym deszczem. I Sara: I thought I had forgotten, But it all came back again To-night with the first spring thunder In a rush of rain. I remembered a darkened doorway Where we stood while the storm swept by, Thunder gripping the earth And lightning scrawled on the sky. The passing motor buses swayed, For the street was a river of rain, Lashed into little golden waves In the lamp light's stain. With the wild spring rain and thunder My heart was wild and gay; Your eyes said more to me that night Than your lips would ever say. . . . I thought I had forgotten, But it all came back again To-night with the first spring thunder In a rush of rain.
  14. @bazyl_prost Tak, to bardzo zagadkowy tekst i bardzo w jej stylu. Dickinson nie powie nam nic wprost, każde słowo jest szyfrem i wskazówką. Pozwolę sobie przedstawić moją interpretację: Twas here my summer paused - miałam przyjemne życie (lato), ale coś mi się przytrafiło (twas here). Z pozoru wszystko jest jak przedtem, bo "lato" trwa, tylko dla mnie się zatrzymało (paused). Cokolwiek to było, nie powiem głośno. What ripeness after then - Jeszcze wiele dobrego (ripeness) się zdarzy, ale od tej pory (after then) To other scene or other soul - to już nie będę całkiem ja - to będzie ktoś inny (other soul) My sentence had begun - Ja będę cierpiała, mój wyrok się rozpoczął To winter to remove - Odchodzę (mentalnie, nie fizycznie) by cierpieć (zima) With winter to abide - Teraz będę musiała żyć (to abide) ze skrywanym cierpieniem Go manacle your icicle Against your Tropic Bride - Zimo, załóż mi kajdany, choć jestem (Tropic Bride) - jestem z lata, nie chcę. Ale to tylko mnie się tak wydaje, inne interpretacje są możliwe.
  15. Tu me lato przystanęło Późniejszy plon jest oddany Innej scenie lub innej duszy Wyrok już na mnie wydany. Ku zimie, by się usunąć Zimie zostać powierzoną Hejże, skuj soplami swoją Tropikalną narzeczoną. I Emily: Twas here my summer paused What ripeness after then To other scene or other soul My sentence had begun. To winter to remove With winter to abide Go manacle your icicle Against your Tropic Bride.
  16. Prawdziwa dla siebie, przed innymi udaję, Lęk, smutek, miłość, aż po zgon nas powściągają. Lecz, kiedy niemy krzyk ducha wargi zdradzają, Wola, zamiast suwerenem, sługą się staje. Zatem, niechże strach mnie zabije, nim zawołam O ludzką pomoc. Smutkom wzdychać nie przystoi. - Boisz się? - - Cierpisz? - - Nie! - Niczym mur kłamstwo stoi Otaczając gasnącą prawdę dookoła. - A kochałaś? - - Nie, nigdy! - Nim te słowa miną, Serce w moim ciele wydaje się z kamienia. Tak, choć haniebną jest to dla mnie przewiną, Serce mego serca cicho łka z udręczenia, A kiedy tę twarz zobaczą, tę twarz jedyną, Oschłość w oczach mej duszy w uśmiech się przemienia. I Mary: True to myself am I, and false to all, Fear, sorrow, love, constrain us till we die. But when the lips betray the spirit’s cry, The will, that should be sovereign, is a thrall. Therefore, let terror slay me, ere I call For aid of men. Let grief begrudge a sigh. ‘Are you afraid?’—‘unhappy?’ ‘No!’ The lie About the shrinking truth stands like a wall. ‘And have you loved?’ ‘No, never!’ All the while, The heart within my flesh is turned to stone. Yea, none the less that I account it vile, The heart within my heart makes speechless moan, And when they see one face, one face alone, The stern eyes of the soul are moved to smile.
  17. @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję. Faktycznie jest długi, napisany dziwnym żargonem i pełen odniesień. Na szczęście były przypisy... Kipling pisał żołnierskim slangiem z epoki - np. injia-rubber to india rubber, inaczej kauczuk. Żołnierze mieli piłeczki z firmowym napisem India Rubber. Może Hadendoa przypominali im skaczące piłki. W sumie, ciekawy artefakt cudzej historii.
  18. Kiedy Staś i Nel wędrowali w pustyni i w puszczy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny wyruszył z Egiptu na południe by zdławić powstanie Mahdiego. Spore wrażenie wywarli na Brytyjczykach wojownicy z plemienia Hadendoa, których - za sprawą awangardowych fryzur - nazywali Fuzzy-Wuzzy. Do wspomnianego przełamania kwadratu (solidnej formacji defensywnej, która zazwyczaj wytrzymywała wszystkie ataki) doszło pod Abu Klea w 1885. Wiersz, zgoda, kolonializmem ocieka, ale wyraża też żołnierski podziw dla wytrwałego przeciwnika, podziw - na który nie wszystkich było stać. Byłaby to ciekawostka z minionej epoki, ale niestety w Sudanie wojna - choć bez Brytyjczyków - trwa nadal. Z wieloma ludami walczyliśmy za morzami, Jedni byli odważni, inni wcale: Z Pasztunami, Zulusami, Birmańczykami; Ale to Fuzzy bił się najwspanialej. Nigdy nic po taniości nie dało się z nim: Krył się w chaszczach i konie nam podcinał, Wyrżnął nam warty pod Suakim Z naszymi wojskami chołubce wycinał. Za ciebie ten toast, Fuzzy-Wuzzy, w twoim domu w Sudanie; Zacofany z ciebie poganin, ale wojownik na zawołanie; Dajemy ci certyfikat, a jak chcesz mieć podpisany Przyjdziemy pohulać, jeśliś zainteresowany. Próbowaliśmy szczęścia na Chajberskiej przełęczy, Burowie opukali nas jak głupich na milę, Birmańczyk dreszczami Irawadi nas dręczył A Zuluscy Impi zdeptali nas ze stylem Lecz to co oni nam zrobili to bzdety Przy tym, co Fuzzy nam nawarzył Staliśmy twardo - mówią gazety Ale jeden do jednego Fuzzy nas przysmażył Za ciebie ten toast, Fuzzy-Wuzzy, żonkę i dzieciaka Mieliśmy rozkaz cię złamać i dlatego cała draka. Waliliśmy w ciebie z Martinich, więc dużych szans nie miałeś; A jednak, Fuzzy-Wuz, nasz kwadrat przełamałeś. On żadnych swoich gazet tam nie ma, On nie ma medali, nagród ni zaplecza, Więc nam o jego zdolnościach świadczyć trzeba W używaniu dwuręcznego miecza: Kiedy nagle z krzaków wyskakuje i znika bez znaku Ze swoją szeroką włócznią i skórzaną tarczą, Miłe dnia godziny z Fuzzy'm w ataku Zdrowemu Tommy'emu za rok wystarczą. Za ciebie ten toast, Fuzzy-Wuzzy i przyjaciół co przepadli Gdybyśmy kumpli nie stracili, płakać z tobą byśmy wpadli; Lecz się daje i zabiera, więc uczciwie handlowałeś, I choć straty miałeś większe, przecież kwadrat rozerwałeś! On rusza w dym, gdy strzelamy salwami I nim się obejrzymy, po głowach nas bije; W gorącym piasku kąpany, czesany cierniami I zazwyczaj udaje, kiedy nie żyje. Jest stokrotką, kaczuszką, jagnięciem! Jest szaleństwem kauczukowego idioty, Jedyny ze wszystkich, reaguje ziewnięciem Na widok Pułku Brytyjskiej Piechoty! Za ciebie ten toast, Fuzzy-Wuzzy, w twoim domu w Sudanie; Zacofany z ciebie poganin, ale wojownik na zawołanie; To za ciebie Fuzzy-Wuzzy, choć fryzurę masz spod wiadra, - Ty skoczny czarny łotrze - boś Brytyjski złamał kwadrat! I Rudyard (1890): We've fought with many men acrost the seas, An' some of 'em was brave an' some was not: The Paythan an' the Zulu an' Burmese; But the Fuzzy was the finest o' the lot. We never got a ha'porth's change of 'im: E squatted in the scrub an' 'ocked our 'orses, E cut our sentries up at Sua~kim~, An' 'e played the cat an' banjo with our forces. So 'ere's ~to~ you, Fuzzy-Wuzzy, at your 'ome in the Soudan; You're a pore benighted 'eathen but a first-class fightin' man; We gives you your certificate, an' if you want it signed We'll come an' 'ave a romp with you whenever you're inclined. We took our chanst among the Khyber 'ills, The Boers knocked us silly at a mile, The Burman give us Irriwaddy chills, An' a Zulu ~impi~ dished us up in style: But all we ever got from such as they Was pop to what the Fuzzy made us swaller; We 'eld our bloomin' own, the papers say, But man for man the Fuzzy knocked us 'oller. Then 'ere's ~to~ you, Fuzzy-Wuzzy, an' the missis and the kid; Our orders was to break you, an' of course we went an' did. We sloshed you with Martinis, an' it wasn't 'ardly fair; But for all the odds agin' you, Fuzzy-Wuz, you broke the square. E 'asn't got no papers of 'is own, E 'asn't got no medals nor rewards, So we must certify the skill 'e's shown In usin' of 'is long two-'anded swords: When 'e's 'oppin' in an' out among the bush With 'is coffin-'eaded shield an' shovel-spear, An 'appy day with Fuzzy on the rush Will last an 'ealthy Tommy for a year. So 'ere's ~to~ you, Fuzzy-Wuzzy, an' your friends which are no more, If we 'adn't lost some messmates we would 'elp you to deplore; But give an' take's the gospel, an' we'll call the bargain fair, For if you 'ave lost more than us, you crumpled up the square! E rushes at the smoke when we let drive, An', before we know, 'e's 'ackin' at our 'ead; E's all 'ot sand an' ginger when alive, An' 'e's generally shammin' when 'e's dead. E's a daisy, 'e's a ducky, 'e's a lamb! E's a injia-rubber idiot on the spree, E's the on'y thing that doesn't give a damn For a Regiment o' British Infantree! So 'ere's ~to~ you, Fuzzy-Wuzzy, at your 'ome in the Soudan; You're a pore benighted 'eathen but a first-class fightin' man; An' 'ere's ~to~ you, Fuzzy-Wuzzy, with your 'ayrick 'ead of 'air — You big black boundin' beggar — for you broke a British square!
  19. Wyszłam samotnie w mroczną noc; Młoda krew za morzem przelewana Przesiąkła skrzydła mojego ducha- Nosiłam swój smutek wyczerpana. Lecz kiedy w górę uniosłam głowę, Ponad cienie w zimnym śniegu drżące, Zobaczyłam na wschodzie Oriona, Znajome gwiazdy jak dawniej lśniące. Przez okna w domu mojego ojca, W zimowe noce bawiąc się snami, Jako dziecko widziałam Oriona Ponad innego miasta światłami. Mijają lata, sny, mija młodość, Wojny serce świata rozrywają, Wszystko się zmienia, tylko na wschodzie Te piękne gwiazdy niezmiennie trwają. I Sara: I went out at night alone; The young blood flowing beyond the sea Seemed to have drenched my spirit’s wings— I bore my sorrow heavily. But when I lifted up my head From shadows shaken on the snow, I saw Orion in the east Burn steadily as long ago. From windows in my father’s house, Dreaming my dreams on winter nights, I watched Orion as a girl Above another city’s lights. Years go, dreams go, and youth goes too, The world’s heart breaks beneath its wars, All things are changed, save in the east The faithful beauty of the stars.
  20. Nad brzegami Jordanu wielbłądy się snują, Na wzgórzu Syjonu bałwochwalcy świętują, Czciciel Baala się kłania, gdzie Synaj stromy - Lecz tam - nawet tam - Och Boże! śpią twe gromy: Tam - gdzieś palcem wypalił tablice z kamienia! Tam - gdzie twój lud widział blask twego cienia! Twoją chwałę szata płomienista okrywa: Ciebie zaś - kto ujrzy żywy, nie przeżywa! Och! niech twe oko z błyskawicy się wyłoni; Wytrąć włócznię z ciemiężcy drżącej dłoni! Jak długo tyran deptać twą ziemię może? Jak długo opuszczone twe świątynie Boże? I Byron: On Jordan’s banks the Arab’s camels stray, On Sion’s hill the False One’s votaries pray, The Baal-adorer bows on Sinai’s steep – Yet there – even there – Oh God! thy thunders sleep: There – where thy finger scorch’d the tablet stone! There – where thy shadow to thy people shone! Thy glory shrouded in its garb of fire: Thyself – none living see and not expire! Oh! in the lightning let thy glance appear; Sweep from his shiver’d hand the oppressor’s spear! How long by tyrants shall thy land be trod? How long thy temple worshipless, Oh God?
  21. @violetta Żałuję, ale nie. Byron też za dobrze nie znał, ale nauczył się po portugalsku przeklinać. Zupełnie jak szpieg z krainy deszczowców i jego caramba (chyba, że przez dwa r, to wtedy po hiszpańsku). W źródłach znajduję, że inspiracją było "Tu mi chamas tua vida" ale tego jeszcze nie znalazłem.
  22. W te chwile rozkoszom najsłodszym poświęcone - Życie me - wołasz do mnie z najwyższą czułością; Drogie mi słowa! przez me serce uwielbione, Tak jakby Młodość miała być wiecznością. Ku Śmierci godziny, nawet ta, płynąć muszą, Ach! niech już nie pada ta fraza upragniona; Lub w uniesieniu zastąp - me Życie -, - mą Duszą - Która, jak ma Miłość, jest nieskończona. I Byron (1814): In moments to delight devoted «My life» with tenderest tone you cry; Dear words! on which my heart had doted, If Youth could neither fade or die. To Death even hours like these must roll, Ah! then repeat those accents never; Or change «my Life» into «my Soul» Which, like my Love, exists for ever.
  23. Diament czy węgiel? Diament, oczywiście: Na cóż brudny węgiel, Gdy w lecie szumią liście? Diament czy węgiel? Węgiel, oczywiście: Docenia się węgiel, Gdy mróz chwyci siarczyście. I Christina (wyjątkowo - jak na nią - zwięźle. Ciekawe, czy napisała to latem, czy zimą...): A diamond or a coal? A diamond, if you please: Who cares about a clumsy coal Beneath the summer trees? A diamond or a coal? A coal, sir, if you please: One comes to care about the coal What time the waters freeze.
  24. Ma księżniczka wielbicieli I sztygę swych rycerzy, A każdy madrygały śpiewa I jej chwałę szerzy. Lecz będąc gorzką Miłość Boleśnie jej serce kroi, Bo rycerza kocha wzgardliwego, Co milcząc z dala stoi. I choć się inni przymilali, Im nie odpowiadała, Lecz za jedno jego słowo, Sądzę, że życie by dała. I Sara, (której madrygały śpiewam...:-): The princess has her lovers, A score of knights has she, And each can sing a madrigal, And praise her gracefully. But Love that is so bitter Hath put within her heart A longing for the scornful knight Who silent stands apart. And tho' the others praise and plead, She maketh no reply, Yet for a single word from him, I ween that she would die.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...