Też się zgodzę.
I bardzo nad tym boleję, bo ja taki nie jestem zatem trudno mi w takim świecie żyć.
Musiałbym pojechać do Afryki tam jeszcze bywa normalnie, choć też nie wszędzie.
Ja każda prawdziwa Waga.
Urodzenie nie koniecznie rozstrzyga.
Ja bardziej do Wagi pasuję niż do bliźniąt.
Oba typy są powietrzne więc zmienne jak wiatr.