Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 131
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. Ja widzę i bez testów, że masz wysokie EQ. Na pewno wyższe ode mnie. Natomiast te darmowe testy w internecie są w przypadku inteligencji emocjonalnej wyjątkowo słabe. Mnie też wychodziło dość wysoko. W jednym nawet 100%, ale to nie jest prawda. Zresztą moje wyniki z testów nie są miarodajne, bo znam się na ich konstrukcji. Wyjdzie mi z nich, co zechcę.
  2. Ale jest coś takiego jak inteligencja emocjonalna. I można ją mieć wyższą lub niższą. Jest to umiejętność, a nie cecha. Zatem można ją ćwiczyć. I jest to wyzwanie na całe życie. A warto, bo z wysokim EQ jakość relacji znacznie wzrasta.
  3. Jak ktoś chce odejść to ja nikogo nie trzymam. Sam jestem wolny i lubię dawać wolność. Ja znałem przynajmniej z tuzin, takich które próbowały ze mną w ten sposób, żeby coś ugrać i tylko przegrały. Są lepsze sposoby wyrażania bezsilności. Zresztą nie ma sensu ciągnąć czegoś na siłę. Lepiej otworzyć się na spotkanie kolejnej osoby,
  4. Oj to ryzykowna gra. Ze mną, by takie coś nie przeszło została by sama. I tak było. Potem, niektóre wracały z przeprosinami, a inne nie.
  5. Bóg gra w kości, ale w jego rękach jest wynik tej gry. Bez przypadku.
  6. Zatem co ten fragmencik oznacza?
  7. @koralinek Zauważyłem ostatnio, że wiele osób jest wyjątkowo zirytowanych. Ten wiersz dobrze ten nastrój oddaje. Choć z pozoru wszystko wydaje się grzeczne, ale nie dla tych, co umieją patrzeć.
  8. @Ewelina Tu chyba mowa o takim uczuciu, że chce się odejść, a jednocześnie pragnie się być zatrzymanym. Takie potwierdzenie własnej wartości.
  9. @Starzec Ja się pierwszy raz całowałem... namiętnie z moją narzeczoną M. Było to w grupie maluchów w przedszkolu. Byliśmy razem przez rok. Ale wrażeń nie pamiętam.
  10. @Nefretete Może to jest o jakiejś idei, która nie może wzlecieć z powodu braku choćby promyka akceptacji ze strony otoczenia.
  11. @JuliaKoszal Można rozumieć, o samotności uczuć przy stole pełnym pozorów szczęścia. Faktycznie piekielnym.
  12. @Astralka Przypuszczam, rzecz w tym, iż nie należy mierzyć zbyt wysoko, bo można stracić oddech z wrażenia i opuścić ten ziemski padół.
  13. @Tectosmith Jak dla mnie wiersz dojść tajemniczy. W moim odczuciu to rzecz w tym, by zachować istotę człowieczeństwa niezależnie od tego, czy w życiu jest kolorowo, czy czarno-biało.
  14. W sumie dobre i to. Gdy ktoś odkryje swoją pasję to też może ona dać mu szczęście. Na interpretacji snów to ja się nie znam, ale generalnie, nie w snach, to starzec oznacza kogoś mądrego, który potrafi dobrze zrozumieć sytuację i doradzić jak postępować. Nieważne, czy młody, czy stary. I raczej taka osoba jest kompetentna w sprawach ducha niż materii. Czyli oznaczałoby to jakąś nową ideą, która porwie naród. A korporacje robią wszystko, aby uczynić ludzi bezideową, pragmatyczną masą konsumującą coraz więcej ich "niezbędnych" produktów.
  15. Ten wiersz z pozoru niby taki o wiośnie, ale ma on też drugie dno. I moim zdaniem nasza rozmowa trafia w samo sedno. W nim chodzi przede wszystkim o odkrywanie szczęścia. Wrona to mądry ptak i szuka na śmietniku historii resztek rozsądku, które zaganiani, rozdrażnieni ludzie wyrzucili . Gdy je znajdzie może coś odkryje, ale ona jest już stara. Jednak nadchodzą młodzi, którzy są pisani, bez cenzury, swobodą ptaków. Myśmy byli ocenzurowani przez urząd na Mysiej. I ci młodzi napiszą wkrótce nowy fragmencik historii, dzięki odkryciom. Być może wynalazkom albo nowym nurtom myśli.
  16. @joanna53 Dziękuję nawzajem.
  17. To prawda młodość jest piękna, a szczególnie we wspomnieniach. Ja też byłem podwórkowym dzieckiem.
  18. To prawda za moich czasów efektywność była znacznie niższa, choćby po to, aby teraz mogła być wyższa. Firmy muszą wykazać rosnące zyski, by kursy akcji pięły się w górę i akcjonariusze byli zadowoleni. Ta spirala teoretycznie nie ma końca, a może i ma. Jest nim kres ludzkiej wytrzymałości albo początek buntu. Jednak na to drugie to raczej nie ma szans. Covid spacyfikował wszystkie demonstracje w Polsce. Choć w takiej Francji ludzie bardzo się buntują i to właśnie przeciw wydłużeniu wieku produkcyjnego, czyli późniejszym emeryturom.
  19. Niestety w takich sytuacjach dzieci płacą wysoką cenę. Znam to z dzieciństwa swojego i rówieśników.
  20. Ale oni raczej to traktują jako dopust boży, a nie powód do dumy jak np mój młody sąsiad, który ma małą córeczkę. Gdy ja byłem młody to jeden przez drugiego licytowaliśmy się, kto więcej pracuje. Najlepszą pozycje mieli ci, co nie wychodzili wcale z pracy. A 16 godzi to było minimum przyzwoitości. Inna sprawa ile w tym czasie było realnej pracy, a ile flirtowania z koleżankami?
  21. A dla mnie Bóg nie musi być potrzebny. Wystarczy, że jest.
  22. To, że tak jest to a pewnością nie jest niczym, co mogłoby by być powodem do optymizmu. Jednak mnie cieszy fakt, iż coraz więcej osób to zauważa. Młodzi nie chcą już tak tyrać, jak moje pokolenie w latach 90tych, ale muszą. A myśmy i chcieli i musieli, błogosławiąc nowy system przynoszący utęsknione szczęście z Zachodu. Pewna różnica zatem jest, która może zrobić różnicę.
  23. Cieszy mnie, że też tak to postrzegasz.
  24. Ja po prostu umiem tanio żyć. Mało pieniędzy, dużo czasu. Ale to raczej młodych się tyczy, którzy nie przetarli jeszcze ścieżek. Ja mam w rodzinie dwójkę artystów malarza i pianistkę i oni pracują tyle ile chcą. Są już starsi wiekiem. Jednak generalnie system jest tak ustawiony, aby ludzie pracowali po kilkanaście godzin, aby mieć dużo pieniędzy. Tych co chcą mało wyrzuca na margines.
  25. Faktycznie niektórzy ludzie są strasznie zabiegani. Mnie to zawsze zadziwia jak oni to wszystko zdążą. Ale jednak jest to jakimś kosztem, choćby braku refleksji. Boją się że życie im ucieknie, a może bardziej zarobek. A ja jestem powolny i lubię się zastanowić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...