Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 138
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. To macie szczęście. Tak jak mówiłem na Koziej nikogo nie znałem, ale na Starówce i Krakowskim Przedmieściu to już jak najbardziej i wszystko to były dzieci lub wnuki jakiejś nomenklatury, raczej z drugiego szeregu. Ci z pierwszego mieli lepsze lokalizacje. Zresztą moja mama też w resorcie pracowała, żeby nie było że krytykuję I też nie najgorsze mieszkanie jak na tamte czasy dostała. Ale w porównaniu z tą willą, którą mieli w rządowej dzielnicy na Żoliborzu przed wojną to te dwa pokoiki to nędza.
  2. Pewnie tych co służyli w resorcie cieszącym się nie najlepszą sławą. Oni sobie przydzielali najlepsze lokalizacje. Ale oczywiście mogę się mylić, bo ktoś mógł dostać w spadku po dziadku. Zwykli warszawiacy mogli sobie tylko pooglądać.
  3. A jednak. Kozia tylko dla bogaczy.
  4. @Waldemar_Talar_Talar Trzeba szanować potrzeby innych i nie ograniczać czyjejś wolności. Nikt nie jest czyjąś własnością.
  5. Kozia to jak najbardziej moje okolice. Nikogo tam nigdy nie znałem. Myślałem, że tam sami bogacze mieszkają. Ciekawe miejsce.
  6. Ja jestem abstynentem od prawie 30 lat. Chyba nawet równo w tym roku będzie. Przestałem pić na studiach i z automatu wypadłem z towarzystwa. Stwierdzili, że jestem chory i patrzyli z litością jak na nienormalnego.
  7. Dzięki za dobre serce, ale pomoc póki co mam. A z Tobą chętnie się spotkam, gdy będę w lepszej kondycji. Miałem przez ostatnie pół roku dobry okres i mogłem sobie pozwolić na więcej. Teraz muszę bardziej uważać tak jak dawniej. Ja mogę całkiem nieźle funkcjonować pod warunkiem, że jestem ostrożny i biorę pod uwagę swoje ograniczenia.
  8. @duszka Każdy ma swoje sposoby na lęk. Ja lubię mu zajrzeć prosto w jego wielkie oczy. Jest strasznym tchórzem i zaraz ucieka
  9. Pewnie tak. Ja cały dzień leżę w łóżku bo znowu jestem chory na kręgosłup.
  10. Bo ludzie się na to godzą posłusznie zginając karki przed władzą. Moim zdaniem tylko na drodze rewolucji. Na pewno nie. Nie można oszukać wszystkich i na zawsze.
  11. Mój na szczęście nie szczekał. Jamniki takie powinny być.
  12. Cieszy mnie to bardzo szczególnie gdy są miłe. A ja staram się tak pisać, by właśnie te miłe przywoływać, nawet u tych których dzieciństwo nie było usłane różami. Tak jak moje. Dziękuję za uznanie.
  13. @poezja.tanczy To zależy na kogo na jednych trzeba na innych nie warto
  14. @JuliaKoszal Chyba każdy ma swoją szczęśliwą gwiazdę, która kiedyś gaśnie, bywa przedwcześnie.
  15. To znaczy, że koniec jest już bliski. Termin zbliża się nieuchronnie.
  16. @Somalija Próbowali jakoś przeżyć. Każdy sposób był dobry. Liczył się silny instynkt samozachowawczy, który podpowiadał rozwiązania.
  17. Nigdy nic nie wiadomo, a jeśli nie na ziemi to zapewne w niebie, choć z religią to u niej było na bakier. A tą piosenkę świetnie dobrałeś. Pasuje tu idealnie ta dziewczynka w komunijnej sukience. Ona tak właśnie wyglądała. I w nastroju też. Dziękuję za przychylność.
  18. Dziękuję za przychylną opinię. To prawda nasi jadą w jedną stronę, a drudzy w przeciwną zgodnie z zasadą wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Od kilku lat przybywa ludności wiejskiej, a ubywa miejskiej. Tyle że wynik robią podmiejskie osiedla domów jednorodzinnych, które z wsią nie mają nic wspólnego.
  19. Każdy jest wybrakowany już na starcie, Aniołowie nie chodzą na ziemi. Trzeba być na to przygotowanym zawczasu, wtedy uniknie się rozczarowań.
  20. @Krzysica-czarno na białym Niektórym chyba odpowiada skoro tak żyją. Są tacy co mają dużo gorzej i takie życie tylko w sferze marzeń.
  21. To by wychodziło, że moja mama była jedną z pierwszych bo studiowała w pierwszej połowie lat 60tych. Ale były i wcześniej tyle że w mniejszej ilości.
  22. @ja_wochen Widocznie niektórzy już są skazani na dymienie nie tylko grillem.
  23. Niektórzy szli do pracy żeby odpocząć, a prawdziwa zaczynała się po godzinach. Szczególnie w branży budowlanej tak było. A w urzędach to z kolei romanse kwitły rzecz jasna w godzinach urzędowania. Po południu była rodzina.
  24. Mistrz był z innej epoki, gdzie religia grała znacznie większą rolę.
  25. Może i gdzieś tam były przemycane z zachodu, ale przeciętny nastolatek to nie miał do nich żadnego dostępu. W PRLu to była karane. Jak milicja złapała to wszystko konfiskowała. Co potem z tym robiła to już nie wiem. Ja pierwszy raz takie czasopismo widziałem za granicą w wieku 19 lat, bo kolega się interesował. Nawet sobie kupił. A na żywo miałem na wyciągnięcie ręki już od przedszkola. Były też plaże naturystów, gdzie można było sobie popatrzeć na gołych ludzi w każdym wieku. Moja rodzina też była bardzo swobodna w tym temacie. Teraz ludzie są bardziej wstydliwi, tak mi się wydaje. Ale może się nie znam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...