Pewien mężczyzna
o fioletowo sinej twarzy,
pełnej zastygłych kraterów,
opierając plecy
o betonowy kosz na śmieci,
zasypia w najlepsze.
Ileż to razy,
za tak zwany święty spokój,
przychodzi nam płacić
wysoką cenę.
@Mitylene Dziękuję za Twoją refleksję.
Pozdrawiam .
@Rafael Marius przesyłam pozdrowienia.
@KOBIETA Abdolutnie;)
Pozdrawiam.
@Berenika97 Dziękuję Cieszę się, z takiego odbioru.
Pozdrawiam
od zgiełku miasta
aż po słów bezdroże
w potoku myśli
w zawieszonym głosie
cierpliwie czeka
miejsce na spotkanie
z tym co jest bliskie
i z tym co nieznane
tak pragnę ciszy
jak gąbki mchu na dłoń
a gdy ją znajdę
przepiękny zbiorę plon