@violetta ano idzie, dziękuję :)
@Berenika97 drzewa w mojej okolicy, nie wiem czy platany bo się nie znam, pewnie nie. Ale te drzewa były dla mnie od zawsze. Od rana te piły warkotały wąska ulica więc muszą być ostrozni i ścinają je od czubka w dół. Posadzą pewnie nowe ale zanim urosną to ja już umrę. Takie życie. Dziękuję.
@wierszyki Pisząc ten wiersz nie miałem na myśli tego wypadku, pierwotnie samoloty w nim to były "boeingi" a obraz miał przywodzić na myśl lotnisko, jednak może zadziałała podświadomość. Dziękuję :)
@Annna2 Dziękuję :)
@Jacek_Suchowicz Dziękuję za odpowiedź w formie wiersza, zawsze z przyjemnością czytam :)
@Berenika97 Pozostawiam to interpretacji czytelników :) Dziękuję :)
@Alicja_Wysocka Dziękuję :)
parę słów
rdzawy liść klonu
przylepiony do okna
starego bloku
szarymi ulicami
spływają strugi światła
opóźniony lot
milczące samoloty
gazety w dłoniach
list w przepełnionej skrzynce
w nim parę żołnierskich słów
Pierwszy bardzo naukowy i kosmiczny w wymowie, drugi zupełnie jak z innej bajki – osobisty i kameralny. W obu można się doszukać feerii barw, ukrytej między wersami :)
@Berenika97 Ja w sumie też, ale nadal można kupić w kioskach. Starałem się właśnie m.in. uchwycić, że mija ich czas.
@Annna2 A no tak :) Dziękuję :)
@Leszczym Dziękuję.
@Berenika97 Mi też się przypomniały, z nich zaczerpnąłem natchnienie :) Dziękuję :)
@Annna2 Nawet nie wiedziałem, dziękuję :)
@Nata_Kruk Dziękuję :)
@wierszyki Kosodrzewina zwykle rośnie trochę wyżej, dziękuję :)
@infelia Dziękuję :)
Bardzo mi się podoba, zwłaszcza pierwsze.
Drugie bardzo metaforyczne, trudniejsze w interpretacji, trochę mnie wybiło to zestawienie bzów i giętkich kości, trochę jakbym nagle dostał rentgenem w twarz :)