Przemów do mnie,
potokiem z urwistej
skały na szczycie.
Melodyjnym świstem
ciętego wiatru, na
koronie ku Twojej
chwale w nieboskłon
wyrosłej.
Słońcem wijącym
drogi na zboczach.
Zielenią nieśmiało
tlącą runo.
Nie widzę.
Nie słyszę.
Nie rozumiem.
A wyobraźnia składa
się zawsze z krajobrazu
o Tobie.
@Krzysztof2022 nie denerwuj mnie kolego miły ;). To nie słowa otuchy, mnie naprawdę się podoba. Koledzy mają prawo do swojego zdania, i chyba ja również. A Ty jako autor, oczywiście zarobisz jak uważasz. Pozdrawiam
@Leszczym może intencje miałeś inne. Czytając wiersze, odbieram je z swojego punktu widzenia, czasem uda mi się trafić na zamysł autora, lecz rzadko się to zdarza. Nie wiem czy stety, czy niestety.
Pozdrawiam serdecznie :)