Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Nefretete

Użytkownicy
  • Postów

    1 908
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Nefretete

  1. Szczególnie! Ta fraza przypadła mi do gustu, jak całość wiersza. W punkt! Pozdrawiam
  2. @Gosława wyślę tobie coś! Nie tutaj. Patrz! Zrozumiesz
  3. @Gosława Wiesz! Wystarczająco dużo. Poznaję kogoś!! Ku......a nie wierzę Jestem zdrowy, owszem! Ale obszary Broca -:) swoje robią nie na umyśle...
  4. @Gosława Nie wkurzaj się! To moja wina, że nie często przebywam na portalach, ostatnimi czasy, wiesz? Zdążyłaś to zauważyć, a swoją drogą, mój niewyparzony jęzor w komentarzach niektórych wierszy, też jest czynnikiem, jaki wykreśla komentowanie moich wierszy. Ale ja! Nie przejmuję się tym. Staram się tu być, jak najczęściej, czas jednak nie pozwala mi na przebywanie w waszym gronie, na dłużej - choć bym chciał! Dzięki! Dzisiaj staram nadrabiać swoją nieobecnością. Reszta jest nieistotna Reniu! Moc ciepła, w twoją stronę przesyłam
  5. @Dag Jesteś pierwszą , osobą, która swoim komentarzem trafiła w 100% ; mowa tu, o twojej interpretacji tekstu, z jaką zgadzam się! Jednakowoż cieszę się, że tekst spodobał się tobie, za co bardzo tobie dziękuję! Pozdrowienia przesyłam
  6. @Aleksander Łukiańczuk Krótko napiszę. Jest ładnie Pozdrawiam
  7. / wstawiłem ten wiersz w warsztacie, ponieważ ograniczenia nie pozwalają, kolejnej treści wstawić przed upływem 24H. Takie zasady! Kiedy moja bombka będzie resztąjuż jest!Wizjerem duszy swoja kolęda,grywa nośnikiem prawdy po róży;zrzuciwszy prześcieradło umysłuMatka małżonek, niczyich kochanekmuruje myśli fałszu plastramiPoddając elektrowstrząsom prąduciała rowerem pędzące, podczas gdycień motyli nad nami życia napędza(ł)bez większych zobowiązań bywaradością i cierpieniemPoznałem okna za balkonemtarzania się kaszanek po ziemichoć wyścigi, nie moja manieraNie wiem tylko, co napisze metaskoro wygrany i przegrany czuję siępo środku, spokój stoicki odnalazłemNa krawężniku - jeżeli coś z niego mamnie dążę jeszcze do samobójaPonieważ wiem! Po co żyją koszule;ściągnięte obnażają sie w "syf i lis" epoceby powiedzieć nieco, w temacie poezji:jeden equalizer dzierżą wszystkietonami emocji nie na sprzedaż,falując swoimi dywanamiserca oddychająceCzują! Nie myśląjedynie trwającmogiłą życiawyklęteklęcząwolnejaklasszumi
  8. @A-typowa-b A wiesz!?, że Marzanna jest nie tylko cyklem wegetacyjnym naszego ( człowieczego ) urodzaju? Ona trzyma pieczę nad wodami górskimi, chłodem, wigorem i snem. W samej dwubiegunowości balansujemy, pomiędzy życiem i tym drugim! Wiersz jest ładny Pozdrowienia!
  9. Witaj! Kobiecość niezaprzeczalnie, wyczuwam w twoim wierszu plus link muzyczny. Plus to: Całość delikatna i wysublimowana. Idealnie pasuje mi to, do tego: Pozdrowionka!
  10. @Corleone 11 Dziękuję!
  11. @emwoo, @Leszczym Dziękuję za zainteresowanie. Tak! Chcę wrócić do Ojczyzny; za długo siędzę w tym gó...ie. Nie myślę, tylko działam - ostatnio byłem w Polsce tydzień, zatrzymując się w Świnoujściu - nie zdążyłem... - potem Poznań, Wrocław i okolice - nie zdążyłęm i ostatecznie Częstochowa, w jakiej spotkałem się tylko z moją córką!! Plan działania mam,więc wszystko przede mną. Planuję całościowo wdrożyć plan , na początku marca, przyszłego roku. Pozdrawiam Was serdecznie
  12. @A-typowa-b Na szczęście, jeszcze je dostrzegam! Dziękuję za zajrzenie i podzielenie się słowem. Pozdrowionka przesyłam
  13. @Leszczym Dziękuję! Chcę wrócić do kraju! Pozdrowienia dla ciebie
  14. @Leszczym Dziękuję! Pozdrowienia przesyłam
  15. @Konrad Koper Hej! Jest tu tyle smaczków w twojej treści, że ograniczę się do tego: "To co jest na dole jest takie jak to co jest na górze; a to co jest na górze jest takie jak to co jest na dole. Poprzez to dokonują się wszelkie cuda." Wiersz super! W moim odczycie, bardzo treściwy. Czwarty wers - kojarzy mi się z przejściem duszy , jej postaci wilgotnej ( jako rodzaj natchnienia ) do jej suchości - A to najmądrzejsza, i jendakowoż ( obiektywnie patrząc) najlepsza wersja - poniekąd! Co by się stało, gdyby wszystkim spełniały się pragnienia? Pozdrawiam!
  16. @Leszczym Jest dobrze! Pozdrowionka
  17. @Waldemar_Talar_Talar Witaj Waldemarze! Ten wiersz jest relacją damsko-męską, jak rybak poznaje rybę, syrenę; on próbuje okiełznać jej dzikość, przekonując swoim zaufaniem, szczerością, by zmaterializować to wszystko, w coś rzeczywistego! Rybie łuski symbolizują tzw. " uroko" co przeredagowywując, krótko możemy nazwać szczęściem - jak rosnące latami, pierścienie drzew ( uczucia! ) Dzisiaj, ta relacja trwa - w moim i nie tylko moim przypadku - w lśnieniu napisał mi się ten wiersz. Dziękuję za zajrzenie! Pozdrawiam serdecznie
  18. Czasem uświadamiamy sobie, że, z jednego bogactwa wstępujemy w inne - bardziej wartościowe niż kasa - owszem! Jest ona ważna, jako nie dodatek do życia... Również cenię sobie te pierwiastki! O jakich piszę. Natomiast obłuda, tym bardziej bylejakość; jest potworem jaki sprawia, że życie traci blask i jego wartości. To też! Nasz ubiór ( mowa o ludziach ) i często minimalizm, jaki apatią się zakrada .Wybór talerzy wiąże się, z wysiłkiem - bo co? szkoda nam życia na półśrodki? Uważam ,że warto się podporządkować im, by wyszczelić potem śrutem z procy, i okiełznać swój plan życiowy. Wszystko jest potrzebne, aby poznawać swoje słabości, lęki, niesmaczki rzeczywistości...Piszę to... bo przerabiałem ten temat...
  19. @Konrad Koper Hej! Są piszący "słowem" i piewcy, którzy szukają serc wypisywanych w sposób niewidzialny.
  20. @A-typowa-b dziękuję! Moc serdeczności przesyłam!
  21. @Gosława Dzięki Reniu!! Pozdrwionka i moc serdeczności przesyłam @Dag Cieszę się, że ta fraza, akuratnie przypadła tobie do gustu . Dziękuję! Moc ciepła wysyłam w twoją stronę! Pozdrawiam
  22. To jest logorea! Więc, tym samym nie można powiedzieć, że jest to wiersz - ale jest! Wyszło ze mnie, jak z automatu. Mnóstwo tu błędów, jakie poprawię, gdy całość "druknę" Dzięki za zajrzenie Moc ciepła i pozdrowienia przesyłam!
  23. Nie zapuściłem wędki na grosz chlebem ściągam kołowrotkiem twoje gryzy; na wiatr ponownie zarzucam w falujący nurt wody, by w końcu, w sieci mieć ciebie pogłaskać, wypuścić na wolność w dłoni mam łuski przezroczyste
  24. NA PUSTYNII LOON OP ZAND - CZĘŚĆ DWUDZIESTA TRZECIA Zostawiam w niedzielę, nad morzem w ,,Świni Polski" wiersz, rulonem ognia ostatni; żywicą gorącą zakopię Ziemio! Dzieci odkopią, może ty! Morze, wy... Wykrywacz dusz pozbywa się pożarów i upalnych susz. Tam! Zawsze jest wilgotnie... aby stygnąć, szum nareszcie Zdaję sobie z tego sprawę, że atrakcyjność przebija czas barwą aleksandrytu; wyszukiwanie znamion nie zwalnia z powinności, by świecić na waszej( twojej) szyi Wisiorem, tuż pod gardzielą energią emanuję; muszką grywam jabłkiem Adama na wyniosłości krtaniowej etiudy, aby garnitury czarne nie zapomniały, co na kratkach wspólnego konfesjonału wykładam szczerzy! Gdy dochodzimy się, nasze spotkania podgrzewajmy z mikrofal wytopami, ciepłym posiłkiem podzielimy się, talerz już zaprogramowany! Naszą kuchnią muszle morza produkujemy, na piaskach posilimy się - ich szumem weź głęboki wdech - pozwól by wiatr penetrował wnętrze gwizdami twoich zębów. Resztą jest język jaki trzepocze; przez spalane i splecione kubki smakowe! Przezroczyście zrobi się tobie na duszy, poczujesz pierwiastkami chemię jaka oczyszcza falami jaskinie naszych przedsionków! Wtem, oddychać zaczniesz naprawdę. W stu procentach wycałowywuję żwiry twoich odcisków. Zmywają morza piany... szuflady fal wysuwają szampony, w głębiny zacierając ślad! / CDN / Inna wersyfikacja, niż oryginał! Bawcie się dobrze! W tej chwili, nie mam czasu. Przepraszam! https://www.youtube.com/watch?v=puckEfGxELA&ab_channel autor
  25. @Konrad Koper Dopowiem, do ostatniego wersu. Czarnymi dziurami w kontakt.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...