Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Adam Zębala

Użytkownicy
  • Postów

    364
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Adam Zębala

  1. Czerwony rozciągnięto dywan na nim gwoździem przybito myśli wszystkie według wielkości. Myśli wyciągnięte z dna serca z największych głębin duszy wydobyte z mułu i obmyte we łzach. Wysuszone na wietrze rozgrzanym w południowym słońcu wszystkie bezcenne poszukaj właściwych. Wejdź na dywan i idź pomiędzy omiń nie istotne odszukaj które do Ciebie należą. Pozostaw te które Ci dano weź to co chcesz mieć i powiedz czy masz już wszystko. Poszukaj w zaroślach tych których nie ma pośrodku trawy która rośnie nad wodą. To ostatnia wiosna kiedy świeci słońce ominiesz pagórki aby iść prostą drogą. Słońce swym blaskiem podrażnia oczy rozpala rany które bolą wrażliwe nie pozwalające zapomnieć.
  2. Bardzo piękny pozdrawiam serdecznie
  3. Wyłaniający się cień z mgły pozostawia ogromne ślady i słowa które nic nie znaczą. Z mgły wychodząca pustka nie wiadomo po czym i do czego może doprowadzić. Narodzona w otchłani osobowość powstała zupełnie z niczego i w niczym nie mająca oparcia. Wyszliśmy z cienia i idziemy po tali wody nie widząc jaki jest nasz cel i dokąd zmierzamy. Ludzie z mgły idą odziani w niewidzialny szal ich postacie widać sami nie widzą o swoim istnieniu. Nienawidzą słońca i nie chcą żeby wzeszło bo gdy pojawią się promienie opadnie mgła. W słońcu znikną nasze ślady tylko smuga cienia zaprowadzi nas na zakole czasu.
  4. Piramidę na sznurku zaciągnąłeś w sam środek pustyni ktoś w niej zamieszka albo nie. Na zmoczonym piasku po nocnej ulewie małe domki budujesz ktoś po pracy będzie w nich mieszkał. Z porannej tęczy bierzesz kolory pomalujesz budowlę zanim opadnie mgła i podniesie się piasek. Do doliny zaniesiono zmarłych ludzie zapomnieli pozbawić ich duszy tylko zamknęli w grobowcu. Nikt tutaj nie przychodzi nikt nie odwiedza jest zupełna pustka pośrodku starego miasta. Posadzili drzewa po środku pustyni człowiek pługiem piasek orze będzie siał zboże. Oplotły kamienie kłosy pszenicy dorodne i duże na ciałach poległych swoje ziarno wykarmiły. Przyjdą Rzońcy i kłosy zbiorą opustoszeje pustyni do jesieni kiedy znowu siać będą. Usiądziesz i pomyślisz masz przecież rozum tam co kamienie sterczą łan pszenicy rośnie.
  5. Zasnąłem w moim leśnym domu w kominku dopala się ogień rozświetlając cały pokój. Co noc przyjaciele przychodzą jest ich cała wataha przywódca przed drzwiami zasiada. Zaprzyjaźniłem się z nimi usiadłem po środku stada małe wilki po mnie łażą. Głos sowy przeplatany z wyciem wilków nie pozwala zapomnieć że są i zaznaczają swoją obecność. Co noc gdy cisza trwa stary zegar czas wybija nieustannie i bardzo brutalnie. Czas ciągle płynie pośród starych zegarów starych ścian i obrazów które zawsze tutaj były. Odizolowałem się od świata pośród drzew pośród ścian jestem u siebie i jest mi dobrze. Nie zapraszam Cię do siebie moi przyjaciele Cię nie chcą bo nie ufają nikomu. Ufamy tylko sobie każdego dnia i w nocy ptaki dla mnie śpiewają pieśni.
  6. @Berenika97 dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie
  7. @Waldemar_Talar_Talar dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie
  8. @vioara stelelor brawo prawie trafiony ale chodzi mi o generalnego gubernatora
  9. Mój dom w środku lasu jest położony wokoło panuje cisza otulony jest zielenią. Gałęzie drzew zaglądają w okno wokoło rosną kwiaty i mieszkają kolorowe ptaki. Dusza ludzka która za życia była złym człowiekiem odwiedza stare piwnice. Człowiek u schyłku życia się nawrócił jego zbrodnie w pamięci pozostały nie wiem czy mu wybaczono. W jesienne dni w fotelu przed kominkiem zasiadam wpatruje się w świece które na nim stoją. Ogień płonie ciągle w niego patrzę nic w nim nie widzę tylko trzask płonącego drewna słychać. Ci którzy złymi byli po śmierci złymi pozostali nikt im nie wybaczy i ich czynów nie zapomni. Stoję oparty o kolumnę patrzę w las zwierzak który tam mieszka między drzewami stoi. Podzielę się miejscem w swoim domu niech przyjdą bezdomni jedzenie na stole stoi. Porozmawiam ze zbrodniarzem o wojnie niech nie prosi o wybaczenie bo ja nie wybaczam.
  10. @Waldemar_Talar_Talar czytałem dużo twoich wierszy i wszystkie są bardzo dobre
  11. @Waldemar_Talar_Talar dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie
  12. Połamane gałęzie drzew i rozrzucone po nimi liście wiatr roznosi nie pytając o pozwolenie. Zamknąłeś okiennice nie chcąc patrzeć na złą pogodę głowę schowasz w ciemnym pomieszczeniu. Przy płonącej świecy siedzisz i w zadymionym pokoju ogień gaśnie podsycany mokrym drzewem. Za rozbitym oknem deszcz pada strumieniami ktoś w deszczu moknie przez chwile spotykacie się wzrokiem. Boisz się wyjść na zewnątrz nie chcesz rozmawiać nie pytasz dlaczego ciągle moknie. Cokolwiek będzie nie ma znaczenia ostatnią okiennicę zamkniesz i ukryjesz się w ciemnym pomieszczeniu. Nikt u drzwi nie stoi nikt nie puka w okno wszystko zamknięte nie spodziewasz się gości. W środku lasu i w zupełnej ciszy tylko krople deszczu słychać i nocne wycie wilków. Posłuchaj co mówią wsłuchaj się w ich słowa zakłócają ciszę w strumieniach porannej mgły.
  13. @Waldemar_Talar_Talar dziękuję bardzo pozdrawiam również
  14. Dziękuję bardzo trafiony każdy ma inną wizję
  15. Naucz się tutaj żyć i powiedz że jesteś w swoim domu. Do odjazdu grają powóz zajechał ciągną go cztery konie. Powiem wiatru wytęża umysł będzie tulił Twoje spojrzenie i otoczy Cię swoim szalem. Drzewa obnażone z liści a krok dalej pełne zieleni zmieniają się płacząc do odjazdu. Parę cyfer zapisanych w pamięci czytasz z obu stron bo znaczą to samo. Zapanujesz nad ogniem aby się nie rozprzestrzenił bo wokoło już płonie. Pożółkłe liście drzew znowu się zazielenią chociaż jest środek jesieni. Patrzysz z okna swojego domu gdzie ogień płonie i czuć zapach płonącego drewna. Naucz się tutaj żyć nikt już więcej nie zagra i powóz dawno odjechał.
  16. Ci co ogień wzniecili żeby spalić wszystko co zbędne sami do niego wpadli. Ktoś ogień pali podsycając jego płomień duszami tych których uznał za zbędnych. Po płonących ogniskach idę które nie kaleczą moich stóp bo sam siebie ukształtowałem. Bryły lodu mieszają się z ogniem spadając z nieba rozłóż parasol abyś nie skaleczył głowy. Skruszyli skały żeby wejść do środka lecz nic nie znaleźli po co obnażać ich wnętrze. Gdzie okiem sięgnąć jest biało czerwony zachód słońca zwiastuje po pięknym dniu mroźna noc. Posiwiałe włosy i poorana twarz mówią że pewien okres czasu masz już za sobą. Odpoczniesz wieczorem przy płonącym ogniu z kieliszkiem wina porozmawiasz ze sobą o niczym. Przyjdą ludzie aby świat Twój zburzyć posłuchaj co mówią bo maja racje Ci przed nimi też ją mieli.
  17. @Waldemar_Talar_Talar dziękuję waldemarze również pozdrawiam
  18. @Charismafilos dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie @Berenika97 bardzo trafnie @tie-break wszystkie moje wiersze coś zawierają i coś się za nimi kryje pozdrawiam serdecznie @Whisper of loves rain bardzo dobry komentarz i bardzo trafiony pozdrawiam serdecznie
  19. Zbyt trudne żeby zrozumieć nie ma po co się wysilać wszystko biegnie swoim torem. Po środku jeziora stoję i jeszcze nie utonąłem wokoło jest pusto i nic nie słychać. Nie wyciągnął ręki do tonącego zbyt dużo żeby pomóc i zbyt trudne żeby zrozumieć. Wśród huraganu szedłem i w samym centrum burzy spadło na mnie wszystko to co było na drodze. Patrzyłem Ci w oczy myśląc że jesteś pośrodku moich myśli i kierujesz padającym deszczem. Dzieci biegną na przeciw rodzicom wierząc że maja moc nadprzyrodzoną czyż ja nie jestem dzieckiem? Wśród padającego śniegu jestem i trzymam spadające od ciężaru zamarznięte głazy ludzkich łez. Ktoś powiedział że po burzy będzie spokój lecz ten nie przyszedł żywioł pastwi się dalej. Oczekujący pomocy są zawiedzeni tam gdzie biły pioruny zostawiono ich samych aby sercem stopili lody.
  20. @Waldemar_Talar_Talar l bardzo słusznie pozdrawiam
  21. Bardzo trafnie dziękuję bardzo pozdrawiam
  22. Zagubiony we mgle wczorajszy sen temat z koszmarów postanowiłem wprowadzić do mojego życia. Wychodząc z mgły próbuje poskładać rozrzucone w nieładzie myśli rozdarte i podrapane niczym twarz. Wspomnienia znikają za zasłoną kończącego się snu wrzucone niczym paliwo w płonący ogień. Ogniska płoną tłum w nich pali wszystkie zbędne chwile odrzucone i niepotrzebne niczym śmieci. Ci którzy problemów się pozbyli do nieba zmierzają szukając schodów prowadzących w zaświaty. Za jaskrawy światłem są tylko zamknięte drzwi wracają więc żeby życie zacząć od nowa. Zaufać każdemu kto pięknie mówi nie pytając kto za nim stoi i skąd pochodzi jego wiedza. Nie kończący się blask wschodzącego słońca sen się kończy pora wracać do rzeczywistości. Osłonięty zasłoną z mgły nie patrzę w niebo za tumanem kurzu stoję chcąc udawać ślepego.
  23. @Krzysztof Pokrzywiec bardzo dobry podoba się pozdrawiam
  24. @infelia bardzo oryginalny pozdrawiam
  25. @Łukasz Jurczyk bardzo dobry i bardzo mocny pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...