Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Leszczym

Użytkownicy
  • Postów

    13 089
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Treść opublikowana przez Leszczym

  1. @Jacek_K tak, ale najpierw słów kilka jak zaszedł w ciążę ;)
  2. @Father Punguenty Kapitalny wiersz. Nie chcę być absolutnie niesprawiedliwy, ale ten wiersz najbardziej mi się podoba z tych jak dotąd :))) Super pomysł, ekstra wykonanie, trafny jak jasna cholera :))) Gratulacje!! @Father Punguenty A kupuję, choćby po inflacji za 10 zeta :))
  3. No nic, może w Avalonie (moja samozwańcza predystynacja) poczuję się bardziej anonimowo. Czy mają tam komputery i telewizory? Warszawa – Stegny, 20.08.2022r.
  4. @duszka Ja już widzę i zorientowałem się, że to wszystko jest normalnie nie do opisania, no po prostu nie wiem chyba nie ma na to słów. Prawie codziennie próbuję i ciągle nie mogę. Ba, nie mogę coraz bardziej. Inna sprawa, że mam chyba zbyt ubogi słownik i za małą wyobraźnię :))
  5. @duszka Mnie też przyciąga Duszko, ale już widzę, że nic z tego. Nie uda się :(( Również pozdrawiam :))
  6. Chciałoby by się kiedyś opisać coś nie do opisania. Próbujemy, ale nie może nam się udać, nawet jeśli umiemy mniej więcej ubierać myśli w słowa. Mało nas tutaj naiwnych? Sami się rodzą. I tylko nasze mamy (mamy mamy) płaczą znacznie więcej niż dawnymi czasy... Warszawa – Stegny, 20.08.2022r.
  7. A Ona tyle miała w myślach. Same grzechy, choroby i przestępstwa. Słowem olbrzymie pole niemiłości do zaorania. Nie omieszkała mnie o nie wypytać w ten, czy inny sposób zadając dziesiątki pytań. A jak już usłyszała każdą możliwą odpowiedź bez ściemy pożegnała się ze mną. Sam siebie wciąż się pytam po co i na co jej to było. Ku prawdzie? Do szczęścia? Nie wiem. Na ciężkie dobranoc odpowiedziałem jej, że jestem czysty, czysty nawet bardziej niż chciałem i zamierzałem. Bez kitu. Nastąpiło rozstanie na dobre. Potem poszedłem do pubu przepić i przepalić przeszłość z Nią. Czasem pomyślę, że chciałbym kiedyś odzyskać swoje tajemnice i znowu pobyć mężczyzną z krwi i kości. Warszawa – Stegny, 20.08.2022r.
  8. Robić problem * sytuacja jest całkowicie zmyślona, jak niemalże każdy mój dialog i jest wariacją na temat głównie zaobserwowanych i zasłyszanych sytuacji w życiu damsko – męskim. On: Witam, witam i z góry ostrzegam Ciebie, że czasem robię z tego (* autorsko umyślnie niedookreślone z pełną premedytacją ) problem... Ona: Witaj. W takim razie jeszcze Ciebie, a właściwie nas, przemyślę. Chyba dajesz mi do myślenia w złym tego słowa znaczeniu. Cóż, Piotrka wcale nie musiałam przemyśliwać. Ten młodzieniec szedł prosto za mną bez najmniejszego mrugnięcia okiem i jak po sznurku. Bez oporów. Klasycznie, że tak powiem. Łatwiej. On: Z tego co mi wiadomo, a wiem niewiele to Piotrek owszem szedł, ale ponoć szybko sobie poszedł. Cholera, mogłem nie mówić o problemach... Ona: Mogłeś, ale powiedziałeś, a nawet napisałeś. Z Piotrkiem to w ogóle były całkiem inne zawody. Wcale sobie nie myśl za wiele, bo nasza wspólna kawa jest jak na razie totalnie wykluczona. Na razie !! Warszawa – Stegny, 19.08.2022r.
  9. @Anna_Sendor Ten wiersz życie napisało, życie Kolegi, któremu bardzo współczuję :(
  10. A on przestał ładnie wyglądać za pomocą wielu tabletek leków doszczętnie stracił swój autorytet zgasł w oczach nawet oponentów i tylko życie toczyło się dalej – życie ładni młodzi i zadbani znaczą więcej tym sposobem dziś nie idzie na dziewczyny łatwe, bo z trudnymi bardzo pod górkę zostało co zostaje przygnębienie i smutek. Warszawa – Stegny, 18.08.2022 r.
  11. Kiedyś w ważnym i pamiętnym 2012 roku roku otrzeźwienia i wybudzenia on doszedł do naprawdę słusznego wniosku że idzie samo złe i się mega rypnie On niedoświadczony popełnił niemały błąd że chciał nas ostrzec i opowiedzieć zamiast zaplanować i dużo zarobić wysłuchali jedynie w Ambasadzie Izraela Wpadł w duży strach i silne wzburzenie uczynił kilka nie aż tak złych rzeczy medycyna jak to medycyna – milczała może faktycznie nie brał pigułek? Został z owacjami nagrodzony w chwale kilkuletnim pobytem w małej klatce na Esce dla psychicznych niebezpiecznych cóż – hojnie się sygnalistów wynagradza Pewnego dnia do mnie zadzwonił z podziękowaniami za wynagrodzenie (Sic!) z przeprosinami za to, że żyje (Sic!) dalej koleżanko wierzysz w ten system ? PS. Same fakty!! Warszawa – Stegny, 18.08.2022r.
  12. @Jacek_K To prawda, że na Ukrainie mają nieporównywalnie gorzej i faktycznie nikt przynajmniej zbrojnie nas nie napadł... ale to co wyrabiamy - najczęściej sami sobie... Jacek zostawmy to, tego nie da się opisać... to ja chyba wolę głupotki o życiu... kończę, bo to nic nie da ://
  13. @Jacek_K jest jeszcze biedra, żabka, oszołom, caarrefour i inne ;)) Fakt, dzięki, przypomniałeś mi reklamę ze Snickersem;)) Od jutra ja pogodniej. Warto bić na alarm, ale nie dajmy się zwariować ;)) Tylko i aż żyć trzeba ;)
  14. @Jacek_K słuchaj to Ty leć na snickersach, a ja po swojemu ;))
  15. @Jacek_K Tak robię kilka lampek wina i fajki i do przodu ;))
  16. @WiechuJK Ja jeszcze kończąc mam wrażenie, że jak krytykować to konstruktywnie. Czyli dawać jakąś alternatywę. Coś w zamian. I z tym mam nie lada kłopot... Chyba najbardziej wierzę w jakiś innowacyjny wynalazek, który nas wszystkich rozraduje i odwróci uwagę od prywatnych wojenek 50 na 50. Kończę, postaram się na drugi raz pogodniej ;))
  17. @WiechuJK Zgadza się. Rzecz w tym, że naprawdę nie tylko ja jestem bezsilny. My naprawdę nie wiemy co robić. Nie bardzo wiemy jak. Myślę, że sporo z nas widzi, że jak tak dalej to droga donikąd, ale właśnie do chuja nie wiemy co robić. To widać również na tym forum ://
  18. @WiechuJK Dobra, załóżmy inaczej, że jestem odważny. Odważny, że ho ho. No i co ja niby mam zrobić? Ulotki porozsyłać, koniecznie polityczne? Agitować pod sejmem, senatem, czy jakimś ministerstwem? Partię założyć? Napisać pozew nie wiadomo jaki do nie wiadomo kogo? Założyć stronę internetową, zresztą nie wiem jak, i przemawiać do ludu za pomocą tej strony? Być może faktycznie się usprawiedliwiam, ale nie mam ruchu i to od dawna. A może gołą dupę przed sejmem na Wiejskiej zaprezentować? Jedno jest pewne, że w co może trudno uwierzyć, przewidziałem co do joty ten burdel, a oni (tak są oni) uznali mnie za szaleńca i wariata. W dodatku niebezpiecznego. Ba Goebbelsa nawet. Cenię sobie Twoje zdanie, ale zupełnie nie mam co z nim zrobić. Naprawdę nie mam. Jedyne w sumie co mogę, to cieszyć się z tego co mam, co w sumie może nieudolnie próbuję robić :)) @WiechuJK Już wiem, przygotuję sobie koszulkę z napisem Things goes wrong :) Nada się?
  19. @Kapistrat Niewiadomski tutaj nie ma wyliczanki, bo niby po co miałaby być? I tak mało kto uwierzy, bo niektóre rzeczy są nie do uwierzenia. Niech tak będzie jak w Tw odbiorze. Wszystkie napisane słowa - według tej logiki - mogą być uznane za puste. Warto się z siebie cieszyć nawet wtedy gdy nie ma z czego, bo to pozwala się cieszyć. A ja chcę właśnie ku radości się skłaniać ;))
  20. A, spójrz tylko, że mam gdzieniegdzie szereg blizn. One mniej więcej się zabliźniły, choć szału nie ma. Jestem z nich ostatnio w gruncie rzeczy dumny, bo przemawiają i chwalą, że i ja walczyłem. Że byłem aktywny, czynny i czyniłem. Zresztą kazali, a nie było jak odmówić. Ostre, ale miłe i nawet odważne to słowa. Mam takie dodatnie uczucia od niedawna, bo do każdej przeszłości również trzeba dorosnąć. Ale boję się. Czasem bardzo się boję, że właśnie od tych blizn umrę i że niestety znacznie wcześniej niż inni. Wybacz mi patos, poprawię się niebawem, ale tacy jak ja raczej szybciej tutaj umierają i jest w tym coś z faktu. Obawiam się również, że wrogowie moich dawnych przełożonych, z którymi toczyłem przeróżne nierówne potyczki wcale a wcale jeszcze nie śpią. Dlaczego się nie oglądam? Cóż, wyglądanie i oglądanie się za siebie nic tutaj nie zmieni, bowiem bezpieczeństwa nie podniesie ani o krztynę. Tak, jestem tchórzem. Tchórzem jakich mało, bo z przymusu frontowym. Wbrew pozorom raczej trudno jest mi pogodzić się ze światem. Taki już jestem – przynajmniej na tę chwilę, że nie mam zamiaru, ani przyznawać się do winy, ani przepraszać. Ponadto zupełnie nie zamierzam być lepszą wersją siebie, bo dla mnie to są propagandowe i populistyczne bzdury. Warszawa – Stegny, 17.08.2022r.
  21. @Cor-et-anima Dobrze wiedzieć. Też kiedyś trochę biegałem, ba nawet codziennie i po kilka kilometrów, ale mi na szczęście przeszło :))
  22. @Cor-et-anima Udany wiersz. Sam może nie biegam, ale doceniam ten tekst. Chyba wszędzie i we wszystkim żeby dobiec trzeba się zaciąć ;)) Świat tylko dla upartych i hardych ;)
  23. On: Hej Aniu, lubię Cię. Ona: Fajnie, cieszę. Bardzo Ci dziękuję. On: Ale niczego więcej się w tym nie doszukuj. Ok? Ona: Nie doszukiwać się? Cóż, to nie jest takie proste. On: Dlaczego? Ona: Ano dlatego, że ogólnie jest wiadomym, że jesteś ancymon gamoń :) On: #@#$@$%^%$^$ Ona: Tak, tak, twój wzrok cały jest rozlatany. Warszawa – Stegny, 16.08.2022r.
  24. A on wierzył tutaj tylko w grzechy. Ten mężczyzna w średnim wieku, o którym piszę wszędzie je widział, bo przecież grzechy się tutaj zdarzają na okrągło. Różne są. Smutny i grzeszny był jego żywot, myślę sobie. Zresztą już widzę oczyma wyobraźni jak on ma za ciężki grzech jakże nieistotne, słabe, nienośne i żartobliwe niniejsze mini. Właśnie, mini ... Warszawa – Stegny, 16.08.2022r.
  25. @Kapistrat Niewiadomski Żywot od linijki to w moim rozumieniu nieciekawe życie w zgodzie ze schematami i stereotypami i regułami zachowań. To życie, od którego bez przerwy uciekam, a i tak uciec nie mogę. Kanapa jest dobrym miejscem na zastanowienie ;) Również pozdrawiam ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...