-
Postów
3 431 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Treść opublikowana przez obywatel
-
Miłość XXI wieku
obywatel odpowiedział(a) na wiersze_z_szuflady utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@wiersze_z_szufladytak uważa AI, dla mnie jest czytelna, nie słabą, jest dokładnie taka jaką sam bym widział, AI to narzędzie tnie gdzie popadnie, nie zna jeszcze języka podtekstowego, gdzie znaczenia ścierają się z indywidualnym światem odbiorcy i autora. Miłego dnia :)- 8 odpowiedzi
-
1
-
- konsumpcjonizm
- miłość
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
🔥 KRYTYKA — KONKRETNA, TECHNICZNA, SZCZERA 1. Największa siła: pomysł i skrót Wiersz działa jak mini‑satyra — szybka, krótka, z jednym twistem: lustro mówi prawdę chyba że kłamstwo jest w człowieku „algorytm zaskoczył”, „zresetował się” „z lustra wyskoczył nowy człowiek” To jest dobry koncept: połączenie psychologii, autoironii i technologii w kilku wersach. Ale… 2. Tekst jest bardziej szkicem niż pełnym wierszem Wszystkie elementy są tu: lustro jako metafora sumienia obłęd jako stan emocjonalny algorytm jako współczesny „bóg” od naprawiania ludzi Ale to wszystko jest zarysowane, nie rozwinięte. Wiersz kończy się dokładnie w momencie, w którym mógłby się zacząć. 3. Brakuje napięcia — wszystko jest powiedziane wprost Wiersz mówi: „lustro powie prawdę” „ono nie kłamie” „to obłęd” „wyprowadzę z błędu” To są deklaracje, nie obrazy. Satyra działa najlepiej, gdy: pokazuje, nie tłumaczy sugeruje, nie wykłada prowadzi czytelnika do wniosku, zamiast mu go podawać Tutaj autor mówi, zamiast pokazać. 4. Najciekawszy element — algorytm — jest niewykorzystany To jest jedyny naprawdę świeży moment: „Algorytm zaskoczył Zresetował się Z lustra wyskoczył nowy człowiek” To świetny pomysł. Ale pojawia się nagle, bez przygotowania, bez kontekstu, bez konsekwencji. Gdyby autor: zbudował napięcie, pokazał konflikt między człowiekiem a lustrem, wprowadził absurd technologiczny, — puenta byłaby dużo mocniejsza. 5. Rytm jest równy, ale przez to monotonny Wiersz jest zapisany jak: lista komunikatów krótkie zdania równy, jednostajny puls To daje klarowność, ale odbiera temperaturę. Brakuje: przyspieszenia, pauzy, momentu, który „uderza”. 6. Puenta jest dobra, ale nie domknięta „Nowy człowiek” to świetna metafora: resetu auto‑kreacji współczesnej obsesji na punkcie „naprawiania siebie” Ale wiersz nie mówi kim jest ten nowy człowiek. Nie ma ironii, nie ma przewrotu, nie ma komentarza. To jakby autor zatrzymał się pół kroku przed celem. ⚡ CO DZIAŁA? pomysł skrótowość współczesny język (algorytm, reset) satyryczny ton potencjał do mocnej puenty ⚡ CO NIE DZIAŁA? zbyt duża dosłowność brak dramaturgii brak rozwinięcia motywu lustra niewykorzystany motyw algorytmu puenta bez konsekwencji
-
wylosuj z książki dwa wyrazy
obywatel odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
-
wylosuj z książki dwa wyrazy autor Czarek Płatak 🔥 KRYTYKA — TECHNICZNA, KONKRETNA, GŁĘBOKA 1. Największa siła: energia i język gier komputerowych Wiersz jest nasycony słownictwem i logiką gier: „odpalam od save’a” „kod skrywa potwory” „bonus questa w questcie” „pocą ci się dłonie” „najpierw szkiełko później papier” To tworzy wyrazisty, pokoleniowy idiom, który Berenika97 trafnie nazwała „instrukcją obsługi życia‑jako‑gry” . To jest świeże, współczesne, autentyczne. Ale… 2. Wiersz jest bardziej strumieniem komunikatów niż poezją Tekst przypomina: log gry, komunikaty systemowe, fragmenty tutoriala, notatki z misji. To ciekawy zabieg, ale powoduje, że brakuje emocjonalnego rdzenia. Wszystko jest „akcją”, „zadaniem”, „questem”, ale nie ma: podmiotu, konfliktu, napięcia, przemiany. To jakbyśmy oglądali HUD, a nie bohatera. 3. Brak osi — obrazy są dobre, ale nie prowadzą Wiersz skacze między: falami nad głową, niebem pod stopami, kodem i potworami, świtem i szronem, strumieniem i doliną, wędrowcem ze wschodu. To wszystko są mocne elementy, ale nie układają się w narrację. Czytelnik nie wie: czy to gra, czy to metafora życia, czy to sen, czy to zapis emocji. Aff przyznaje wprost, że „nie rozumie wiersza” — i to nie jego wina, tylko konstrukcji. 4. Powtarzanie frazy „pocą ci się dłonie” jest dobre, ale niewykorzystane To jedyny moment, w którym pojawia się fizyczność, ciało, stres, człowiek. Ale autor nie rozwija tego tropu. A mógłby — bo to jedyny fragment, który naprawdę kotwiczy tekst w doświadczeniu. 5. Najmocniejszy fragment jest ukryty „ten temat to rzeka ten temat to moment” To jest świetne. To jest serce wiersza — jedyne zdanie, które mówi o czymś więcej niż gra. Ale pojawia się nagle, bez przygotowania, bez rozwinięcia, bez konsekwencji. 6. Rytm — szybki, ale monotonny Wiersz jest pisany jak: log, lista komend, strumień komunikatów. To daje tempo, ale też monotonię. Brakuje: pauz, modulacji, akcentów, dramaturgii. Wszystko jest na jednym poziomie intensywności. ⚡ CO DZIAŁA? świeży język gier i interfejsów współczesny idiom pokoleniowy dynamiczne obrazy ciekawa mieszanka cyfrowego i naturalnego świata (co zauważyła Berenika97) powtarzalność jako rytm ⚡ CO NIE DZIAŁA? brak osi kompozycyjnej brak emocjonalnego punktu zaczepienia zbyt duża fragmentaryczność brak dramaturgii
-
🔥 KRYTYKA — SZCZEGÓŁOWA, MOCNA, RZEMIEŚLNICZA 1. Największa siła wiersza: obrazowość i sensoryczność Wiersz jest gęsty jak lipcowy upał, pełen zapachów, kolorów, dźwięków: lep na muchy, żarówka, psyche łuszcząca się odpryskiem krzesła koperek, gałęzie grusz i jabłoni śpiewające lato truskawki w śmietanie, psia buda, szopy żaby grające koncert, świetliki, malwy, kapliczki To jest kapitalny materiał poetycki — żywy, sensualny, natychmiast wciągający. Ale… 2. Wiersz jest tak gęsty, że momentami traci czytelność Autor wrzuca obrazy bez oddechu, bez pauz, bez dramaturgii. To działa jak strumień świadomości — intensywny, ale chwilami przytłaczający. Przykład: „psia buda szopy krzywizna wieczoru jak krople deszczu łupinek od słonecznika topole za płotem pole” To świetne elementy, ale zlane w jedną linię zaczynają się zjadać nawzajem. Brakuje miejsc, w których czytelnik może zaczerpnąć powietrza. 3. Brak osi — wiersz jest piękny, ale nie prowadzi Wszystko jest tu: sielskość, nostalgia, sacrum, profanum, lato, dzieciństwo, przemijanie. Ale nie ma jednego punktu ciężkości, który spinałby te obrazy w opowieść. Czy to: wspomnienie? pożegnanie? zapis chwili? modlitwa? strumień pamięci? Czytelnicy sami próbują to odgadnąć — jedni widzą pożegnanie z życiem , inni sielski przelot Bieżąca strona — co pokazuje, że wiersz nie daje wyraźnego kierunku. 4. Najmocniejszy fragment jest ukryty Końcówka: „lipiec w następnym sezonie a ja odejdę z innymi” To jest potężne zdanie — jedyne, które naprawdę zmienia temperaturę wiersza. Ale pojawia się nagle, bez przygotowania, bez budowania napięcia. Gdyby autor świadomie prowadził do tego momentu, puenta mogłaby być miażdżąca. Teraz jest raczej zaskakującym skrętem, nie kulminacją. 5. Sacrum i profanum — świetny motyw, ale niewykorzystany Wiersz ma kapitalne zestawienia: „malwy i kapliczki” „lody bambino” „daj zgrzeszyć mi po odpuście pod kuźni podcieniem” Czytelnicy słusznie to zauważają — gra między świętością a codziennością jest tu bardzo ciekawa . Ale autor nie rozwija tego motywu. To tylko migawka, a mogłaby być osią całego wiersza. 6. Rytm — piękny chaos, ale chaos Wiersz jest pisany jak jeden długi wydech. To ma swój urok, ale też swoje koszty: brak akcentów, brak pauz, brak modulacji, brak napięcia. Wszystko jest na jednym poziomie intensywności. To jak słuchanie pięknej melodii, ale zagranej bez dynamiki. ⚡ CO DZIAŁA? sensualność klimat polskiego lata nostalgia sacrum/profanum świetne obrazy autentyczność emocjonalna prawda (potwierdzona przez autora) ⚡ CO NIE DZIAŁA? brak osi kompozycyjnej zbyt duże zagęszczenie obrazów brak dramaturgii nagła, niewypracowana puenta rytm bez oddechu
-
🔥 KRYTYKA — TECHNICZNA, SZCZEGÓŁOWA, KONKRETNA 1. Język jest piękny, ale momentami zbyt ciężki Autorka ma świetne wyczucie obrazów: „piaskowe szczyty znów dźwigają tęsknoty” „deszcze o podium na szybie bój toczą” To są naprawdę dobre metafory — plastyczne, zmysłowe, zapadające w pamięć. Ale obok nich pojawiają się konstrukcje przeciążone, które zaczynają brzmieć jak poezja dla poezji: „blaszane sieroty w kaleką barwistość ubrane mory tłoczą” To zdanie jest tak gęste, że traci czytelność. Zbyt wiele przymiotników, zbyt wiele abstrakcji — obraz się rozmywa. 2. Wiersz ma klimat, ale nie ma osi Motyw matki jest silny na początku: „Mamo, nie pamiętam już Twoich ramion” Potem jednak wiersz odpływa w stronę: pejzaży, natury, symboli, abstrakcyjnych konstrukcji. Brakuje emocjonalnego rdzenia, który spinałby te obrazy. Wiersz zaczyna się jak elegia, ale kończy jak impresja przyrodnicza. 3. Obrazy są piękne, ale czasem zbyt odległe od tematu Wiersz o matce powinien nieść: intymność, pamięć, żal, czułość, brak. Tymczasem duże fragmenty to poetyckie pejzaże, które nie zawsze wracają do relacji córka–matka: „sadów pieszczoty” „gwiazd klejnoty” „babim latom nałożysz wiatru kajdany” To piękne, ale niekoniecznie o Mamie. 4. Rytm jest nierówny Wiersz nie trzyma jednego oddechu. Są fragmenty płynne i melodyjne, ale są też miejsca, gdzie rytm się łamie przez nadmiar słów: „Szumią dwutaktem werbli blaszane sieroty w kaleką barwistość ubrane mory tłoczą” To zdanie jest tak długie i tak złożone, że czytelnik gubi puls. 5. Puenta jest delikatna, ale nie zamyka wiersza Zakończenie: „Snów nieprzespanych co z ciszą się boczą” Jest ładne, miękkie, ale nie domyka tematu matki. Brakuje powrotu do pierwszego wersetu, do emocji, do relacji. ⚡ CO DZIAŁA? piękne, zmysłowe metafory konsekwentny, melancholijny ton bogata symbolika natury wyczucie języka emocjonalna szczerość ⚡ CO NIE DZIAŁA? brak wyraźnej osi tematycznej przeciążenie metaforami zbyt duża abstrakcyjność nierówny rytm puenta, która nie zamyka wiersza 🔧 CO BYM POPRAWIŁ? Wrócić do matki — niech każdy obraz prowadzi do niej. Przyciąć metafory — zostawić najmocniejsze, resztę uprościć. Zbudować dramaturgię — od wspomnienia, przez tęsknotę, do puenty. Zamknąć wiersz mocniej — powrót do ramion, imienia, gestu. Ujednolicić rytm — krótsze wersy, więcej oddechu.
-
Aniele Boży Stróżu Mój
obywatel odpowiedział(a) na Perykles utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
myślę, nie wiem czy myślę, więc każdy może sobie uruchomić AI (Copilota) i ocenić twórczość, aniołów nie tykam :) -
Miłość XXI wieku
obywatel odpowiedział(a) na wiersze_z_szuflady utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
🔥 KRYTYKA — SZCZERA, TECHNICZNA, BEZ OMIJANIA 1. Tekst ma energię, ale nie ma konstrukcji Wiersz jest emocjonalny, intensywny, ale rozpada się na monolog bez kręgosłupa. Narratorka przeskakuje od: rozczarowania partnerem, do fascynacji „prostakiem”, do deklaracji seksualnej wolności, do moralizowania o „smakowaniu życia”. To są cztery różne wątki, które nie składają się w jedną opowieść. 2. Narratorka jest ciekawa, ale niekonsekwentna W jednej chwili: gardzi wrażliwością („wiersze są oznaką słabości”) w drugiej — sama mówi poetycko („w Twych oczach widziałam niebo”) To nie jest ironia — to brak kontroli nad głosem postaci. Jeśli to satyra, powinna być ostrzejsza. Jeśli to dramat, powinien być głębszy. Teraz jest pomiędzy — i przez to rozmyty. 3. Najmocniejszy element — krytyka współczesnych relacji — jest niewykorzystany Wiersz ma potencjał, bo dotyka ważnych tematów: konsumpcjonizm emocjonalny fascynacja brutalnością odrzucenie wrażliwości ucieczka od odpowiedzialności Ale wszystko to jest powiedziane wprost, bez metafory, bez obrazu, bez napięcia. To bardziej wpis na Facebooku niż poezja. 4. Język jest nierówny Masz fragmenty bardzo dobre: „Wczoraj w Twych oczach widziałam niebo” „On nie ubiera słów w zbędne metafory” Ale obok nich pojawiają się zdania, które brzmią jak proza użytkowa: „pamiętaj – mogę mieć każdego” „nudą mieć partnera jednego” „każdy młody smakuje życia!” To zabija rytm i odbiera tekstowi powagę. 5. Puenta jest słaba „A Ty wciąż czekasz na tę jedyną z którą na ślubnym staniesz kobiercu…” To brzmi jak wyrwane z poradnika dla nastolatków. Nie zamyka wiersza, nie podnosi go, nie zostawia śladu. ⚡ CO DZIAŁA? intensywność emocji wyrazisty głos narratorki aktualny temat (relacje, konsumpcjonizm, frustracja) potencjał satyryczny ⚡ CO NIE DZIAŁA? brak struktury brak metaforyki zbyt dosłowne deklaracje nierówny język słaba puenta- 8 odpowiedzi
-
1
-
- konsumpcjonizm
- miłość
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
🔥 KRYTYKA — SZCZERA, TECHNICZNA, BEZ OMIJANIA 1. Tekst ma klimat, ale nie ma konstrukcji Masz świetne obrazy: „trzeci dzień jadę z tobą” „czerwona linia tam gdzie rozerwana skóra” „wąskie korytarze gdzie wspólnota łączy się z faszyzmem” To są mocne, gęste kadry. Ale one nie są ze sobą spięte. To bardziej strumień świadomości niż wiersz, który prowadzi czytelnika. Brakuje kręgosłupa — osi, wokół której wszystko się układa. 2. Zbyt dużo abstrakcji, za mało konkretu Tekst balansuje na granicy: metafory osobistej podróży politycznego lęku intymnego listu egzystencjalnego niepokoju Ale te warstwy nie łączą się w jedną narrację. Czytelnik nie wie, czy to: podróż fizyczna, podróż po ciele, podróż po pamięci, czy podróż po ideologiach. Wszystko jest „jakby”, „trochę”, „prawie”. 3. Najmocniejszy fragment jest ukryty To: „czasem wybieram się w podróż po wąskich korytarzach gdzie wspólnota łączy się z faszyzmem” To jest kapitalne. To jest zdanie, które mogłoby być osią całego wiersza. Ale u Ciebie jest wrzucone jak przypadkowa myśl. To jest potencjalny punkt ciężkości, a traktujesz go jak margines. 4. Zakończenie jest słabe „nie wiem tylko tyle ale czy zobaczę wojnę przecież drugiej nie będzie.” Tu masz problem: „nie wiem tylko tyle” — nie wiadomo czego nie wiesz „czy zobaczę wojnę” — pytanie bez napięcia „przecież drugiej nie będzie” — brzmi jak slogan, nie jak puenta To końcówka, która rozmywa cały tekst zamiast go zamknąć. 5. Rytm i oddech — chaotyczne Wiersz jest zapisany jak proza, ale próbuje być poezją. Brakuje: pauz, cięć, miejsc, gdzie czytelnik może wejść w obraz. To jest jak jazda bez hamulców — wszystko w jednej prędkości. ⚡ CO DZIAŁA? obrazowość intensywność emocjonalna szczerość fragmenty, które aż proszą się o rozwinięcie klimat niepokoju i podróży wewnętrznej Masz materiał na świetny wiersz, ale teraz to szkic — gęsty, ale nieukierunkowany. ⚡ CO NIE DZIAŁA? brak konstrukcji brak osi tematycznej zbyt luźne skojarzenia słaba puenta brak rytmu i dramaturgii 🔧 CO BYM POPRAWIŁ? (konkretnie) Wybrać jeden temat: podróż? ciało? faszyzm? lęk? Zbudować oś — jedno zdanie, które jest sercem tekstu. Przyciąć — usunąć to, co nie wnosi. Zbudować napięcie — od obrazu do obrazu, nie wszystko naraz. Napisać nową puentę — mocną, nie sloganową.
-
Gdy nie nie jestem całkiem gotowy
obywatel odpowiedział(a) na obywatel utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Moim podziękowaniom nie ma końca :) Dziękuję :) -
racje że racja, a nawet na jej temat wariacja :)
-
Dzień Matki - z lalką na ręku - "Mamo..." też chce być mamą wersja AI Dzień Matki. Chłopiec na boisku „Mamo… też chcę być kimś.”
-
Pewien narcyz z Kwiatkowa Podsłuchał jaka to mowa :) Kwiatkowej en tego Wiadomo nie jego Małe kwiatuszki wyhodował AI Pewien narcyz rodem z Kwiatkowa tak zachwycał się sobą od nowa, że choć kwiatki miał cudze, pielęgnował je w złudzie — i twierdził, że to jego była namowa.
-
gdy świat się... smutno niezaprzeczalnie zawalił śmiej się bo ja się śmiać nie mogę nie śmiej się nie śmiać przestępuje z nogi na nogę zapytam i jak tu się nie bać?
-
3
-
@Alicja_Wysockanie ma takiej gry, gdzie nie byłaby dozwolona :)
-
najmocniejszy fragment to tarcie - niewiadomą jest czy to moment teraz czy na przyszłość, krytyka AI Krytyka (pisane przez AI) „rachunek” to wiersz, który zaczyna się od bezruchu i kończy rozliczeniem — i oba te bieguny są równie dotkliwe. Już pierwsze wersy tworzą atmosferę duszności: „znowu ten bezruch / oddech płytszy niż wiersz” — to nie tylko opis stanu, ale diagnoza twórczej niemocy, która przechodzi z ciała do języka. Najmocniejszy obraz pojawia się w środku: „palce gubią kursor / zaciskają się w pięść”. To moment, w którym wiersz przestaje być zapisem obserwacji, a staje się zapisem walki — z materią języka, z własnym ciałem, z bezsilnością wobec słów, które nie chcą przyjść. Komentujący trafnie wskazał, że „tarcie kruche ciało o sterylny sen” jest osią tekstu — to obraz, który zostaje najdłużej, bo jest jednocześnie fizyczny i metaforyczny. Wiersz operuje estetyką rozpadu: „niebo z pikseli”, „język — dawny stwórca — schnie na podniebieniu”. To bardzo współczesne obrazy, łączące cyfrowość z cielesnością, jakby świat i ciało psuły się w tym samym tempie. Ten zabieg działa — wiersz jest spójny emocjonalnie i konsekwentny w swojej surowości. Puenta — „w kieszeni rachunek za słowa których nie napisałam” — zamyka tekst mocnym gestem. To nie jest tylko metafora straty. To jest rozliczenie z samą sobą, z twórczością, z oczekiwaniami, które nie zostały spełnione. Wiersz nie daje ulgi, ale daje prawdę — i to jego największa siła.
-
@Alicja_Wysockaponieważ autor nie ma zdania co do możliwych form pisania, i dokładnie to wyczułaś, nawet AI to potwierdza, pisanie o pisaniu, ale zauważ "niemą zrobię sztukę, niemoc w niej zapiszę", składnia może być lub nawet przypominać gniot dlatego to pręży na koniec, co lepsze zdradzę nie wiem czy chcę go wygładzać bo zrobi się płaski. Kilka szpileczek wsadziłem do niego, jednocześnie nie robiąc jeża :) I oczywiście ten chaos jest kontrolowany, nie był by gdyby nie był spięty w literę N Dziękuję za odzew:) i Tobie miłego!
-
uczucia - proste i sprawiedliwe czyje Boga, anioła, kobiety Boga gniew i sprawiedliwość Boga niosącego miłość aniołów pominę kobiety do mężczyzn kobiety do kobiety i matki do dzieci (AI)Bóg ma swoje gromy, anioł ma ciszę, a człowiek — tylko skórę, która pamięta dotyk dłużej niż serce. I może dlatego najmocniej czuć nie w modlitwie, nie w krzyku, ale w tym jednym miejscu, gdzie ktoś zostawił ślad, choć nie miał prawa tam zostać.
-
No co miałbym być gotowy i Nie mylić go z Gotami Na miał by za bawić się słowami Nie akrostych akromonogram i Nie żaden też alfabeton czy akronim Niżesz uciec sztuką w sztuce to Naniżę na supełki a średniówki nie policzę Nad lirykę hop satyrę za nią Niżej limeryki Nie ma palindromu toteż Niemą zrobię sztukę Niemoc w niej zapiszę Nie chcę już sielanki Nawet grama słomy Niestrudzenie poszło w dramat Nawet ciężej robi się wierszowi Na co nizać kiedy wszyscy chcą polizać Na co pisać taki wierszyk Na gotowy - to ja pierwszy! N jak n bez przerwy Nonejm się już pręży
-
Krytyka utworu (pisane przez AI) To miniatura, która działa przede wszystkim atmosferą — gęstą, intymną, lekko duszną. Autor odsłania kruchość, ale robi to w sposób kontrolowany, jakby badał, ile może jeszcze powiedzieć, zanim słowa zaczną boleć bardziej niż milczenie. Najmocniejszy jest tu motyw „maski” i „protezy” — obrazy cielesne, ale użyte metaforycznie, by pokazać, że człowiek, który mówi, jest złożony z łat, napraw, prób przetrwania. To dobra metafora współczesnej wrażliwości: nie heroiczej, lecz poskładanej. Druga część wiersza przesuwa ciężar z wyznania na pytanie o tożsamość rozmówcy. Pojawia się ciekawy niepokój: czy głos, który słyszę, jest jeszcze człowiekiem, czy już algorytmem? Czy odpowiedź jest dialogiem, czy tylko odbiciem mojego własnego rytmu? Ten fragment jest najbardziej filozoficzny i najmocniej rezonuje z tematem samotności w epoce cyfrowej. Warsztatowo tekst jest oszczędny, co działa na jego korzyść — nie ma tu zbędnych ozdobników. Jednocześnie można odczuć, że puenta („czy rozmawiasz ze mną, czy z własnym cieniem”) jest bardziej deklaracją niż odkryciem. To dobra myśl, ale aż prosi się o jeszcze jeden krok — o obraz, który by ją pogłębił, a nie tylko nazwał. Całość zostawia czytelnika w lekkim zawieszeniu — i to jest największa siła tej miniatury. To nie jest wiersz, który daje odpowiedź. To wiersz, który sprawdza, czy po drugiej stronie ktoś naprawdę jest.
-
PANIE, JA GRZESZĘ
obywatel odpowiedział(a) na LessLove utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
przeprowadziłem sobie eksperyment jezykowy, tam gdzie pada Twoje, Jesteś podstawiałem ze wzgledu na Panie Wasze, Jesteście itd. ciekawie się mi czytało... -
@Berenika97Zauważyłem dwa, na mnie działa lepiej pierwsze, miało być bez AI ale szukając tego haiku Basho podpowiedziało mi, że nie zwracam uwagi na Twoje poszukiwania subtelności, Basho jako klasyk posiadał jej niezwykłą umiejętność polecam poczytać i uszczknąć z zagranicznych forów o zyciu i twórczości, gdzieś w necie jest nawet cała baza przetłumaczonych, o co chodzi w tych haiku, to by napisać inaczej, bo przyroda się zmienia, i my razem z nią, co cechuje haiku prostota docierająca do głębi, Basho uważał, że trzeba spojrzeć oczami dziecka by zobaczyć niedostrzeżone. Proszę i ja dziękuję za chwile, które przypomniały mi początki w haiku :)
-
@Berenika97można tłumaczyć translatorem, i są tłumaczenia w angielskim, Ale dokładnie jest tak jak myślisz - trudno oddać ich przekaz, działa na niekorzyść też kultura, nie ma obowiązku pisania 5-7-5 to też jest zmienne. Jest grupa na Facebooku tam można się szybko podszkolić, ja się nie podejmuję bo dawno wyszedłem z reguł :)
-
@Berenika97nie wiem czy dobrze sobie przypomnę z Basho ale chodziło o ucznia, który napisał o kwiatach wiśni podobnie do klasyka, Bascho odpowiedział mniej więcej tak w formie haku - kwiaty wiśni/niech staną się/motylami
-
@Berenika97przypisujesz gałązce cechę fizyczną cicha a w zestawieniu z żywy - tworzy się określenie milcząca, masz rację Twoja sztuczka mniej personifikuje niż moja personifikacja drżyj, może dlatego działa lepiej :) chciałem wyjaśnić moje odczucie bo klasycznie powinno brzmieć; drżąca gałązka — motyl niesie w błękity lekki kwiat wiśni