-
Postów
3 732 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
13
Treść opublikowana przez ais
-
Dwóch facetów w czerni
ais odpowiedział(a) na Father Punguenty utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Lepiej czyta się bez 1 sylaby: Nawzajem odwrotnie chwycimy W tym wersie podobnie: Jak rzekli skwapliwie zrobili. Mam jedno skojarzenie: Nie rób drugiemu itp. Pozdrawiam. -
Dołożę swoją cegiełkę:
-
@Kot Haha, to fajnie. Pozdrawiam. @MIROSŁAW C. Naprawdę? Cieszy mnie to. Ogromnie! Pozdrawiam. Dziękuję Wszystkim za czytanie z ukrycia xD Hahaha
-
Murem za @lich_o
-
nie dane Ci było
ais odpowiedział(a) na Listy z głębi duszy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Trochę rozwleczony, a mógłby być skondensowanym mleczkiem. Ale co kto lubi. Wg mnie należy dopracować. Pozdrawiam. -
Jest ładnie, ale bardzo nierówno. Można wygładzić i poprawić, aby utwór był w miarę równy: Zanurzam się znowu w nieba błękicie myślą przebiegam przez swoje życie. Przeszłe obrazy płyną po niebie, a ja swym sercem jestem obok Ciebie. Myślę o tym, co między nami było oraz co jeszcze się nie wydarzyło. Przemalujmy obrazy w błekicie, jeszcze możemy, póki trwa życie. @Wiesława To jest tylko przykład, jak można wyrównać sylaby. Ale nic na siłę. Pozdrawiam.
-
I co z tego wynika?
-
@Kot To odwiń.
-
Kocha się pomimo czegoś, a nie za coś. Peelka o tym zapomniała...
-
zmiękłam, gdy go zobaczyłam. był olśniewający! szczupły w mundurze i do tego przystojny. popatrzył na mnie i szybko wyskoczył z łacha. kiedy wszedł we mnie z dodatkami przylgnęłam do niego z każdej strony. nie szczędził czułości, słodko szepcząc - moja ciepła bułeczko. chociaż był małą parówą lubiłam go w sobie na pieska w sosie mieszanym. niestety nasz związek nie trwał długo. parówka odszedł do jakieś chińskiej komuny - risotto. ___ 4 lipca obchodzimy Święto Hot Dog'a
-
Podoba mi sięliryczność wiersza, ale ciut bym ulepszyła: bez -je- bo wiadomo, że sny nie wiedzą, bo czasownik niezwykły, bo przymiotnik , albo można inaczej to nie jest zwykły Miłego.
-
w goście przyszło c i zapaliły się stawy
-
@Wiesława To jest dobra myśl i za nią dziękuję :) Tylko, że w praktyce niełatwe zadanie... Pozdrawiam!
-
Ej! Nie można kradnąć własności intelektualnej! 23,99 PLN się należy :-/
-
Co ja tu widzę - Czterech Jeźdźców Apokalipsy, Czterech grabarzy z memów, NWO, a nawet prof. Miodka (serduszko panie profesorze). Złap mnie za co chcesz? Złap ją za słowo. Pozdrawiam!
-
@Iwa-Iwa Dziękuję. Pozdrawiam! @Kot Nie wszystko musi się każdemu podobać. Jesteśmy podobni, ale nie tacy sami. Na szczęście. Pozdrawiam! @VaruVaeri & @lich_o Dziękuję Wam za podbanie. Pozdrawiam!
-
Zaczęłabym od: posuwam. brunatna. Kaszkietka posuwa się do drzwi, mięsiste wargi zasłaniają zęby mężczyznom, inaczej wyglądaliby, jak bobry, brunatna smycz i merliny na głowie, no i kaszkietka w pastelach... Nie, ja się nie znam :(
-
Murzynek Bambo już wszędzie mieszka, biegnie do niego zielona ścieżka. Całe dwa gramy chętnie kupimy może też wspólnie się pobawimy. Bęc.
-
No, tak od razu lżej na sełcu... Ale nikomu źle nie lżę...
-
Ta ostatnia domówka
ais odpowiedział(a) na Pan Ropuch utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Mam odpowiednią muzyczkę :] -
A co z liternetem? Oddajcie mi liternet!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bo bende płakać :((( @valeria Jako mała dziewczynka miałaś koncepcję, że w przyszłości napiszesz drabble o bzie? WoW!
-
Aaaa, chodzi o lilak! Uwielbiam woń bzu. Zamień na drabble z fajną pointą :)
-
Ta ostatnia domówka
ais odpowiedział(a) na Pan Ropuch utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To przechodzi ludzkie pojęcie, co tam się działo... -
byłam pestką w jabłku Ewy i nędzarką u wrót Teby sępem w godle nemes króla, brzuchem buddy, okiem węża byłam sznurem zdrajcy-Judy, śmiechów, szeptów klechów złudy winem w Kanie, ogniem w grocie, owcą w stajni, raną w stopie byłam mydłem z jude ciała, śladem kul na sypkich ścianach żywym mięsem na prąd-drutach, czaszką dziecka w brudnym rowie oraz słowem w Twej niemowie, byłam pałką w rękach Zomo i podbojem serc Giacomo, ciężką zbroją, kulą armat cegłą z muru berlińskiego i ulotką solidarnych struną gitar Kaczmarskiego *byłam grzechem i nadzieją jestem martwą drzewców korą, wściekłą dziką wilków sforą krwią kałuży na chodniku, felgą auta, martwym tipsem jestem Azją na stadionie i bezdomnym na peronie kulką lodu, kuflem piwa, ścierą w zlewie, manekinem jestem hivem w pochwie dziwki, czarnym dymem z długiej fifki telefonem komórkowym, wanną z hydro-emocjami bombą z września, jestem flegmą na drzwiach windy i hinduską z biednych Indii, ławką w parku zimną wódką z coca-colą, hazardzistką zniewoloną wieczorynką dla dorosłych, kaskiem trupa Rider’owca dyskoteką nastolatek i gazetką porno z półek furią skina z miną hardą *jestem grzechem i pogardą będę litością kata w komorze, nowym genem wszelkich stworzeń pocałunkiem zakochanych, mlekiem z piersi, premią w pracy światłem w oknie, będę ciepłą zupą głodnych i skarpetką o dniu chłodnym, wspólną jazdą na rowerze piękną wonią kwiatów polnych, kawą z mlekiem bułką z masłem będę zdrowiem i mądrością będę życiem i radością szczerym sercem, czystą myślą, sokiem z malin będę akwizycją marzeń i przygodą nowych zdarzeń dźwiękiem szczęścia, czekoladą z bąbelkami oranżadą będę ciepłą wodą mórz, będę chlebem z ziaren zbóż płatkiem śniegu, kroplą rosy drogą w wszechświat będę ziemią – żywicielką, w podniebieniu słodką żelką rajem będę, czułym słowem, matki śpiewem nad kołyską biblioteką ważnych słów, powodzeniem i pokojem *będę cnotą i miłością będę dobrem i spokojem.