Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bogdan Brzozka

Użytkownicy
  • Postów

    1 136
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Treść opublikowana przez Bogdan Brzozka

  1. I takich życzę :)
  2. A pawianów Masajskich mieliśmy 70
  3. Nie miał, był ,,świerzaczkiem" jak i ja - pierwszy mój dzień w pracy - przeżyłem to bardzo.
  4. Witaj Justyno, napiszę tak: wiersz ten napisałem by pobudzić do myślenia, wszak odniesień do niego od metra - ja podam dwa - są gatunki ptaków, które - zbyt hojnie obdarzone potomstwem, potrafią wyrzucić najsłabsze pisklę z gniazda - przykład drugi - odnoszący się do wersów ,,zechcę powrócićdo rodzinnegomojego gniazda..." Gdy pracowałem w ogrodzie zoologicznym we Wrocławiu jako pielęgniarz zwierząt, miała miejsce taka sytuacja że mały pawian masajski uczepiony pionowych prętów z których składała się klatka, nagle zaczął być ,,odrywany" przez dorosłą samicę pawiana, jego matkę, przedramię małego pawiana zakleszczyło się między metalowymi wspornikami łączącymi pręty klatki w narożniku - w efekcie ramię małego pawiana zostało wyrwane ze stawu - po leczeniu pawianek został odrzucony przez matkę oraz przez stado - do końca życia ,,skazany na banicję" w samotnej klatce... :( A na marginesie - może lepiej niektóre aspekty ,,zawoalować" kurtyną milczenia, i dać popracować usłużnej wyobraźni..? Pozdrawiam Ciebie serdecznie, Justyno. :)
  5. Tak jak mówisz/piszesz. :))
  6. Dziękuję bardzo za dobre słowo i za serducho pozdróweczki. :)
  7. Święte słowa, Janie - pozdrawiam. :)
  8. Dziękuję bardzo za opinię oraz za serducho pozdrawiam. :)
  9. Dzięki, fajna jesteś :)) Pozdrawiam serdecznie.
  10. To zawsze działa - coś o tym wiem przy czwórce - Popraw Marcinie ,,zaprząść" na ,,zaprząc" i ,,pojeli" na pojęli - pozdrawiam serdecznie.
  11. Witaj Justyno - dzięki że wpadłaś - dialogi pisałem kursywą, ponieważ chciałem ,,wyodrębnić" je w tekście, teraz wiem że to błąd - sugestie Twoje biorę do serca, a obrażać się nie mam za co, pozdrawiam serdecznie.
  12. Jakiś czas temu wypadłem z gniazda, w dół potoczyłem się po kamieniach. Z losem zwichniętym złamanym skrzydłem, życie przywrócił mi chłód strumienia. W leśnej samotni rany lizałem - blizny na duszy wciąż pozostały - nierówną walkę z wydrą wygrałem, choć wzrost mój mikry - duch okazały. Nadejdzie chwila - zechcę powrócić do rodzinnego mojego gniazda... Jak mnie tam przyjmą - czy rozpoznają? czy los znaczone karty znów rozda...
  13. Sorry Madzia - chyba ,,Wziąć" - pozdrawiam.
  14. Pozdrawiam serdecznie, Marlett. :)
  15. Pozmieniałem trochę - dzięki.
  16. Także tak mam, tam, hmmmm... w domu... :D
  17. A nie otchłaniach, Marcinie? pozdrawiam
  18. Niestety, znak czasu - a tytuł? może... Terrabity obojętności? pozdrawiam.
  19. Dzięki wielkie,@Atabe za serducho
  20. Franciszek próbuje ruszyć z posad bryłę... podejrzenie mam, graniczące z pewnością, że coś/ktoś mu przeszkodzi - obym błądził.
  21. Andrzeju, ostatnią zwrotką ,,pozamiatałeś" - tyle w temacie - pozdrawiam serdecznie - filmu nie zamierzam obejrzeć - nie wiem kiedy i czy bym się pozbierał - to co wiem - wystarczy...
  22. . ,,Jak gospodarz troskliwy dbając o swoje grządki, młode zboże wyrosłe deszczem wiary roszący, miłosierdzia powiewem masz tu czynić porządki" czyż nie o to chodziło Boże mój wszechmogący? Cóż.. Gospodarz szalony żądzą wielką pijany, młode zboże podeptał dobro w niwecz obrócił. Miłosierdzie zamienił w serce jakby z kamienia, wiary deszcz przeistoczył wręcz w Niagarę cierpienia. Nie chcą dzisiaj posypać głowy swojej popiołem, w pierś uderzyć z pokorą odpokutować winy. Wsparcie mają od elit chroniących ostrokołem zrozumienia dla draństwa które bliźnim czynili.
  23. Krzyś był osobą z kwi i kości :) dziękuję bardzo za sugestie oraz za całokształt - pozdrawiam i miłego wieczoru życzę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...