Władczyni przymroziła tomiki wierszy,
są ośnieżone i wiszą na nich sople.
Siada na poematach wrona…
Jednak królowa ma chwile słabości,
pękają głośno lody.
A jej mąż maluje kwiaty na szybach.
W końcu wyróżnia miesiąc luty,
który nuci i rymuje.
Wreszcie nastanie poetycka…
Gra odbywa się na placu.
Zmagają się dwaj panicze,
towarzyszą im dziewczyny.
Każdy jest na innym polu.
Gra jest dość geometryczna,
ma coś z życia i z szachów.
Ale zamiast gróźb są wdzięki…
Przeciwnikiem mym bywa duch.
Na początku był wierny,
spokojny, stonowany.
Ale wciąż zmieniał się.
Rozbłysnął kolorami
i przemówił językami
geometrii, abstrakcji…
Prawie, nie pojmujemy mowy.
Uważajcie!
Współczesna zawiera słowa,
ze świata równoległego.
Z obrazu patrzy „obcy”?
*
Jedna tendencja