W trzech sąsiadujących dolinach
ludzie mówią inaczej.
Między nimi jest góra,
na niej mieszka w zamku potężny Pan.
Ludzie nie rozumieją jego lirycznej mowy.
Od każdego narodu pożyczył inne słowa
i dodał własne akcenty.
Magik zna jednak wszystkie pojęcia
i święci codziennie wszystkie strony świata.
Walczyła biała armia – nasza z czarną.
Gdy żołnierze – pobratymcy modlili się,
rozproszyły się chmury.
Szczęście było po naszej stronie.
Królowie mieli klepsydry…
i nad wrogimi wojskami leciały orły.
Niespodziewanie, wśród zgiełku padło słowo – zdrada !