Byłem zwyczajnym chłopcem,
dopóki nie opętała mnie Szczególna Teoria Względności. Myślałem, że Einstein przejęty wynikami, coś zataił. Marzyłem: będziemy podróżować w czasie i poznamy nieskończone źródło energii. Odkrywcą nowych praw będę Ja !
Od dłuższego czasu zalecała się do mnie Ania. Nie dostrzegałem jej. Wkrótce zmieniło się to. Pewnego dnia szedłem przez łąkę, otumanił mnie zapach i kolor kwiatów. Zobaczyłem też okrągłą sylwetkę Ani.
Poraziła mnie myśl : drugiej Teorii Względności nie odkryję. Otworzę się na piękno świata i na urok dziewczyny.
…