Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Konrad Koper

Użytkownicy
  • Postów

    7 646
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Konrad Koper

  1. Jest zbyt „mały” by sięgnąć świętego pucharu.
  2. @Dared Czad !
  3. Anioł gra na lutni. Tańczymy różnie bezsilni. Potulni…
  4. @Rodrigo de lagarza Prawda- funkcja falowa !!
  5. @[email protected] Być i nie być - nie mylić. W nauce jest wiele rzeczy na granicy. Nie mówiąc o poezji- filozofii. Nieoznaczoność hainserberga , kot scheringera, czarne dziury... ( Nazwy przekręciłem.) @Rodrigo de lagarza
  6. Dyskutują…
  7. Wagony śmierci. Między torami – życie ?
  8. Jednak zero - myślałem, że koło losu.
  9. Konrad Koper

    Gdyby…

    A gdyby, a gdyby dyby, by yyy …
  10. W egzystencjalnym bezkresnym morzu kąpie się słońce.
  11. Zawiało w bibliotece, kiedy marzyłem o książce. Zdarzenia są wiążące ?
  12. Komnata jest zamknięta. Przed nią świeczki się palą i kadzidła tlą. W środku stoi dziewczyna spięta. Atmosfera jest napięta.
  13. Podatek od ciała.
  14. Konrad Koper

    Satyra cięta

    Aura mnie męczy. Myślę o tęczy. Komar tnie, brzęczy. Niesie malarię. Dajemy czadu. Synu, córko, dziadu !
  15. Konrad Koper

    ……

    Pyszny Ekler.
  16. @Mipysio8 Wartościowe - zgrabne !
  17. Jawi się anioł : przezroczyste ciało i białe skrzydła. Jest ładny i straszny. Trzyma dziwny klejnot : niebieskozielony. Kula pulsuje wciąż ciepłem i zimnem. Słychać zaklęcia. Anioł niesie ją, gdzie diabeł mówi : „ dzień dobry, dobranoc”. Wtem z nieba sięga…
  18. Wiele kół (losu) z dala przypomina „znak”.
  19. Konrad Koper

    O mnie

    Konrad- Monrad- rad „ świeci”.
  20. Najpierw bohater przebywał w „dolinie literackiej”. Trwała gra w synonimy i homonimy. Kraina była pełna subtelności. Grano na głoskach. Wiele rzeczy było zagadką. Panowało piękno…
  21. Boży sportowcy.
  22. Na madejowym łożu z karła robią olbrzyma.
  23. Wpierw rzucam pionki w bój. Potem kosi hetman mój !
  24. Byli na spacerze i zboczyli na krętą drogę. Wszyscy zobaczyli jasną kulę. Konrad poszedł w jej stronę, reszta cofnęła się. Jasna kula pochłonęła go. Jego sylwetka widniała na niej przez osiem sekund. Grupa szybko oddaliła się i unikała feralnego miejsca. Konrad zaczął podróż, w krainie gier.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...