Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Wędrowiec.1984

Mecenasi
  • Postów

    4 831
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    40

Treść opublikowana przez Wędrowiec.1984

  1. To były czasy kiedy Rzeczpospolita Obojga Narodów powoli chyliła się ku upadkowi. 1776 rok to w zasadzie niedługo po Konfederacji barskiej. Król był już pod bardzo mocnym wpływem Imperium Rosyjskiego i o jakiejkolwiek kolonii raczej nie było by mowy, zwłaszcza, że caryca Katarzyna II bardzo dosłownie rozumiała pojęcie "opieki" nad naszym biednym Poniatowskim.
  2. No, może z tym statusem kolonii to za dużo powiedziane. :)
  3. Lilla Weneda jest świetna. W ogóle to dość brutalny dramat ale losy bohaterów śledzi się z zapartym tchem. Nie wiem czy wiesz (choć zapewne wiesz), że miało powstać całe uniwersum dramatów dziejących się w przedchrześcijańskiej Polsce. Niestety Juliusz zdarzył w tym cyklu popełnić jeszcze tylko cudowną Balladynę. Beniowskiego cenię za poczucie humoru i dygresje w stosunku do własnej twórczości.
  4. Uwielbiam takie klimaty. Polecam Anhellego Słowackiego jeśli lubisz mistycyzm i ciężki klimat. :)
  5. ...wszak uwielbiam romantyzm. ;)
  6. O widzisz, wczoraj oglądałem filmik na YT o hodowaniu rysia w domu. Takiego rysia na smutki pewnie. :)
  7. Osobliwość Czy kiedyś Cię odwiedzę w mej przyszłości dalszej By móc podziwiać piękno i potęgę Twoją, Co czasu i przestrzeni są zakryte zbroją, I nie ma we wszechświecie zagadki wspanialszej? Nie umknie nawet światło spod Twego władania, Bo Słońc martwe oblicza w horyzoncie zdarzeń Zostają już na wieki pozbawione marzeń I mrok odtąd świadectwem śmierci panowania. Gdy długo tak rozmyślam nad gwiazdą upadłą, I wiem, że żywot iskrą, podpalonym lontem, Co prędko się wypala gonitwą zajadłą, To wiem, że me pragnienie wielkim jest afrontem. Lecz wzniosę w chwili śmierci kurtynę opadłą, I ujrzę świat przykryty zdarzeń horyzontem. ---
  8. Dziękuję. Naprawdę bardzo mi miło. ;)
  9. Dobre pytanie ale to jest zwyczajnie niedopatrzenie, które właśnie poprawiłem. Chodzi o zachód słońca, ponieważ później jest napisane, że Słońce władać jutro będzie wiankiem ekliptyki. Wszechświat żyje i jest cudowny, a ludzie coraz częściej popadają w obojętność. Tanatos to uosobienie śmierci, a mnie chodziło o nadzieję w postaci Elpis. Dziękuję za opinię i pozdrawiam gorąco. :-)
  10. To też jest fajna i bardzo ciekawa interpretacja. Przecież nie trzeba interpretować wiersza tak jak autor tego chciał. :-) Powiem więcej, takie osobiste interpretacje są bardzo ciekawe.
  11. Cel został osiągnięty. To miało być niepokojące, bo w tak pięknym cudzie zachodu Słońca i wschodu Księżyca zasypia masa ludzi obojętnych lub cierpiących, którzy są jak te manekiny... już prawie niezdolni do odczuwania szczęścia. Są już tak zamknięci i znieczuleni na życie, że tak naprawdę nie żyją, bo zostali przez cierpienie zniszczeni i stali się obojętni. Jednakże, choć już prawie niezdolni, patrzą z nadzieją w gwiazdy. Zakończenie jest optymistyczne, mimo wszystko :)
  12. Królestwo wschodzącego Księżyca Ubrało się już Słońce w całun mroków nocy I zaszło za horyzont tuląc do snu płomień, Co świat ożywiał blaskiem jako życia promień, I pąki róż rozwijał ogniem swojej mocy. Śpij dobrze panno światła w łożu galaktyki I ustąp proszę miejsca białej siostrzenicy, Co wespół z zodiakami czuwa na strażnicy Byś władać jutro mogła wiankiem ekliptyki. Gdy tak migocą gwiazdy nocnych gobelinów, I komet niemowlęta plotą swe warkocze, Kołysze się kołyska ludzkich manekinów, Co mimo, że usypia złowieszczo stukocze. Zepsuta marionetka mistrza łaknąc czynów Ku gwiazdom oczy zwraca, gdzie Elpis (1) migocze. --- (1) Elpis - w mitologii greckiej personifikacja nadziei ukryta przez Zeusa na dnie puszki Pandory.
  13. Podoba mi się. Bardzo fajnie płynie się przez treść wiersza. ...i już leci plusik! :)
  14. To akurat ten typ pospiechu, który lubię :)
  15. Kurcze, publikujecie wiersze z tak dużą częstotliwością, że nie nadążam kończyć swojego sonetu. :D Korci wszystko przeczytać :D
  16. A widzisz... szukacz ze mnie dobry :)
  17. Świetne! Oj pasuje to do elfickiej pieśni, pasuje! :) Rysunek jest super!
  18. No jakże bym mógł nie docenić wiersza o żeglarzu... ja, romantyk? :-)
  19. Oczywiście, że tak. Nie można popadać z jednej skrajności w drugą. :) W życiu trzeba się jednak rozwijać, a rozwój rzecz jasna pochwalam i to bardzo. :)
  20. Zaślepienie w dążeniu do tego by mieć więcej i szybciej to własnie jest ten sen, o którym piszę w sonecie. Z takiego snu można obudzić się starym i uświadomić sobie, że tak naprawdę nigdy nie było się szczęśliwym. :) A jak? Tutaj chyba każdy musi sobie znaleźć indywidualne rozwiązanie.
  21. A, bo wiesz... naprawdę mam dość dzisiejszego tempa życia. :) Opisałem to kilka postów wyżej w sumie więc nie będę się powtarzał ale coraz większe tempo kiedyś zabije w nas człowieczeństwo.
  22. Bardzo się cieszę, bo ma trafiać. :)
  23. Jest mi naprawdę bardzo miło :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...