Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

tetu

Użytkownicy
  • Postów

    1 944
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez tetu

  1. Witaj Iw. Fajnie że poczytałaś i podumałaś:) Niestety nie mogłam zakończyć na 1 strofie, bo wówczas byłby to inny wiersz, niedokończony;) W drugiej cząstce mowa o ogniu, który jest formą pewnego procesu. Pozdrawiam serdecznie.
  2. Bardzo fajnie i pomysłowo duszko. Ten rozpleciony na wietrze warkocz świetnie obrazuje frywolność myśli, które rozbiegane dają słowom wolność i niepowtarzalny kształt. Ot jak powstaje wiersz:) Pozdrawiam.
  3. Rzeczywiście z potarganych myśli koncept;) A tak poważnie, może drobna zmiana szyku tutaj? "wiesz dobrze że ta noc" Tak, to wielkie szczęście móc dzielić z kimś uśmiech, radość, miłość etc... I choć szczęście to pojęcie względne, to jak się takie złapie trza trzymać i nie wypuścić, ale czasami się nie da, wiem. Dobrej nocy Marcin.
  4. Witaj Natka. Mnie też się podobają spostrzeżenia Pi, bardzo:) Lubię kiedy ktoś z uwagą poświęca czas na moje twory. Macie sporo racji mówiąc, że nikt wszechświatem raczej nie będzie, że jesteśmy tylko jego cząstką. Tak, ale cząstki się łączą i powstaje jedność. Punktem wyjścia dla Heraklita jest przeświadczenie, że "wszystko jest jednością", stąd też ta kwintesencja wszystkiego na końcu. Zatem widzisz Natka Heraklit sam się w to wmieszał, dawno temu;) W całą tę filozofię która jest zgoła odmienna niż nasze wizje stworzenia świata wplotłam ciut ciut relacji międzyludzkich i byłam ciekawa opinii. Także cieszę się z takich właśnie. Podmiot i adresat są tu na siebie skazani zatem metaforycznie jak słusznie zauważyłaś Nat tworzą własny wszechświat, nie cały, a własny. Dominującą jest peelka, która mówi; jestem twoim wszechświatem. A co jeśli podmiotem lirycznym byłaby/jest materia? ;) Dobrej nocki życzę. Dzięki, że zajrzałaś.
  5. Czytałam i komentowałam w innym miejscu. Czyżby drwinizm społeczny? :D Nie wiem dlaczego skojarzyło mi się natychmiast z powiedzeniem ""Gorzej jest jak ktoś wyżej sra niż dupę ma" to taki najgorszy rodzaj bezrozumności, głupoty. i tak sobie poczytuję Twój wiersz. Fajny tytuł:) Ino co Ci małpa zrobiła?
  6. Marcin, fenks za polubienie:) pozdrawiam.
  7. Pi, miło Cię gościć:) Bardzo rozsądnie, że zadajesz pytania, drążysz, rozkminiasz. To czytelnik jest biorcą i masz prawo widzieć i czuć wiersz po swojemu. Fajnie, że przystanęłaś i przedstawiłaś swoją wizję tworu. Jeśli chodzi o wiersz, ze strony autora to taka zadumka nad filozofią Heraklita, dla którego wszystko jest jednością, wszystko płynie. Lubię oszczędność słowa, dlatego zminimalizowałam myśl. Dziękuję za wizytę, pozdrawiam.
  8. Bardzo mi się podoba lekkość w tym wierszu Natka. W bardzo fajny, zwiewny sposób przedstawiłaś nieuchwytność czasu. Świetny pomysł.
  9. Dziękuję także Sylwkowi, Duszce i Mateuszowi za głosy oddane na wiersz, pozdrawiam.
  10. Wszystko jest płynne, dlatego nie stoję w miejscu w którym mnie zostawiłeś. Złożona z żywiołów, pełna równowagi przechodzę do porządku nad logos. Nie zginę, bo żaden bóg nie odbierze mi ognia. Pomimo zmienności jestem twoim wszechświatem, kwintesencją wszystkiego.
  11. Sylwester, fajnie że wpadłeś. Dziękuję za komentarz. Co do historii masz rację tak właśnie trzeba do tego podejść, podwójnie;) pozdrawiam.
  12. Duszko, dziękuję za wizytę i przemyślenia. Bardzo fajnie to napisałaś "Mam wrażenie, że moja dusza już je rozumie, podczas gdy głowa się jeszcze "głowi" ;)" Też tak nieraz mam:). Ważne że poczułaś, to jakby nie było połowa sukcesu;) Dziękuję.
  13. Luule, dzięki serdeczne za słowo. Bardzo mądrze kombinujesz:) Pozdrawiam.
  14. znów obca noc Piotrze zlewa się w nierozpoznane kształty a przecież jesteś tym który obiecał nazwać i oswoić niełatwo udźwignąć słowo raz wypowiedziane stało się ciałem i kołyską w niej chowaliśmy poronione wiersze - pamiętasz Piotrze? wracałam do nich jak do modlitw tam gdzie nie było nadziei na odkupienie wyrosła skała tak trudno uwierzyć w wieczność o zielonych oczach mówiłeś że są niczym dziewicze łąki pełne łagodności a jednak wylaliśmy się jak mleko* krzyż wciąż pęcznieje od ran *Zaduszki - Patryk Chrzan
  15. Miniaturka do głębokiego zamyślenia duszko. Mało słów, bardzo dużo treści. Człowiek jest istotą słabą zrodzoną z grzechu. W całej swojej ziemskiej wędrówce wielokrotnie upada, gubi się, popełnia błędy. Jeśli ma w sobie wiarę, to właśnie ona jest tym ramieniem na którym można się oprzeć, wstać i pójść dalej. W wierszu pod lir wyraźnie zaznacza że gubi się poza granicami tych ramion i tak jest kiedy popadamy w zwątpienie, kiedy przestajemy wierzyć. Tutaj wiara jest siłą i opoką. I takie jest przesłanie Twojej miniaturki, przynajmniej ja to tak czytam. Dałaś do myślenia, pozdrawiam.
  16. Jest:) Szukałam nie tam gdzie trzeba. Moje zdanie znasz. Ale żeby się wypowiedzieć wstawię jeszcze raz jeśli pozwolisz. Zgadzam się z Tobą Don w stu procentach Don. Sama się często nad tym zastanawiałam, czy to aby nie prowokacja. Z drugiej zaś strony nie wiemy kto jest po drugiej stronie ekranu, a co jeśli to osoba chora? dla której ogromną trudnością jest napisać cokolwiek? No i zawsze robi mi się żal. Dlatego staram się podchodzić ostrożnie do takich tematów. Rzecz jasna że to nie usprawiedliwia, bo skoro można napisać tyle wkładając w to np sporo wysiłku, to równie dobrze można/powinno się poświęcić czas, aby to wyglądało, ale schorzenia są różne. Być może niektórzy w swoim stanie nawet o tym nie pomyślą. Sama nie wiem. Nie sądzę by coś takiego napisała osoba w pełni zdrowa, chyba że tak jak piszesz - celowo. A jeśli się robi celowo z czytelnika idiotę, to jest to niestety przykre i niefajne.
  17. Tak. Rzeczywiście mocny fragment filmu. Cieszę się Marcinie, że zajrzałeś. Wiersz może i niełatwy, może nawet hermetyczny, ale w kontekście większości ludzkich dylematów zwłaszcza tych związanych z wiarą, z wątpieniem, ludzkimi słabościami, trudnymi wyborami powinien spełniać swoją rolę. Rozmowy z Piotrem są czymś bardzo istotnym dla peelki, można czytać jako cykl, albo jako zupełnie osobne twory. Fajnie znać Twój pogląd. Pozdrawiam.
  18. Przeczytałam na bezdechu:) Fakt, trochę męczy taki zapis, ale za to dźwięczy w głowie, zostaje. Nadałeś mu autorze taki marszowy, równy, rytmiczny krok. Śmiało też można zarapować:) Myślę, że chodziło Ci o to, żeby się tam gdzieś zakorzeniło w nas to przesłanie;) Nie jest źle, pozdrawiam. Warto się przyjrzeć propozycji Duszki.
  19. Iw, co złego to nie ja:) tak sobie tylko głośno myślę:)
  20. Nie wiem czy zepsułaś, Iw Ci powie:) W sumie też się zastanawiałam nad końcówką ze względu na powtórzenie, teraz to nie wiem czy nie skończyłabym na tych uszach;)
  21. Taa. Człowiek lżejszy i zdrowszy kiedy wydali. Zwłaszcza strach;) Przedstawiłaś tu silną peelkę, która pokonała własne lęki i niepokoje i z podniesioną głową idzie do przodu. Dobrze twardo stąpać po ziemi. Dopisałabym tylko (tak mi się samo narzuciło podczas czytania) po uszy :) teraz siedzi w gównie po uszy kiedy... jakoś tak dobitniej dla mnie, ale to ja:) Pozdrawiam Iw.
  22. Waldemarze, zawsze trzeba żyć po swojemu. Nigdy, za żadne skarby nie możemy dać się wpasować w cudze ramy. To świadczyłoby że jesteśmy słabi i niedojrzali. Prawda jakakolwiek by nie była jest prawdą i nie należy się jej bać, wręcz przeciwnie, należy jej poszukiwać. Pozdrawiam.
  23. Oj tam, czepiasz się sam siebie:) A co złego jest w uniwersalności? Lepsza ona, niż silenie się na oryginalność. Dojrzałość to stan umysłu, a ja tu widzę potencjał:P Zatem już nic nie wywlekaj, jest super:D Żarty, żartami, ale tekst naprawdę mnie uśmiechnął. Zatem tak czy siak kciuk w górę. Pozdrawiam.
  24. A nie dojrzała? Jakoś w to nie wierzę. Z treści wynika coś innego:D Tu są wyraźnie otwarte oczy, mało tego odwaga by na to spojrzeć od wewnątrz i zewnątrz. Czyli pełna świadomość;)
  25. Witaj Pi. Motorem napędowym w życiu człowieka jest wiara, nadzieja i miłość. Kiedy tracisz wszystko umiera cząstka ciebie. To co wokół staje się obojętne i pozbawione sensu. Nie każdy da radę udźwignąć taki balast, zwłaszcza kiedy doszukuje się winy w sobie. Masz rację, że "nie pożądaj" to trudne przykazanie, może nawet najtrudniejsze. Podejmujemy bowiem walkę z samym sobą. Jakby nie było jesteśmy ludźmi i żądzą nami różne potrzeby, a pożądanie jest jedną z pokus. Marzenia? Czym one są w sytuacji kiedy... To co dzieje się w głowie peelki i w sferze jej uczuć jest nienamacalne i z pewnych względów nie zostanie wskrzeszone, stąd tytuł, który jest poniekąd nakazem skierowanym do Piotra. No właśnie kimże jest ten Piotr? A może ich było dwóch? Święty i nieświęty? Dwa przeciwieństwa na tle skały? Nie bez przyczyny przez cały cykl przewijają się motywy biblijne. Pi, to nie tylko możliwe, to bardzo realne. To tyle w kwestii odpowiedzi na Twój komentarz. Dzięki, że zechciałaś tu w ogóle przystanąć i zastanowić się choć przez chwilkę nad istotą wiersza. To prawda że w sobie musimy poszukiwać odpowiedzi na większość pytań, rozmówić się ze sobą, co też peelka czyni cały czas, bezustannie pozostając bądź co bądź bierną i wierną względem swoich odczuć;) pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...