Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

iwonaroma

Mecenasi
  • Postów

    13 919
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Treść opublikowana przez iwonaroma

  1. biały śpiew cała jestem z płaczu ja - czarna
  2. : D
  3. Pierwszy wers - mistrzostwo świata. Opis balkonika - pomysłowo. Zakonczenie poruszające. Cały wiersz na poziomie, z którego Kobra nie schodzi :)
  4. Fajne, smutne ale z takim klimatem baśniowym.... I to piękne słowo w tytule: szkatułka... szkoda, że takie słowa (i rzeczy :)) stają się coraz mniej powszechne. Ale jak kostucha ma zielone oczy to nie taka maszkara :) pozdrowienia
  5. Dzięki Markowi :)
  6. To prawda :)
  7. Szanuję Twoje poglądy, osobiście jem mięso ale dość rzadko i nie przeżeram się nim. Byłam przez pewien czas wegetarianką, ale kiedy zdałam sobie sprawę również z cierpienia roślin zrozumiałam, że nie w tym rzecz by nie jeść, ale jak jeść. W zbawienie ziemi nie wierzę, ziemia to poligon doświadzczalny, most, nasze docelowe miejsce jest gdzie indziej. I nasze ludzkie ciała będą pokarmem, nie ma tu wyjątku. Również pozdrawiam.
  8. No a kim? :) Ja reprezentuję czyste pitu pitu. Ty wg mnie doły doły doły z pewną domieszką pitu pitu :) każdego można w sumie w prosty sposób rozkwalifikować ;)
  9. pitu pitu achy ochy doły doły doły... a jednak wielu kocha to bajdurzenie kocha prawdziwie bezinteresownie
  10. Mówią, że z losem się nie wygra, ale ja też uważam, że to nieprawda :)
  11. :) również zdrówka Wiem Czarek, że jako wegetarianin nie akceptujesz jedzenia mięsa, jednak i rośliny cierpią, choć nie skomlą żałośnie. Trudna sytuacja, a jeść trzeba. Niektórzy idą dalej, weganie, breathianie....no ale ci, którzy "pożywiają" się tylko światłem (jak twierdzą:)) też mogą być deczko pazerni i pobierać za dużo i innym tego światła wówczas za mało... Pozdrowienia Pozdrowienia też dla lighta
  12. O tej i o tamtej ;) ambonie. Rysunek przedni :), choć ekstremalni ludzie-zwierzęta stoją nad klęczącymi i użynają im głowy... :(
  13. Lahaj, masz za dużo zmysłów ;)
  14. przychodzą zwierzęta przychodzą ludzie będą zastrzeleni. Duszo, kiedy zedrą i spożyją twoje ubranie będzie ci zimno, smutno, ciężko...? a może stanie się odwrotnie? :)
  15. :) Gusia, Guś, Guśka... mam sentyment :) bo moja córka Dagna :) o Dagdzie pisałaś piękny wiersz, to już troszkę wiem o tej postaci. Zdrówka też
  16. Nośny tytuł ;) temat prozaiczny aczkolwiek nienudny - wciąż powtarzany! :) Po co te wielkie litery ni z gruszki ni z pietruszki?
  17. :) pozdrawiam Dag (Dagna? Dagmara?)
  18. Dzięki Justyna, Ty dobra dusza, widzisz więcej niż jest :) również pozdrowienia ;)
  19. Dwie pierwsze części wiersza ok dla mnie. Trochę budzi mój sprzeciw 'osłabione życiem'. Wiadomo, tym życiem. Ale ogólnie... Dla siebie czytam: ‐‐--------- przyciąganiu ziemi, osłabione(bądź zmęczone) tym życiem ‐----------- żeby było wiadomo, iż nie każde życie bywa męczące :) Pozdrowienia
  20. rozrastasz się puchniesz rozdymasz a potem kurczysz się marszczysz zasuszasz i rozsypujesz w proch samą siebie
  21. Niby na wesoło , ale w konsekwencji- smutne..
  22. Cichy lament
  23. Nie ma za co przepraszać, to nieistotny drobiazg. Pozdrowienia także. Light, czasem mi coś wyjdzie przez przypadek :) dzięki za serce Dag :) my - wkręceni w haiku widzimy to :) Dzięki i pozdrówka też
  24. Z poczuciem :) i wyczuciem :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...