Ciekawy wiersz. Przywiódł mi na myśl film "AI".
Koncepcja mechanicznego zatrzymania się zamiast zgonu, jak urządzenie z wyczerpaną bateria, daje do myślenia.
Pozdrawiam
Jak zawsze - bardzo mi się podoba. :) Pragnienie Peela ociera się o doświadczenie mistyczne - wyniesienie ponad światy, aby ujrzeć źródło istnienia. Dobrze to rozumiem. Ponadto, bardzo lubię motyw luster. Brak wiary w siebie jest jednak u Peela pozorny: nie wystarcza mu opinia ludzi (która może być pochlebna), ale chce u samego Stwórcy szukać potwierdzenia wartości swojej pracy. Peel prosi też o wsparcie anioła.
Mam jednak problem z dwoma wersami:
1) "Bym spojrzał bodaj chwilę w lustra wszystek życia". Może: "w lustra wszego życia" albo "w lustra źródeł życia" ?
2) "Już gwiazdy niebo kryją swego blasku strojem". Może: "zdobią ?
Pozdrawiam :)
Duszko, bardzo się cieszę, że wróciłaś. :) Brakowało mi Ciebie tutaj.
Przykro mi, że przeszłaś przez jakieś trudne doświadczenia - mam nadzieję, że teraz już wszystko dobrze.
Zmieniłaś awatar - ale styl pisania pozostał ten sam...
Pozdrawiam
OK, jeśli spojrzymy na tę kwestię z perspektywy całokształtu dziejów, to miały miejsce takie naprzemienne okresy.
Ale nie zgodzę się, że bierność jest bazą dla aktywności. Nie jest - chyba że cudzej. Czyjaś bierność bowiem może być świetną bazą do wykorzystania przez kogoś innego. :-S
Pozdrawiam