Pośród burz i zawirowań
uczymy się stale
kochać i żyć.
Rozkrzyczane usta
zamyka się milczeniem.
Wymownym spojrzeniem
i uśmiechem
zdobywa się ludzkie serce.
Świat to kolorowa sceneria,
gdzie tańczą chochoły,
pobudzając nas do życia,
albo cyrk,
w którym klauni
próbują rozśmieszyć
niejedną smutną twarz.
Dostrzegać piękno dnia,
pomimo rozterek,
to tak, jakby wypić
lampkę wina na zdrowie.