-
Postów
3 095 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
13
Treść opublikowana przez Tomasz Kucina
-
Pochwała waz greckich
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A Janek już na wybory? Z połówką inaczej głosują, musieli w lokalu im dwie postawić :) -
Pochwała waz greckich
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
cicho, Maryśka się pewno po_szczał_a ze śmiechu :) -
Pochwała waz greckich
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie no, stwierdzam - to jest zdecydowane the best! Jedną zagwożdżasz druga siada na rogach :)))) -
Pochwała waz greckich
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dzban leśny, Bossssszzzzę? Co te ludzie chleją? Taką wazę odkopać, bezcenne :) -
Pochwała waz greckich
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tyłem, ale do dziury :)) -
Pochwała waz greckich
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czytam, każdy dzisiaj po sprycie? :))) -
Pochwała waz greckich
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Mario, jak z @jan_komułzykant'em poemat razem napiszemy to Mickiewicz oKrasi_c_kim jest zapomni :) -
Pochwała waz greckich
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No nie wiem czy wiesz, Maryśka to Gandzia :) Wychyliłem dwa piwka bezalkoholowe i żarty mnie się trzymają :) -
Pochwała waz greckich
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Miałem napisać Gandzia :) -
Pochwała waz greckich
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Super, dziękuję ślicznie. Ciekawe co na to Jan III Waza? I Antyk Boryna? :) Królowo Marysieńko :) Wypiwszy dziś, to głupoty wypisuję, wybacz :) -
Pochwała waz greckich
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Podobno nie ma jak dłuższa gra wstępna ;) Pozdrawiam również, dzięki! ;) -
Pochwała waz greckich
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Widocznie masz przy sobie takie dziewczę, o którym nie ma co rozmyślać, deliberować i nie potrzeba jej upiększać, nie ma czasu na duperele - człowiek myśli tylko o praktyce ;) Dzięki za dobre słowo :) -
Gwałt w biały dzień, czyli skąd się biorą takie określenia?
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na jan_komułzykant utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
Dobre! Nie ma jak wrócić wieczorem z popijawy do domciu i zajrzeć tu do Was. Buźka sama się uśmiecha. Dobry tekst na relaksacje po między poezją patetyczną i epiką rycerską :) Nasuwają się pewne wnioski: 1) Dobry kogut pilnuje własnych jaj, gdy kury w galerii 2) Z trzema kobitkami żaden chłop nie poradzi 3) jak "pilot" rozłoży skrzydła stewardessy prędko do stodoły -
Oj, przepiękny erotyk turpistyczny wyszedł. Pogratulować należy.
-
graphics CC0 Wazy… greckie wazy… wykopany rezerwuar starożytny miot ornamentu krzyk ekstazy etruskowy trop ceramiczne wasze twarze jak Syzyfa głaz z wykopalisk w kręgu wrażeń zachwycają nas Weny pasji i zachwytu pięknych publikacji upajacie nas do woli wzorem deformacji kształt i kolor lub faktura linearne wzory ducha zachwyt gardła kuraż i inne walory Wszystkie brązy i marmury nic nie znaczą bez was wazy greckie – wy historii rozkrzewiacie drzewa ani palestr ani ulic mitów z greckiej story nie poznalibyśmy – przecież gdyby nie amfory Greckiej lady co się budzi w pachnącej alkowie potem schodzi do kąpieli w płatku z róży powiek w rączce trzyma dwa buciki w drugiej zmięty chiton tylko wazy dały obraz szczery-greckim mitom Nagość w Grecji była kultem malowano akty napełniały się tu kruże jak chmurą antrakty forma była doskonalsza w duchu sztuki greckiej dojrzewali rzemieślnicy tworząc nowe spektrum Wazy plotą nam historię greckiego geniuszu sztuka mianem jest Hellady bytem animuszu czasem ważne czci tematy albo-ordynarne weny przypływ wdziewa szaty z Olimpu lub – marne Z linii prostych i falistych trójkątów i kółek wydobyli greccy mędrcy kunsztu preambułę później sztuka się zmieniła zmieniły się wazy postać ludzka w kształt – ożyła mocą peryfrazy Pozowały wciąż hetery do brzuszności dzbanów nie śledziła ich cenzura mieczem greckich panów zasłużyli się garncarze za to greckiej sztuce opisali świat antyku niczym zdolny uczeń Wyręczyli nader – zręcznie muzę literatur która czciła monumenty wstydząc się kreatur przekazali nowożytnym starożytne wazy ci się chełpią grecką sztuką antyk im się – marzy —
-
Mia cara
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na muchadoaboutfrogs utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No fakt, teraz widzę, szybko, szybko, smacznie... i się przełknęło, już poprawione :) -
Nie ma co się katować, że nie wyszło. Jest ok. Przenieś <I wejścia bram> wyżej, obok: <Prócz okien dwóch>, aby był sonetowy układ wersów 4-4-3-3, [dookolnych] bym zmienił, bo to ciut surowe, jeszcze może to mniej stylistyczne <Zewnętrzność dzieli szklany ścian> podmienił na inny wers, a [wystrzegłszy] bym wyrzucił - bo to antysłownikowe. Na koniec do kosza niefortunny [dzban]. Jeszcze lifting w kilku miejscach, i jest liryczna perełka! Fajny przekaz - bo temat dobry dobrałeś. Wyglądałoby to np. tak: Wersja pierwotna: Wersja po korekcie Kiedyś zamieszkam w wielkim domu Kiedyś zamieszkam w wielkim domu I dziki ogród będę miał I dziki ogród będę miał W ogrodzie zielska, chaszcze, glony W ogrodzie zioła, kwiaty, klony I koron drzew szumiących szał I koron drzew szumiących szał A ściany murów dookolnych A ściany murów w ciało wrosną Pokryją grube pnącza lian Pod skórą grube pnącza lian Co dom mój zewsząd już obrosły Dom mój paprocie, mchy obrosną Prócz okien dwóch Prócz okien dwóch i wejścia bram I wejścia bram ^ [wers do góry] Te okna będą moim światem Te okna będą moim światem Zewnętrzność dzieli szklany ścian Okiem proroka spod szklanych ścian Co już na zawsze moim katem Będą na zawsze betonu katem A przecież grobu się wystrzegłszy Bo przecież grobu się wyrzeknę Żywym zostałem wreszcie sam Żywcem wypełznę z grobowych jam Lecz tępo patrzę w nieba dzban I z nieba w ogród spojrzę przepiękny
-
Ciekawe, na którą chlapnął :))
-
A nie lina? czasam go do niej tak przywiązała? ;) Dobre, dobre - proszę o więcej!
-
Anioł - podpalacz
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wy to odpalacie petardy :))) Gag z Whoopi - PADŁEM!, normalnie odcięło mi prąd, Marysiu... to link odpaliłaś, hahaha. A już na serio - Wiersz jest w porządku. -
Mia cara
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na muchadoaboutfrogs utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo ładny wiersz. Skondensowany, nie przytłacza ciężarem słów, zanotowanie krótkiej ulotnej chwili, ładne powtórzenie, to można nawet uznać za anaforę. Nie mam uwag. ładnie, … ta nostalgia za ukochanym (pewnie w Ojczyźnie). Mióóóód na jego serce. -
płatek po płatku
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Intryguje ta odsłonęta pierś, urzeka niby statyczny klimat utworu, a jednak? … podmiot liryczny, ta kobieta (pewnie Ty) jest w jakimś urzekającym transie, może się porusza?, delikatnie i finezyjnie, coś ją rozbiera "płatek po płatku", może melodia, tak, raczej na pewno, skoro przybliżasz: "Imagine" Lennona. Wciągający jest nastrój tego wiersza. Pozdrawiam. -
Wybory
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Kompot z ironii utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Przyznam, coś w tym jest. Drastyczny sarkazm. Taki lubię ;) -
Z rozmyślań o EBE
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jest ok. Przecież wszelkie komentowanie niesie za sobą tylko pozytywy. Dlatego komentujemy, bo mamy uzasadnione pytania, a i odpowiadamy bo chcemy przybliżyć czytelnikowi własny przekaz. Pisanie bez didaskaliów w dzisiejszych czasach nie ma sensu. Pragnę wyjaśnić, że moja odpowiedź nie miała charakteru agresywnego. Po prostu troszkę celowo (przyznam) sprokurowałem niejednoznaczny przekaz, bardziej kontrowersyjnie to i ciekawiej. Dzięki temu, mogłem szerzej i z większym rozmachem odnieść się do pytań a przy okazji i do całego cyklu. Więc nie musisz mieć wyrzutów sumienia. To moja celowa zagrywka. Przepraszam, Dobrej nocy ;) -
Z rozmyślań o EBE
Tomasz Kucina odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czy ja zadałem szanownemu panu jakąś karę, mękę tym moim tekstem? Proponuję w takim razie po prostu wyłączenie na stronie utworu. Dziwnym dla mnie jest fakt, że pan domaga się mojej szczegółowszej interpretacji? Ja gdy coś określam jako „nieszczęście” omijam szerokim łukiem. Musi pan zauważyć, że różne są perspektywy, różnie ludzie realizują się w pisaniu wierszy, i nie zawsze wszyscy lubią to samo. Ba, skłonny jestem przyjąć, że niektórzy nierozumieją takich wrażliwości jakie rozumieją i czują inni. To całkiem naturalne. Zaznaczam również dotyczy to mnie, wszystkiego nie da się polubić. Osobiście z żadną wrażliwością nie mam problemu. A pan prawdopodobnie tak, skoro inne pisanie nazywa „własnym nieszczęściem” Czy przykładowo delektując się obrazem kubistycznym jest pan pewien, że rozumie co autor miał na myśli? Czy oglądając taki obraz jest pan przekonany co czuł i chciał wyrazić dajmy na to Picasso w momencie tworzenia dzieła? Chyba nie, co do interpretacji jego dzieł w sporze bywają nawet znawcy malarstwa. Nie wie pan, jaki przykładowy kład czy wycinek geometryczny i jego technikę wkomponowania w obrazie zastosował malarz, a jakie kierowały nim imperatywy? Któż to wie? . I to właśnie nazywamy subiektywnym wrażeniem autora. Te same zasady obowiązują w poezji, w ogóle w jakimkolwiek tekście. Słusznie pan zauważył, że akurat ten utwór jest mocno abstrakcyjny, jednakże taki właśnie był mój cel. Tekst miał być zatem i jest abstrakcyjny. Skoro szanowny pan był w stanie to zauważyć, to nie wiem dlaczego szuka w nim jakiejś logiki? Abstrakcja (w interpretacji matematycznej) to zbiór pusty – bo nie ma w nim logicznych elementów, i nie wyraża w wymiernych funkcjach. Utwory abstrakcyjne nie mają obowiązku interpretacyjnego w logice – przecież inaczej - nie byłyby abstrakcyjnymi. Jednakowoż mimo wszystko staram się pisać logicznie, przynajmniej w podstawowym zakresie i w tym co opisuję zawsze tkwi w miarę sumienny kod. Zgadzam się, czasem to pisanie bywa złożonym, nie łatwym, lecz tak ma być, obrałem taki system i pragnę go realizować jak to napisał klasyk: „wolnoć Tomku w swoim domku”. W tym akurat fragmencie nie ma nic utopijnego? Nie pojmuje zatem dlaczego pan poczuł się kretynem? Sugeruje pan bym odniósł szczegółowiej, co do zacytowanego fragmentu i mam objaśnić tegoż znaczenie jak małemu dziecku, spróbuję. Do rzeczy (od teraz przechodzimy na „ty”): Tam daleko w szczytach góry mieszka EBE no jest sobie jakiś tam EBE, mieszka na szczycie góry – na planecie Arolleja - jak pewnie wcześniej doczytałeś EBE to: [żywy i oddychający organizm, któremu przypisuje się pochodzenie inne niż ludzkie] Podświadoma inercyjna auto-postać mówiąc prościej ten kosmita, nie jest oczywisty, bo jak przeczytasz cały wiersz, to przekonasz się, że gość funkcjonuje w zupełnie innych wymiarach, w obcych płaszczyznach, nie wytłumaczalnych nie pojętych - dla nas ludzi, np. nie przyjmuje pokarmów, porozumiewa się telepatycznie, może przenosić się dowolnie w czasie, w zasadzie to nawet cała jego fizyczność jest kontrowersyjna, bo przecież jest fragment porównujący go do mikrocząsteczki podróżującej w hadronie (precyzyjniej w zderzaczu hadronów), uległ też dychotomii czyli podzieliła się jego fizyczność (bo dychotomia to podział) a nawet świadomość, podróżuje już jako foton – czyli bozon światła między Arolleją a Ziemią, a precyzyjniej rozdziela swoją fizyczność i świadomość – część jego mieszka dalej w Arollei, a druga - na Ziemi. A może to wymiar jakiejś podświadomości (czyli stanu świadomości ukrytej)– nie uważasz? Dlatego to postać podświadoma, a gdybyś próbował uważniej analizować to może doszedłbyś do wniosku, że to twoja czytelnicza podświadomość (bo to ja sam – autor- do niej się zakradam – oddziałując na ciebie). EBE to też byt inercyjny – (inercja to bierne poddawanie się czemuś, komuś – z definicji). Ta inercja może dotyczyć EBE, bo w opowiadaniu wielokrotnie jest o tym mowa, w opisie narracyjnym EBE określony jest dosłownie jako bierny, pragnie międzyplanetarnego porozumienia, nie narzuca dyktatu (to wszystko napotkasz w tekście), choć EBE jest inteligentniejszy od statystycznego ziemianina – zatem musi być bierny w sensie rekoncyliacyjny. Ale zauważ ta bierność może również inwestować w reakcje czytelnika, EBE biernie i podstępnie zakrada się do ciebie – ale w pozytywnym znaczeniu, bo pragnie międzycywilizacyjnego porozumienia. Ponieważ to auto-postać, zatem pragnie autorsko przed tobą się uwiarygodnić – to klasyczna psychologia, a może skoro to auto-postać to EBE – to zwyczajnie ty (czytelnik). Może to wiersz o tobie? Choć tego nawet nie przypuszczałeś, może to ty jesteś kosmitą? – osobą, którą inni postrzegają jako kogoś z innego wymiaru, może ludzie ciebie po prostu nie rozumieją? Zastanawiałeś się kiedykolwiek nad taką ewentualnością? EBE w wierszu nie jest zrozumiany, wyrzucili jego talerz na śmietnik, napluto w zieloną mordkę, nazwano go bastardem. W kontemplacji darzy łaską ekumenę EBE kontempluje. Kontemplacja to pogrążenie się w myślach, przyglądanie komuś, czemuś - w skupieniu. Jest w opowiadaniu taki wiersz, który dokładniej opisuje ten stan rzeczy. W tym fragmencie, kosmita obserwuje ziemski krajobraz, wyciąga wnioski i pragnie auto_asymilacji, EBE wspomina też swoją rodzimą planetę – Arolleje, ta kontemplacja przewija się w wielu innych wierszach z tego cyklu, kiedy np. EBE dywaguje o organoleptyce kawiarnianej, ogląda wesołe miasteczko i deliberuje o mieszkańcach planety Ziemia, etc. EBE darzy też łaską ekumenę – ekumena to obszar zaludniony, czyli świat – zamieszkały przez Arollejan, darzy łaską swoją cywilizację, bo reprezentuje ona wyższe, dostojne wartości i etykę. Pragnie nawiązać kontakt z inną cywilizacją, poznać jej zwyczaje – przecież dlatego EBE przybywa na Ziemię, i jest to plan całej jego cywilizacji. Inżynierzy Arollei przygotowują pojazd kosmiczny, EBE jest niższym stanem świadomości PROFESORA SCJENT, vice versa - czyli PROFESOR SCJENT jest wyższym stanem świadomości EBE - zatem to nadświadomość. Jako zaawansowany byt, potrafi uzdrawiać ludzi, leczyć ich podświadomość, ale w kontaktach bezpośrednich z CHŁOPCEM NA MOŚCIE uczestniczy i EBE i PROFESOR SCJENT, w zasadzie to ta sama postać, a może profesor jest podychotomiczną częścią świadomości EBE, być może profesora w ogóle nie ma na ziemi, a z EBE kontaktuje się tylko podświadomie? Pomyśl – to ty czytelnik – powinieneś określić własną interpretację – samemu trzeba inwestować we własną wyobraźnię. Skoro EBE to możesz być ty sam – to być może – PROFESOR SJENT jest jakąś inną skrytą stroną twojej świadomości CZYTELNIKU? Kombinuj – a nie oskarżaj autora o brak inteligencji i chaos kompozycyjny. Tu wszystko jest precyzyjne. cenne myśli pochowane w szklanych stożkach Te myśli, wszelkie analizy, wnioski z obserwacji i swojej i naszej planety EBE pochował w szklanych stożkach. Arolleja to "nerwokrętny głowotułów" , określona w wierszu jest również jako mózg ze szkła. Może to planeta szklanych wieżowców, szklanych gór, EBE mieszka w szczytach góry – może tam ukryta jest cała mądrość spisana przez jego cywilizację. Z czym kojarzą ci się jeszcze stożki, może z piramidami? Piramidy z kolei w naszej ziemskiej symbolice też są czymś doskonałym, EBE jest podzielony – jego świadomość jest jednocześnie doskonała i ułomna. Jak konstrukcja psychologiczna każdego niemal człowieka, w nas mieszka mądrość i głupota, tolerancja i zawiść, dobro i zło. I te wartości i antywartości są wszędzie – tak jak w kosmosie jest materia i antymateria. Taka też jest poezja. Różna. Liryczna i kontemplacyjna. Zauważ zarówno EBE, jak i jego nadświadomość - PROFESOR SJENT raczej reprezentują stany wysoko_kontemplacyjne – takiej też tu na ziemi poszukują poezji – poszukują i analizują poezję Herberta – zimnego i opartego w filozofii wielkiego poety – po to przybyli na ziemie, co w cyklu w kilku miejscach – da się zauważyć. Czytaj więc Herberta. O co pytałeś, spróbowałem wytłumaczyć. Chyba tyle. Na szersze i kompleksowe analizy nie mam czasu. Pozdrawiam.