Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Arsis

Użytkownicy
  • Postów

    4 985
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Arsis

  1. @aniat. witam, panią... zgadzam się, ze za szybko, zdecydowanie za szybko... proponuję nabrać powietrze do płuc i powoli wypuścić, i tak parę razy... powietrze pachnące żywicą... a pomiędzy liśćmi kasztanów migot słońca... drżąca pajęczyna sperlona rosą...
  2. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  3. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  4. Jestem już blisko. Przedzieram się przez gęste krzaki, rozgarniam je na boki… Słońce powoli zachodzi. Rani oczy ostry migot prześwitów. Nadchodzę, mój bycie, astralna powłoko. To było gdzieś tutaj… Rozpoznaję te wielkie, omszone głazy, struktury fundamentów… Już bardzo blisko… Dreszcz przechodzi mi po plecach, kiedy słyszę znajome szepty, głosy przeszłego czasu… Upadam, zmożony efektem stroboskopu… … Migają przede mną obrazy w kolorze sepii, jak w rozpędzonym fotoplastykonie. Jakieś dalekie i bliskie widzenia, brzęcząca wokół chmura owadów… Przekraczam kolejną barierę i jeszcze kolejną… Staczam się coraz bardziej w otchłań… Potykam się o kamienie, nie! ― to nie kamienie! Spoglądają na mnie czaszki tymi swoimi oczodołami pełnymi ziemi. „Śmierć!” ― krzyczę, zasłaniając rękami oczy. Oparłszy się plecami o chropowatą korę pachnącego żywicą drzewa, łykam chciwie powietrze. Serce łomocze jak oszalałe… Boli z tyłu głowa… To szczątki z poprzedniego wcielenia! Byłem tutaj, niemalże przez dziesięć lat. Gdzieś w tych żałosnych, zmurszałych resztkach, leżałem i gniłem jeszcze za życia. Aż skonałem od nieludzkiego harowania i głodu. Kości moje ― zmieszane z tysiącami… Mogiła moja… Krzyż… (Włodzimierz Zastawniak, 2018-09-30)
  5. @Nata_Kruk cześć, nata... @Sennek cześć, sennek... @Leszczym cześć, leszczym...
  6. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  7. Coś zaległo w poprzek ciemnego korytarza… Martwe od dawna, woniejące szczurzym truchłem… Spróchniałe, przegniłe do szpiku z zielonkawym nalotem pleśni… Wrośnięte korzeniami w ziemię. Za stalowymi drzwiami — jakieś szmery i pierzchania kroków umykających epok… Rozpływają się w żrącej substancji czasu obojętne, zapomniane twarze… Pokryte bąblami kipiącej, fotograficznej emulsji… Skrzypienie podłogi… Pod butami chrzęst rozpryśniętego szkła… Zwisające z sufitu, pozrywane kable… Zakurzone, milczące wskaźniki pulpitów… Idę ciężko, powłócząc nogami, skracając dystans, pomiędzy sobą a przedmiotem… ... muskam palcami — zagłębienia wilgotnych ścian… Wypełniają je westchnienia — lodowatej śmierci… Jestem blisko… … potykam się… (Włodzimierz Zastawniak, 2021-06-06)
  8. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  9. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  10. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  11. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  12. @corival cześć, corival...
  13. @corival cześć...
  14. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

    @Gosława cześć... @Gosława a wokale pozostałych panów?
  15. @Gosława cześć...
  16. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  17. Jesteś daleko, a może — blisko? Wiesz, patrzyłem dzisiaj w jaskrawe słońce, poprzez kryształy łez czerwcowej ulewy… Podwójna tęcza… Mosty znikąd… … donikąd… Potoki dusznego powietrza, mdława woń dojrzałych kwiatów… Prześwity w cienistych smugach… Ptaki… Gdzie jesteś? Szedłem przed siebie, okryty mrokiem chwilowej nawały… Przyjdź… (wiem, jesteś bardzo zajęta) Tak po prostu, w tajemnicy przed światem… Nikt nas nie ujrzy, nie usłyszy… … nie pojmie… Spłoniemy w sobie, okryci jedynie — drżeniem łkającego świtu… Choć raz… Czekam pod zegarem, na rozsłonecznionym placu… Mogłaby to być nasza schadzka… Ja, w garniturze… Ty, w zwiewnej sukience… Twoje włosy lśniłyby plamami słońca… Wyostrzone oczekiwaniem, skupione w źrenicach oczy… (Włodzimierz Zastawniak, 2021-06-05)
  18. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  19. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  20. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  21. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  22. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  23. Tak, pamiętam, byłem tu wtedy, ale ― w poprzednim wcieleniu.. Promienie słońca wpadają przez brudne, popękane szyby, upodobnione do kościelnych witraży. Zacieki na ścianach, zwisające z sufitu kable… Zardzewiałe przedmioty rozsypują się w proch i pył… Ogromne, produkcyjne hale, iskrzyły niegdyś od prądu, przekleństw i nawoływań. W których pachniało potem, chłodziwem, krwią… Teraz ― w całkowitej ciszy z plamami światła (z ową tajemnicą czasu i wirującymi drobinkami kurzu) stoi rząd zimnych, całkowicie martwych maszyn. Żałosne, wyeksploatowane skorupy z rdzawymi smugami na poprzecieranych tabliczkach znamionowych. Poobijane, śmierdzące smarem korpusy frezarek, przypominające śpiących na stojąco zgarbionych ludzi. Idę dalej, szukając olśnionej wieczności. Oglądam każdą porzuconą rzecz. Obserwują mnie uśmiechnięte postacie z pożółkłych, częściowo zdartych reklamowych plakatów. Wiem, że coś mówią, szepczą, lecz ― nie rozróżniam ich słów. Zagłusza je gwiżdżący szmer promieniowania kosmosu. Ów szmer narasta, kiedy się do nich zbliżam, lub nawet oddalam. Lub, kiedy się nachylam, zbliżając twarz do usłanej opiłkami żelaza podłogi… (Włodzimierz Zastawniak, 2018-07-30)
  24. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  25. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

×
×
  • Dodaj nową pozycję...