-
Postów
2 294 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Treść opublikowana przez Maciek.J
-
Na aukcji sprzedawał z Konotopu stary telewizor chłopek chłopu ,,ma tylko jedną wadę,, ,,poza tym daje radę,, Fakt, bo nie miał tylko …kineskopu Blondynka kupiła raz pod Wschową ruską książkę czterdziestotomową -Aż tyle makulatury… czy to nie są stare bzdury … -Przecież zamówiłam półkę nową Lalkę wnuczce kupił w Pacanowie pan na aukcji –bo tam lalek mrowie Żona go pogoniła niedobra lalka była Taką się bawią raczej… panowie
-
W zapadłej wsi wybierali raz nowego sołtysa a,że sami byli to kłamcy i jeszcze złodzieje to i kandydatów odrzucano tamże bez liku z nadzieją by odnaleźć go choćby w kurniku lecz nawet kogut na kacu cienko dziś pieje poszli więc wraz do lasu i wybrali sobie lisa *** A z tej krótkiej bajeczki morał jeden wynika taka władza jaki wybór a nie ...polityka
-
Gdzie jesteś Aniu ? (correct version)
Maciek.J opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
pamięci Ani Przybylskiej ,która odeszła cztery lata temu to niemożliwe… to nieprawda… to nie jawa powiesz dzisiaj to tylko zły koszmarny sen jeden z tych których tak wiele październikową jesienią kiedy w słońcu liście się już nie zielenią barwami tęczy w słowa się poukładają niczym w rymy ostatniego pożegnania pełen cierpienia pisany z serca tren przecież ty tylko śpisz wielkim bólem zmęczona znów otworzysz piękne brązowe oczy świata łaknąc będziesz ciekawa ocieram łzy które niczym krople rosy o poranku srebrzą się na cienkiej jak pajęczyny sieci niczym całun na grobie szara zasłona dopóki poranny deszcz jej nie zmoczy i przyozdobi jako perłowe wodne korale a w kąciku świerszcz cichutko tobie na skrzypkach gra za chwilę anioł stróż ku niebu z powrotem wzleci to sen o jednym życia przystanku a jeśli to senna mara dlaczego wciąż trwa ? -
Jesienne westchnienie
Maciek.J odpowiedział(a) na Maciek.J utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
nie ma sprawy poprawiamy Waldku co godne poprawy -
Jak drzewa cudownie dziś wyglądają w środku października a liście oczy pieszczą niezliczonymi barwami krople rosy na trawie tęczą się mienią zamglone słońce przebija się między chmurami drzewa przystrojone jak na gali paradnie nim obnażone gałęzie pokryje puch zimowy jaki ten park teraz radosny i kolorowy choć wszystko potrwa tak krótko dopóki to wszystko nie uleci i nie przepadnie niczym cząstka wszechświata w galaktycznym kosmicznym pyle popatrz na to dzieło malarki natury bo za chwilę nic z niego nie pozostanie zanim nie powróci następną jesienią
-
a jaką proponujesz ?
-
nie rozumiem co może być infantylnego w wierszu o wyborze papieża ?
-
ja też nie przepadam ale brak czasu itd. a nie chciałem się spóżnić
-
Na dzień świętej Jadwigi niechaj się dziś odrodzą kruche nasze serca przez grzechy i winy zbrukane zwłaszcza te jeszcze bijące przez Boga umiłowane a obce dla tych których nic jeszcze nie obchodzą na dzień szesnasty odtąd nowe niech się narodzą ja wraz z nimi na zawsze uszczęśliwiony pozostanę by napisać te strofy aby przetrwało to słowo pisane i niech dłonie podadzą sobie wszyscy i się pogodzą bo zaprawdę cudowny niczym piękny sen był to czas Habemus Papam – a w tej właśnie radosnej nowinie z następcą Piotra powrócił duszą wtedy każdy z nas by dziękować zań Bogu choćby nawet w odległej krainie i z serca zaśpiewać hymn dziękczynny wspólnie wraz bo Karol Wojtyła z dalekiego kraju łaskami zasłynie
-
Gaudeamus igitur czyli fraszki akademickie
Maciek.J opublikował(a) utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
Na egzaminie rzekł do studentki docent : pani dzisiaj umie na pięć ale …procent Studentka poszła zaliczyć z Mickiewicza teraz chłopak ją po kolokwium zalicza Od nowego roku plan zajęć się nie zmienia haratamy w gałę, w wolnej chwili ćwiczenia Pani wiedza jest taka wielka jak ta mała konstrukcyjna belka Z otrzęsin pierwszoroczniaków uczelnia słynie prawdziwe trzęsienie już na pierwszym egzaminie Oblał u asystentów i docenta, nadeszła pora na spotkanie w gabinecie samego profesora Jaki narząd to organ miłości drogie panie no przecież serce -docent skończył zdanie On nie uczy się na zaliczenie i na pamięć nie kuje on robi analizę kosztów i bez przerwy kalkuluje Pierwszorzędny aktor to z pana będzie słychać pana tylko w pierwszym rzędzie Studenta humanisty twarz wszystko wyraża proszę pana historia zawsze się powtarza -
chłodny jesienny wiatr szarpie plakaty jeszcze na słupach łopocą nazwiska i wyborcze hasła fotografie się do nas uśmiechają zamykam oczy i przewracam stronę dziecięcego pamiętnika na mojej drodze ścieżki zasłane kolorowymi liśćmi niby zwyczajny szary dzień taki codzienny jak co roku w październiku wszystko to samo wokoło tylko czy godzina przesunięta zostanie na starym zegarze pachnące jabłka w koszyku minuty mijają takie same dobry Bóg z nieba dziś na nas patrzy choć patrzy przez całe nasze życie nowy czas nam przynosi w darze aby wyprostować to co krzywo ktoś postawił na cześć zła On zawsze i wszędzie wygrywa i wybiera pośród wszystkich szlaków ten właściwy dziękuję dziś Jego aniołom za nowe światy za to lżejsze brzemię które wciąż czuje ciało zgarbione z nadziei dziś ułożyłem reklamę tylko dzisiaj z samego rana zajrzała przez zakurzone szyby ta gęsta i blada mgła siostra października co przyszła cichaczem nocą już pora na zimę zasuszyć grzyby
-
2
-
Przeciera jasne oczy zmęczona tak dziś chciałaby jeszcze spać pod chmurą córka Tei zamglona wiatr zerwał resztki babiego lata między konarami drzew się rozbija co by tu jeszcze tarmosić i rwać dzień za dniem jak liść opadły przemija minął jak chwila ciepły wrzesień krople deszczu grają z nowych nut dopóki na blaszanych parapetach nie rozbiją się jak okruchy kryształu i w plamy się przemienią na parasolach razem z nimi zagramy w ten świt ciemny jak z końca świata wszystko odchodzi ponownie pomału październik pisze dla nas tautogramy na literę jot jak jesień atramentową z liści czerwienią jaśniejesz już jutrzenko jem jabłuszka jarzębinę je jemiołuszka jednym łykiem piję herbatę z róży i jagody Eos różanopalca zostałaś ze mną otulone poranną mgłą spały ogrody
-
1
-
Nie mów do mnie misiu tylko panie Puchatku z czego się śmiejesz pajacu tyś taki milczek w dodatku jedynie pusta lalka z ciebie gdzie się pchasz słoniu już przez całe trzy nocki a ty kukło powieszona jak zwykle na sznurku zamilcz ty bujany koniu nie ze mną gra w te klocki elegancik w mundurku nadęty siedział na regale zakurzona stara pacyna znowu gadać zaczyna samochodzik bez pilota i kół leży na podłodze balon znów się nadyma zaraz pęknie kawałki gumy spadną na stół pamiątki dawnej dumy pluszowa kotka bez przyjaciół nieszczęśliwa wciąż miauczała kto taką w pudle trzyma kukiełka z medalami na agrafki tylko jeden piesek był cichy bo mu bateria się wyczerpała i nie miał ochoty szczekać wcale pod oknem w małym kąciku w dziecięcym pokoiku jak zawsze o północy ożywały zapomniane zabawki
-
oczywiście,że stron nie pisze się dlatego napisałem ,, nie piszę stron ,, nie uraziłaś Natko ale ...zadziwiłaś ;-) pozdrawiam
-
widzisz Marcinie ciężko czasem w limeryku pomieścić tyle treści z wiadomych powodów
-
a konkretnie jakie to potknięcia poprawię o ile ... będą na to zasługiwały
-
jestem teraz sam nie wypatruję przez okno gdzie świat za rozmazanymi szybami nie szukam adresu w zakurzonej książce ze spisem telefonów patrzę na ptaki jak mokną pomiędzy nagimi już prawie gałęziami smutek doszedł do kresu płacze łzami starej katedry dzwonów nie piszę stron w pamiętniku nie znam nawet prawdziwego imienia nie wiem jak rozplątać szarą nić zawiłą zawołam w niemym krzyku wyjdź dla mnie z mroku zapomnienia oddam wszystko co mam najprawdziwszą uleczoną przez czas miłość
-
Sataniści zacierali by pewnie swoje brudne łapy z zachwytu wiersz bardzo dobrze napisany ale jak dla mnie to nie continuuum mojego tematu tylko przestroga dla tych,którzy nawet diabła się nie boją
-
Pytała chłopa prosta baba zza Buga czy złoto siatkarzy to rządu zasługa Wygrana to nie premiera tylko chłopców i trenera Nie pomoże zbroja gdy słaba kolczuga Oceniał siatkarzy gość w Chałupach po toastach i innych wygłupach Jeśli chodzi o siatkę popatrzcie na swą matkę jak z nią walczy co dzień na zakupach Chwalił siatkarzy kibic z Dąbrówki że nie ma jak nasi od siatkówki nawet jemu się marzy taki dziś team piłkarzy który wygrywa mundial bez główki
-
Pewna blondynka spod Białowieży grała w pokera z grupką żołnierzy ale w rozbieranego Lecz nici wyszły z tego Bo w mig zabrakło na niej odzieży Żona blondynka koło Werony kupowała kiedyś kalesony Na o numer pytanie odrzekła tak na nie: mój mąż to ma numer zastrzeżony W czasie meczu blondynka z Sieradza widząc jak mąż kawę aż przesładza z wypiekami na twarzy pytała o siatkarzy: Czy aby siatka im nie przeszkadza ?
-
Poganie XXI wieku
Maciek.J odpowiedział(a) na Maciek.J utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
jestem bardzo ciekawy twojej odpowiedzi -
Poganie XXI wieku
Maciek.J odpowiedział(a) na Maciek.J utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Andrzeju, wszyscy wyluzujemy ale dopiero po Sądzie Ostatecznym nietrudno jest dzisiaj krytykować kościół przez antyklerykalne przedstawienia teatralne i filmy nie ma cenzury to hulaj dusza ale nie zapominaj ,że kościół to my -ludzie wiary duszpasterze to też ludzie i też każdy z nich odpowie kiedyś za swe uczynki ale krytykowanie osób duchownych za to ,że w kościele też jest V kolumna szatana to jest mówiąc krótko nieporozumienie sęk w tym ,że z Bogiem nikt nie wygrał i nie wygra dlatego osąd kleru pozostawmy Bogu bo jest powiedziane ,, Nie sądz a nie będziesz sądzony...,, Amen -
Poganie XXI wieku
Maciek.J odpowiedział(a) na Maciek.J utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Zawsze jest więcej tych,którzy mają w pogardzie kościół od tych, którzy plamią jego dobre imię w sutannach i habitach bo na tym polega moc Bożego powołania. -
Poganie XXI wieku
Maciek.J odpowiedział(a) na Maciek.J utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
tylko się nie zdziw drogi Andrzeju że nie powiedzą już dobrodzieju na proboszcza twoje pociechy bo jeśli idzie o ludzkie grzechy choć każdy co inne ma w głowie na równi z innym kiedyś odpowie i choćby ci wszystko jedno będzie szatan był bowiem i jest wszędzie -
Bukiet rozkoszy
Maciek.J odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
ładnie Waldku ...a nawet bardzo ładnie i zmysłowo dobrane dobrze słowo