Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'cel' .
-
Na równinach Etaru bitwa trwała. Krwawa, od siedmiu lat spustoszenie siała. Siły dwóch stron ze sobą walczyły. Nie sposób powiedzieć, która z nich zła. Niszczyły obie, padały na wznak. Ciemność rozciągała pole bitwy. Jedynie dwa gasnące płomyki ją zakłócały. Dwie świece, dwa knoty — umierały. I dwóch jeźdźców stało naprzeciw siebie. Nie mieli jednak koni. Niewinne umarły w pierwszych latach sporu, jakby śmierć zlitowała się nad ich biednymi duszami i zasłoniła im oczy przed wojną. „Nie bójcie się, maleńkie” — pewnie szeptała — „zamknijcie oczy i chodźcie ze mną, tu nie jest miejsce dla was”. Los nie był jednak tak litościwy dla jeźdźców. Dalej stali, ciążąc na wpół ugiętych nogach, na wpół złamanym duchu. Wpatrywali się w siebie bez emocji. One zniknęły po pierwszej stracie. Brak w nich nienawiści czy zgryzoty — bo na co im one? Stoją po przeciwnych stronach, dzierżą wrogie godła, jednak ich serca tak samo krwawe i złamane, tak samo zmęczone i ospałe. Jeden z nich unosi miecz. Jakby w lustro patrzył, obserwuje drugiego i milczy. Co tu mówić? Krzyk i płacz, jak dzikie zwierzęta, dawno już temu rozerwały im gardła. Ospale się porusza — wynik starcia i tak nie ma znaczenia. Ta sama krew poleci, ten sam jęk bólu, ta sama śmierć. Jedyne, co się różni, to człowiek. Ale kogo tu ta marna istota obchodzi? Drugi też unosi swój oręż, lekko go przechyla, jakby mu w rękach ciążył. Znów prostuje — równie ospale jak swoje odbicie. Czekają. Czekają na znak cesarza, że już pora umrzeć za nic, dla nikogo. Bo po każdym dniu nadejdzie noc, a po każdej nocy dzień i tak przez wieczność, aż nadejdzie śmierć.
-
Z bólu powstałem, z bólem odejdę
beny7777 opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Z bólu powstałem, z bólem odejdę Serca mego nie wypełnia trwoga Czemu miałbym się nadmiernie smucić Gdy droga śmierci prowadzi do Boga Gwiazdy wyszyte w hebanowym płótnie Noce ich krótkie tak jak i rozmiar One i ja znikniemy w ciemności Lecz ja na przekór non omnis moriar Mnie jednak smutek często też dopada To rolnik sadzący goryczy nasienie Gdy myślę o stracie tych, których kocham Wnet głowę moją spowija zmartwienie Myślenie o tym już dawno mi odebrało słuch Więc nieustannie zbieram w sobie ból Bym mógł go wszystkimi komórkami czuć- 2 odpowiedzi
-
1
-
Gdy ktoś chciał odgadnąć, jaki ma image (czyt. imidż), on swój los tłumaczył; "ze mną trzeba być."
-
1
-
- wiersze gotowe
- potrzeba
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pamiętam Cię jedynie z mądrych ksiąg i pięknych wizerunków, wiem dobrze, ludzka ręka Cię nigdy nie dosięgnie, to byłby jej koniec. Wyciągam więc swoją rękę. Świadomy końca. Wcześniej może bym zrobić nie umiał, później bym pewnie nawet nie chciał. Ale teraz... Kiedy biegasz wśród zbóż, naga i nie uchwytna, oprze się nie mogę. Piekło mi za to pisane, wiem. Co z tego? Anioła byś do piekieł zesłała, i kto wie czy z niejednym już tak nie zrobiłaś. Zasłonie wzrok, to może wybaczy Bóg. Nie nie daruje, zazdrosny o twą urodę na wieczną mękę skaże. Nikt swojego dzieła nie odda, gdybyś tylko była moim dziełem zrobiłbym dokładnie to samo. Kruche życie twe, niejeden ostrzy nóż, bo wie, że jedynym wyjściem by z Tobą być, jest porwać Cię w ostatnią podróż.
-
-
Mogło_by (jak można się czuć)
Justyna Adamczewska opublikował(a) utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Mogło_by się pojawiło stanęło na scenie chwilę, może nawet parę minut, zaczęło jednak zbierać kurz. Najpierw niewidoczny z dala, tralala, tralala, a czas mijał dookoła, jak trąbek powietrznych szkoła. Mogło_by postanowiło i w szkółkę się pobawiło. Uczniowie myśleli tylko - A cóż to za niezłe ziółko? Pięknie nam istotka grała i nigdy nie przestawała. Chwileczką chwila się stała, ktoś cichcem powiedział - wara. Mogło_by się uśmiechało, od zawsze o tym wiedziało - Zabierz od nas swe ŚMIETNISKO- Zanieczyszczasz środowisko. Mogło_by, ot zamrugało i tak długo wytrzymało, w owym stanie trwało, trwało a ogół rozrywał ciało. Historyjki prawie koniec, ale czy na pewno? - Powiedz Mogło_by... Justyna Adamczewska. Wiersz zamieszczam 2. raz. Jest o specyficznym smutku i prawdzie Justyna Adamczewska (powiedzmy nowość) 2017 r.- 3 odpowiedzi
-
- śmietnisko
- środowisko
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami: