-
Postów
13 852 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
82
Treść opublikowana przez Nata_Kruk
-
samopalenie w zawiasach
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Anna_Myszkin utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Anno, nietuzinkowy tytuł, po prostu dobry. Wydaje mi się, że kwintesencją tego krótkiego wiersza jest wers... ...dla wygranej przerzucę czas... pozostałe, to doszukiwanie się samej siebie ze wszystkimi dopowiedzeniami. "nieco przewrotna", ale właśnie dlatego - dobra puenta. Pozdrawiam... :) -
Dzidzia Piernik na manowcach
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Emmka_Szlajfka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie będę w stanie dodać coś rymowanego i wcale nie z powodu flaszki... :) Emmko, Twój wiersz wywołał szczery uśmech na twarzy.! Kto wie, może Dzidzia przyśni mi sie w nocy... Serdecznie pozdrawiam... :) -
dorobek poety
Nata_Kruk odpowiedział(a) na krzywy olek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jako "Dorobek poety", bardzo fajne. Podoba mi się tez puenta. A jakby tak rozdzielić trochę wersy.? Pozdrawiam... :) -
Wczesnopitalizm
Nata_Kruk odpowiedział(a) na cezary_dacyszyn utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
hmmm ... kusiło mnie wtedy żeby więcej ale przegadałbym , a po co ? A co do sugestii : podkreślenia wymaga zanikająca potrzeba kontaktów wzajemnych - nie uważam , że wzajemne " pogrążanie się " ... Pozdrawiam , C . I bardzo dobrze, że nie podkusiło do końca, bo z przyjemnością wracam pod ten wiersz, raz sobie jeszcze przeczytać i oczywiście zobaczyć, jaka była Twoja reakcja na uwagę. "Zarzut" całkowicie obroniony przez Autora, ale... myśl o Nacie co chcesz, możesz nawet "do diabła".. ;) mnie posłać.. ta inwersja potrzebna, jak przysłowiowa dziura w moście.. Czarku, te ostatnie dwa wersy tak mi się czytają... :) .. i co ja na to poradzę.? :( którzy obsesyjnie unikają wzajemnych kontaktów pogrążając się w histerii zabijania czasu Pozdrawiam z niegasnącą sympatią... :) -
Samkowało jak świącztene uszka.?. chyba najsympatyczniejsze określenie o moim "pisadełku"... :) Bardzo Ci za nie dziękuję Dyziu.. miło było przeczytać Twój post. Dziękuję za "odpoczynek" w moim okienku. Pozdrawiam... :)
-
Grażyno, zatem kłaniam się za zatrzymanie u mnie. Miło mi, że zobaczyłaś siebie przez chwilkę pochyloną nad zakurzonym pamiętnikiem. Wdzięczna za miłe słowa o wierszu, przesyłam i ja serdeczne pozdrowienie.... :)
-
Tereso - Krysiu, najpiękniejsze jest to, że ktoś ciągle żyje w naszych sercach, dziekuję za wzruszenie przy "Układance" i za Twoją obecność. Także ciepło pozdrawiam... :)
-
Oxyvio, tak go skomentowałaś, że każde moje inne słowo będzie już niepotrzebne. Dziękuję za te wrażenia, niezmiernie mi miło, że tak pozytywny odbiór. Owszem, to o mamie.. nie mojej.. ja tylko weszłam "w skórę" innej osoby. Dziękuję za czytanie, za wzruszenie.. za plus. Poza tym, Ciebie i każdego czytającego przepraszam raz jeszcze za moje literówki... tak to jest, kiedy siedzi się na forum, a okulary jeszcze u optyka.. ;) Już poprawiam to "a" w wersie. Pozdrawiam... :)
-
Sylwestrze... niewątpliwie byłeś, najprawdopodobniej czytałeś... :) mogę mieć tylko nadzieję, że jeszcze kiedyś będziesz, nie tylko z pozdrowieniem, które w tej chwili przesyłam i Tobie.
-
Babo, to chyba ogromna radość dla autora, jeżeli wiersz wywołuje u czytelnika wspomnienia i jeśli czytanie było przyjemnością, to cóż dodać... bardzo mnie to cieszy. Miło Cię widzieć pod wierszem, dziękuję. Serdeczności... :)
-
Bolku, kolorowa poezja.?.. ładnie to określiłeś, dziękuję jednocześnie za odwiedziny i za plusik.! Ślę serdeczne pozdrowienie... :)
-
No tak, jest ich troszkę, średnio cztery na strofę... też czasami liczę je u innych, ale gdy później analizuję treść, dochodzę do wniosku, że są potrzebne, by peel, peelka, mogli wyrazić swoje myśli. W tym wierszu trudno mi ..wykoleć tu i ówdzie.. bo to sugeruje l.mng... i jaki byłby wówczas przekaz.? Postaram się w przyszłości pamiętać, żeby nie było za bardzo czasownikowo... A które Ty byś usunął..? jeśli można zapytać... Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Pozdrawiam... :) PS. Dopisuję, 1.03. Czarku, Twój post był jedynym głosem, że za dużo czasowników...całe dwa dni, myśłałam w rozjazdach o tych czasownikach, który by ewentualnie... bo tu i ówdzie, nie da rady... przynajmniej dla mnie, niewykonalne. "Ucinam" z drugiej strofy czasownik.. było.. Czy jest.. o wiele zgrabniej.. hmmm.. może..
-
prawda, jakbym widziała bardzo bliską mi osobę, też pisałam o pomyłkach, ale TWoje przemyslenia sa Oskarowe Nato, pięknie, wzruszająco, ściskam cię mocno!W smutku utulam. Stasiu, uśmiech sam mi się kreśli na twarzy. Dziękuję za..pięknie, wzruszająco.. Dzięki za zatrzymanie, za dobre słowa i.. utulenie... :) Pozdrawiam cieplutko.
-
Janie, fajnie, że wszystko razem złożyło się na ogólny plus. Bardzo dziękuję za wizytę i post. Pozdrawiam... :) PS. Za literówkę bardzo przepraszam, zaraz poprawię.
-
Magdo, zgadzam się z Tobą... nie o każdym pamięta się w podobny sposób. Cieszę, że zajrzałaś do "Układanki" i bardzo Ci dziękuję za te ciepłe słowa. Serdecznie pozdrawiam... :)
-
Emmko, bardzo dziekuję za to...dotykanie czułych strun.. i że wyzwala emocje. Dziękuję, że tu byłaś... :) Pozdrawiam.
-
Tytuł nastawił mnie na bardzo poważny temat, ale znam Cię troszeczkę i wiem, że lubisz czasami "wpisać" jakiś żart w swoją twórczość. Żeby nie było, jest poważnie w treści, ale zakończenie zaskoczyło.!. pozytywnie, właśnie jako żart. Podziwiam jak zawsze Twój kunszt rymowania, rytm i w ogóle. Nie sposób nie docenić "dobrego gruntu" tego wiersza. Pozdrawiam... :)
-
Chyba kolejna układanka zaczyna mi się "rozjaśniać"... M.. to E... Tak, kruki to piękne ptaki, tylko trochę za głośno kraczą. Co do wpisu... żarty mile widziane, zawsze. Miło mi czytać Twoje słowa Mario - Elu, cieszę się, że jest jak piszesz i chyba nic w tym momencie juz nie wykrztuszę. Po prostu dygam wdzięcznie, dziękując za wizytę... PS. Nie nudzisz, absolutnie. Pozdrawiam... :)
-
Widziane inaczej
Nata_Kruk odpowiedział(a) na sława_zaczek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Sława Żaczek, no tak, teraz jestem w domu... :) "Widziane inaczej", to dobre oko.. obserwatora.. są piękne fragmenty, do których pewnie wróci się nie raz i trudno je wymienić, bo tekst spójny, przemyślany pod każdym względem, po prostu b. ciekawy wiersz. Pozdrawiam... :) -
Wczesnopitalizm
Nata_Kruk odpowiedział(a) na cezary_dacyszyn utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Może nie taki wczesno.. ;) a wiersz, trzy odsłony w jednym.. kobieta, mężczyzna, dzieci.. Na koniec miałam wrażenie, że "chcę" więcej, ale po co, to co jest wystarcza i jest b.dobrze. Pozwolę sobie jednak na małą uwagę... Cezary, puenta naprawdę dobra, ale... którzy obsesyjnie unikają kontaktów wzajemnych pogrążając się w histerii zabijania czasu . . . . . ja bym ją tak zapisała, ale wiersz Twój.! którzy obsesyjnie unikają kontaktów pogrążając się wzajemnie w histerii zabijania czasu Serdecznie pozdrawiam... :) -
Miniatura
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Bronisław Jaśmin utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Naprawdę fajne.! Pozdrawiam... :) -
Piosenka bezrobotnych
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Oxyvio, tylko jedno mogę napisać, bardzo mi się spodobała ta piosenka.. już prawie ją słyszę z melodią. Pozdrawiam... :) -
ukryta w pozytywkę
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Kraft_ utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jest coś intrygującego w tej pozytywce... na pewno mogło by być lepiej, zresztą... chyba zawsze może. Dla mnie pięknie brzmi druga strofa. Pozdrawiam... :) -
TAK WIELE...
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Joanna Czech utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Joasiu, treśc wiersza wskazuje, że to początki pisania. Treść jasna, ale zbyt dosłowna... Nasi uznani orgowicze, którzy piszą wiersze rymowane zarzucą pewnie słaby dobór słownictwa i będą mieli rację. Duzo czytaj, będzie lepiej, czego szczerze życzę. Serdecznie pozdrawiam... :) -
Układanka w czasie opróżniania mieszkania natknęłam się na prawdziwy skarb. nieważne, że godziny depczą po nocy, ten szkic prywatności pokazuje z jaką lekkością przenosiłaś każdą górę, ale dwa lata temu na Wielkanoc, przygotowałaś karpia w galarecie i barszcz z uszkami. w twoim wieku to dozwolone, po prostu łatwiej o czymś zapomnieć. to taki pasjans, który nie wiadomo kiedy zaczyna układać się po swojemu. obok kawy stawiałaś w cukiernicy sól, jednak twoich pączków nie powstydziłby się sam Blikle. płynęłaś łajbą do przystani, w której pomost rozmywał się na falach mgieł. szukałaś choćby jednej drzazgi, niech zakłuje tym co pewne. skrzętnie ważyłaś słowa, kiedy język płatał figle. między kartkami odkurzone sekundy i stos myśli, które są jak lustra - w każdym twoje odbicie - nigdy go nie zapomnę, a nigdy to przecież bardzo długo. luty, 2012