Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Krzysztof_Kurc

Użytkownicy
  • Postów

    3 595
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Krzysztof_Kurc

  1. Jestem się przy tobieale nie obiecuję że nie zasnę wcześniej niż ty, i jeszcze będę słuchałlecz ostrożnie opowiadaj o miłości, w miastach mesjasze umierającodziennie układając się z fetyszami, w ekskluzywnych grobowcach przemilczą o tym jak przetrwać rewolucję, w każdej postaci martwądla przyszłej historii, książki i matki próżno wskazują właściwą drogęza daleką na nowelę, aby zapisać sumę bezdechów, nazbyt ci bliską
  2. @Marianna_ absolutnie o tym nie myślałem. :) Pozdrawiam
  3. Blues przypisany do czasów do odległości i odchodzenia, w poza zmiany nie zgadzam się na śmierć tresuję, chwilę za chwilą, zmieniam w godzinę nie swoją przyszłość, mam wciąż wokół stóp, tańczące elektryczne węgorze
  4. Kontrast gdy chybotliwe tu i teraz przywołało mnie do siebie i usłyszałem kilka słów wyrwanych z całości zrozum że każdy dom jest twój na drodze do śmierci zakręty to trochę jaśniejsze spojrzenia w bok od pustosłowia uchronić może powidok morskich fal ściągający anioły z purpury nieba w upadłość symbolicznej bieli teraz nikt nie pozna gdzie żyje bóg w takim widzeniu tli się zupełnie nie niebiesko której nie znam głuchy na empatyczne podpowiedzi zwierzęcego instynktu przetrwania w burzach
  5. @tetu Dziękuję. Pozdrawiam.@Dag to ważne, dzięki za czytanie.
  6. Odnowa nie ufam dobroczyńcom, ulicznej przyjaźni budowanej z bakszyszów, wieży Babel w niej różnie zwiemy tego samego boga jednakowo dla siebie źli, wychwalając miłość różnimy się sposobem obmywania twarzy żywych i martwych, naszych rodziców i dzieci nic nie zmieni, wspólny posiłek i modlitwa na wszystkie strony świata, będzie pochwalony a ja zostanę w przestrzeni, pomiędzy nami wygodnie zobowiązany, być dobrym dla ciebie
  7. Jeszcze raz rano pomyślałem, że dzisiaj na plażyroje latawców zafurkocą, pomiędzy piachem i chmuramiw towarzystwie mew, wisząc na linkachza ciężkie by odlecieć, za lekkie by wytrwać w tle dla marzeńfalowanie wody i kwarcu przy granicyrzeczywistości, zmienią się razem z wietrznymi porywamiurodzi się we mnie nieskrępowany strachprzed martwej natury bezruchem, rajem dla podłych malarzy
  8. @Dag Cieszę się. Pozdrawiam
  9. Kto kule nosi śpiewając pamiętaj że piosenka do ciebie wróci i bądź gotowa na kilka słów lądujących w twojej głowie poranne poszukiwania przyjemności będą miały imiona nie wszyscy zasypiają w swojej ulubionej pozycji chodź ze mną zasypiać bez pamięci krótkotrwałej w namiętności pustych słów ponad zimnymi herbatami jest to wszystko czego nie chcieliśmy zrozumieć razem strzelamy ostrzegawczo a przecież pociski wrócą
  10. Wierszyk stajesz z garścią słów mówisz chociaż głos drży bez świateł fleszy i barw twój pierwszy najcenniejszy :) pozdrawiam warsztatowo
  11. @Annie zgadzam się, rym słaby, nawet kiepski. Dzięki za czytanie. Pozdrawiam
  12. @kb. to może być prawdą. :) Pozdrawiam @Jacek_Suchowicz Twoja wersja odbiega w inne rejony od tych które miałem na myśli pisząc ten tekst, ale jest ciekawa. Jak dobrze wiesz, rymarzem jestem od przypadku do przypadku i dlatego cieszę się że tu byłeś. Pozdrawiam
  13. Nikt nie słucha w takie deszczowe dni jak dziśmam ciebie i tysiące kryształowych smugcelebracje przejaśnień gdy myśljest poplątana i łasząca się do twoich stóp bóg po sąsiedzku ma dużo litościdla naszych małych i tych dużych grzechównie słyszy modlitw o innej miłościmogę pisać dla ciebie psalmy bez pośpiechu
  14. Wieczorami tak łatwo jest mi uwierzyć w prostą budowę świata kiedy razem zasypiamy w ciepłej garści domu między palcami jasne miejsca pootwierane dla nieba tylko dla nas obracają się wskazówki zegarów krążą w nas uczucie i zapachy brzęczą niecierpliwie ja zgodnie z cudzym planem zakopcę i zgasnę a może odwrotnie najpierw zgasnę i później zakopcę
  15. @kb. Istnienie w zgodzie ze sobą ułatwia wiele rzeczy. Pozdrawiam
  16. @Polman Próbuję tylko "robić swoje". Pozdrawiam
  17. Dzieci ogrodnika ech braciszku, te dwa zegarki na twoim ręku grają, w różnym rytmie przemierzasz zakręty ulic, narożne istnienia i kolejne reinkarnacje na krzyżach, śpią niewierni mesjasze, cudów wygranych na loteriach nikt nie komentuje, serii kolejnych potknięć zwykle nie da się minąć w czasach szczęścia, też tych podwojonych szansach na przeżycie masz ostatnią chwilę, by zaistnieć bez morału odejdź, po drugim śnie myślałem, że żyjemy na prawym brzegu rzeki, z tobą nic złego nie może nam się przydarzyć z bogiem, przecież mieliśmy do domów bardzo blisko nawet nie było potrzeby budowy mostu nad szemraną rzeczywistością, dojrzeliśmy do prawdy przyszło nam dla siebie i innych zniknąć w trakcie poszukiwań śladów grzechu pierworodnego
  18. Dobrze napisane, podoba mi się dużo bardziej niż poprzedni tekst.Pozdrawiam
  19. Sens ,klimat, i właściwe słowa. Dobry tekst. Pozdrawiam
  20. Pozwoliłem sobie. :) bezwolnie zasłaniam zasłony przebijasz mnie w połowie pewnie dlatego balansuję na krawędzi w namiętności wszystko jest prostsze i jedna zasada chcę Cię w miłości trzeba uważać i przebierać w jabłkach na targu oglądać gdy mylą się strony te które chcą i muszą akt woli najlepiej wygląda w praktyce bywa z tym różnie Pozdrawiam
  21. Kto nie doświadczył ten nieświadomy. Brzegi nieważne, nurt ważny. :) Pozdrawiam.
  22. Lista spraw niezałatwionych nigdy nie zostaje zamknięta. Pozdrawiam.
  23. @Nata_Kruk Nie komentuję kiedy nie ma co komentować. Może jestem leniwy, a może nie mam nic z sensem do powiedzenia. Plusy i minusy mają proste znaczenie. Bez minusów równowaga jest zachwiana. Co tutaj można zrobić? Cierpliwie czekać na dobre teksty. :) Pozdrawiam
  24. @iwonaroma Ceregiele? A w którym znaczeniu? Bon ton? A według jakich zasad? :) Masz rację, mechanicy to straszna kasta. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...