Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Krzysztof_Kurc

Użytkownicy
  • Postów

    3 595
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Krzysztof_Kurc

  1. od pierwszego uczucia łaknienia powietrza smakiem wypełnionego czytaniem codziennego menu z obietnicami przyjemności kolejne talerze zegarów wytarte wskazówkami życia z klątwą niedosytu przy stole mamiącym pejzażem ze sztafażem od pierwszego kęsa rzeczywistości na rachunkach pro forma przybywa napiwków w pamięci czekasz aż zapłacę
  2. Jeszcze tylko uśpię ostatniego papierosa z ust dymem nakarmię wyobraźni chmurę strachu przed nocą bo nic nie potrafi zagłuszyć oczekiwania snów o spacerze na wielkiej równoważni miedzy uczuciami już Twój oddech na poduszce wyrównany rachunek sumienia pozwoli mi przyjść bliżej niż chcę opowiem Ci teraz bajkę tę samą co wczoraj
  3. Ciekawe, właśnie obrabiam taki sam pomysł restauracyjny....:)))) Teraz to już go chyba nie podam bo będzie plagiatowato. ;) Podoba się, pozdrawiam z napiwkiem. kkk
  4. Ładnie pozdrawiam. ;) krzysiek
  5. Pewnie da się coś zmienić. To kolejna próba zmany warsztatu, opowiadania. Sugestie mile widziane. Pozdrawiam kkk
  6. Już nie myślę o raju, to abstrakcja. Z kieszeniami czy też bez. Pozdrawiam kkk
  7. ...nie....nadaremnie. Pozdrawiam kkk
  8. Dziekuję Franko, przyjemnie że coś znalazłaś w tym tekście. Pozdrawiam ( będąc w trakcie darcia ) ;)
  9. Dziękuję Barbaro za włożony trud w ucywilizowanie tekstu. Jednak pozostawię tutaj wersję pierwotną ze względów czysto etycznych. ;) Kumulusy też dobre. Pozdrawiam krzysiek
  10. Nie wiem jak nazwać złapane w garść po bycie trociny bez żalu i niechęci teraz zostawiam głowę w szafie może jutro pokaże gdzie trzeba szukać tej mądrości bo tak naprawdę jedyne co potrafię dobrze zrobić to włożyć ręce w puste kieszenie starych spodni i wyjść z konwenansów martwego szlaku do urojonego raju
  11. Hahahahaaa....może masz rację. Dobrze że mam dużą walizkę i dość pojemną pojazdkę (do Franki chyba mam daleko) bo chmury mogą mi ciążyć jak wiadro węgla. Zwłaszcza te czarne. ;) Pozdrawiam kkk
  12. Ok, przyjęte do wiadomości. Czytam z przyjemnością Twoje wiersze. Ja chwilowo wypiłem swoją amforę metafor. ;) Pozdrawiam serdecznie krzysiek
  13. Przykro mi że nie pasuje. Ale pozdrawiam serdecznie kkk
  14. Horrror ! Ale tak miało być, przeładowane. "Nieustraszeni pogromcy wampirów". Dzięki za opinię. Pozdrawiam kkk
  15. Wszelkie kombinacje mile widziane. Pozdrawiam kkk
  16. Dawno Ciebie nie było Judyto. Wyobraźnia maluje, ja tylko szukam tematu i skojarzenia. Pozdrawiam ciepło Krzysiek
  17. "by nie postrzegać bazyliszkiem spuszczonym z łańcucha skutego powiekami" Nie rozumiem tej części, nie pasuje mi do reszty to skucie powiekami. Pozdrawiam kkk
  18. Wszystko na swoim miejscu, zimno i ciepło, miękkość i twardość. Ale i tak najbardziej czuję zapach jabłek. ;) Pozdrawiam kkk
  19. Wiersz podoba mi się. Może dlatego że jestem siwy. ;) Pozdrawiam kkk
  20. Takie wiersze lubię. Pozdrawiam kkk
  21. Wreszcie wiersz sympatyczny…..rozplusiłem się. ;) Pozdrawiam kkk
  22. Moim skromnym zdaniem wiersz w całości dobry. Lubie takie pisanie. Pozdrawiam kkk
  23. Ciekawe, dobrze napisane. Oczywiście moim zdaniem. ;) Pozdrawiam kkk
  24. Sprawia dużo przyjemności. Ciepłe. Pozdrawiam kkk
  25. mam nadzieję że oczekują tylko na mnie spadnie kara za nagłe ochłodzenie uczuć ulewa rozmyje jasny obraz życia w pełni księżyc ma złośliwy wyraz bladej twarzy zarysy stygną po ciemnej stronie ulicy budzi się strach łopocząc skrzydłami ptaków przebudzenie przed wschodem ucieknę jak zwykle nim się roztopią na niebie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...