wędrujące kolorowe fale-jest to cały nierozerwalny zwrot(chem.),nasze zachowania
podobne są do zachowań reagujących cząsteczek.Rozcieńczając roztwór na końcu jest kolor błekitny-tu: poranek.
wieczorem zakładam ci bielmo-tzn.przed nocą traci wzrok
z powodu obecności kobiety.Ufa ślepo w to co ma się wydarzyć między nimi.
Nie chodzi o zrobienie krzywdy.
wieczorem zakładam ci bielmo
nie musisz oglądać gwiazd
odkładasz analizę myśli
stąpasz po krawedzi instynktów
i skaczesz rozgrzaną głową
w dół strząsając nocne barwy
łykasz wędrującą ciepłą
ciszę rozcieńczając do błękitu
nie ufaj porankom
Po pierwszym przeczytaniu wydaje się figlarny wiersz.
Ale widzę tu zaborcze uczucia.Peel nie daje czasu do namysłu,
albo -albo.Ciekawy sposób wyrażania uczuć.
Pozdrawiam serdecznie:)
Stasiu, przeczytałam bardzo uważnie i wiem ,że tak jest napewno.
Wielkie jest przywiązanie do przyrody i nie tylko.
Pozdrawiam to piękne jezioro i lipę.
Pozdrawiam również Ciebie z podziękowaniem
za wszystkie dobre słowa.
Leszku ,są jeszcze na Ziemii lasy z kobiercami.Ale boleję nad małymi robaczkami,
które giną bez sensu.Na szczęście nie wszyscy patrzą na to obojętnie.Myślę ,że ten wiersz też o miłości.
Pozdrawiam serdecznie.
Ja wędruje razem z Tobą pomiędzy
kolumnami i gzymsami,
po szklistych twarzach(bardzo wyraziście),
i witraże,do kopuły- wprowadza w nastrój wędrówki po chłodnej kruchcie.