Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    11 468
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. No nie wiem czy ona byłaby zadowolona z tego wiersza, "Jesteś pierwsza myślą która budzi na kacu" "Jesteś ostatnią z która idę spać kiedy zasypiam z piwem w reku A na trzeźwo sie nie da?"
  2. ten pałac amehob jest z uczuć i słowa i pusty wciąż stoi bo przyjąć żałował nie wiosła zmurszałe wymówka na siłę utopi się w żalu a lata już schyłek
  3. No i chyba masz rację Stasieńko. Pozdrawiam cieplutko :)
  4. Byłam ciekawa czy Tobie przypadnie do gustu. Pozdrawiam radośnie :)
  5. Nato, Bajka 'O rybaku i złotej rybce' też nie kończy się dobrze. Ale za to jej morał odciska się na stałe. Rozumiem, że słowo 'chlew' kojarzy się czytelnikowi nieelegancko, zwłaszcza w porównaniu z proponowanym przez nią pałacem. Rybka jest oburzona, a za nią czytelnik. Reakcja przewidziana i prawidłowa! Dzięki za komentarz i odwiedziny, pozdrawiam :)
  6. Bo to poetów tajemnica nie można mówić o tym z każdym że w noc czarnistą widzą słońce a w dzień gdy zechcą liczą gwiazdy :)
  7. Jacku... Pod pióro podchodzisz tak ładnie, tak blisko, że samo się pisze niechcący, to wszystko.
  8. To ja dopowiem jeszcze słówko... zapomnę coś czy coś pogubię, czy śmieję czy płaczę sobie, to gwiazdy świecą zawsze cudnie. A także teraz, kiedy kocham gdy znienawidzę lub znielubię, przypomną mi się Twoje słowa że gwiazdy świecą zawsze cudnie. Pozdrawiam :)
  9. Jacku, nie o zawiść, wykluczone! Skoro z nadmiaru uczuć buduję pałac, to zapewniam, że są one szlachetne Pozdrówki :)
  10. Waldemarze, spróbuj i Ty, pozdrawiam :)
  11. Rybka nie jest blondynką. Bliżej jej do kasztanowej :) Również dziękuję.
  12. Wiersz jest odwrotnością bajki. A w bajce zanim rybak poprosił rybkę, mieszkał w podobnym do chlewa miejscu, a już na pewno było tam rozwalające się koryto. Tego słowa szukałam najdłużej, być może jestem w błędzie ale będę się przy nim upierała. Przepraszam za wrażenie, chodziło o dosadność. To rybka jest urażona, nie obrażam chyba czytelnika Ukłoniki :)
  13. Gatunek? Nie, chyba nie. Nic mi o tym nie wiadomo. Mogłam umieścić dwanaście sylab w jednym wersie, wtedy byłyby dwie zwrotki. A ja wolę 'zwężone' wiersze, łatwiej się czyta, oczy mi się nie gubią, a wersy nie uginają pod ciężarem sylab. Wymyślam, nie ? 'Odskubałam' - wydało mi się lepsze, ładniejsze, neologiczne :P Hejka :)
  14. Witaj Bartoszu, - to chyba już pół wieku minęło od niewidzenia się z Tobą (czytaj od nieczytania) Takoż cieszę się jak gwizdek na Twój powrót. :))) Hura! Lubisz się napracować przy wierszu, to i dobrze. Jeden wkłada serce w chleb, a inny w pisanie :) Czepiać się ilości sylab nie będę, sama nie jestem bez winy. Serdeczności
  15. Już braknie mi życia wody cierpliwości, łuski o milczenie wszystkie odskubałam. Nie cierpisz przepychu tronu ni korony, a z uczuć nadmiaru zbudowałam pałac. Nie zamykaj oczu nie wypuszczaj rybki, jestem taka mała no i złota, psia krew! Nie każ mi rybaku tego co jest piękne rozwalać, odmieniać tak po prostu na chlew.
  16. Dzień dobry Jacku. Widzę, że na bieżąco jesteś z moimi bazgrołami :) Pozdrawiam z uśmiechem
  17. Och, dziękuję Waldemarze. A ja tak bym chciała oczarować Cię jeszcze innymi, może mi się uda, zapraszam i pozdrawiam :)
  18. Jeśli Wam nie tłoczno i nie obco będzie mieszkać w zrymowanym domu, zapraszam chętnie :)
  19. Michaś, mój dom 'to wiersza cztery ściany' jest stareńki, bo zbudowany z rymów, w międzywersach czas huśta się leniwie. Mało kto dzisiaj takie buduje. Ale każdy gość (czytelnik) może sobie przysiąść na ławeczce między zwrotkami, zapraszam :) I pozdrawiam :)
  20. Beenie - jesteś tak miła, że mogłabym Cię tu zameldować, pozdrawiam :)
  21. Dzień dobry Stefciu! Jak ja Ciebie dawno nie widziałam :) Dzięki, że zajrzałeś, pozdrawiam.
  22. Odśmiecham się uprzejmie :)
  23. Okiennicom jest chyba do twarzy, w tych spódnicach z malw w rym zmalowanych. Słowem strzechy dach kryty ubogim, ławka kleszczy się między zwrotkami. Dzikim winem tam żerdzie obrosły, w cieniach huśta się czas na łańcuchach. Bywa, zajrzy czyjś wzrok zabłąkany, utrudzony pod lipą posłuchać.
  24. Dzie wuszko wierszyk jest poskładany z komentarzy pisanych 'na gorąco' Pewnie dałoby się z niego zrobić coś lepszego, bo póki co, przypomina sfastrygowaną sukienkę do przymiarki, w której części za lekko siebie się trzymają. Zauroczył mnie 'krawiec' więc zeszyłam to sobie na sentymentalną pamiątkę, ot co. Pozdrawiam Wszystkich z łezką w oku :)
  25. Stasieńko, witaj Zrobiłam z niego witrażyk, poskładadany z komentarzy. Pozdrawiam pogodnie :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...