Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    11 453
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. Jesteśmy przecież na Forum. Mówisz w całość? Nie mam nic przeciwko :) Tylko, wydaje mi się, (może jestem w błędzie), że wtedy zniknie gdzieś po drodze sama radość tworzenia, którą tutaj widzę i czuję. Odpisywaliśmy sobie prawie natychmiast, jest w tym jakiś autentyzm, świeżość pióra, atramentu,spojrzenia, klimat, brak reżyserii, spontaniczność. Wiem co masz na myśli, chodzi Ci o utrwalenie... nie jestem przeciwna, tylko rozważam, jeśli mój rozmówca się zgodzi, domówimy się. Dziękuję i pozdrawiam :)
  2. już więcej tu mówić nie będę bo tyleś mi wody napisał kaloszki wyciągam ze szafy do siebie nie dojdę, ktoś słyszał? Dobranoc i dziękuję :)
  3. A ja nie wiem czemu tak kochasz lepiej spytaj swojego kochania może lubi wykrój literek może na złość, bo mu zabraniasz :))
  4. O, jesteś :) Ale ja słowa rozbieram, ludzie kochani, słowa :))) No i dwa mi jeszcze zostały, bez gadania i tak widać. Pozdrawiam
  5. jednych oczu takich ja Twoje nie tomikiem będę, poczekaj jednych trzeba, co zczytać zechcą a rozpiszę się jak - biblioteka :)
  6. Jest w pewnym mieście cud ulica nie powiem jakim ani gdzie, a na ulicy automacik kto chce niech wierzy albo nie. Przykładasz oczko, bo jest dziurka i wrzucasz grosik albo dwa, na cud dziewczynie, cud bielizna im więcej wrzucisz, tym mniej ma. Więc desperacko po kieszeniach gonisz za groszem prawie w mękach, znajdujesz wreszcie ten ostatni no, zaraz będzie golusieńka! Pod automatem jest wgłębienie niejeden klęknął na kolanach, bo za ostatnią twą monetą dziewczyna owszem - lecz ubrana. Pyszna zabawa z podnieceniem każda kobieta winna przyznać, więcej radochy z rozbierania niźli z golizny, ma mężczyzna. :)
  7. Dziękuję, pozdrawiam :)
  8. Ojejciu, zapycham Ci ul. Cmoki :)
  9. Witam, witam i dziękuję :)
  10. Dziękuję, kobieta tez pasuje, masz rację, pomyślę. A przechera w w tym wierszu kojarzy mi się bardziej z przekupką, co targuje się o każde słówko Chyba pierwszy raz Cię goszczę, miło mi :) Pozdrawiam.
  11. uwielbiam kiedy mnie czytasz, powieką ze słów odzierasz jedwabnym szlakiem złocistym, rozsnuwam się i przymieram niestety, wszystko co czuję pochować muszę za słowa, czym więcej włożę na siebie tym dłużej będziesz zdejmował kochany, daruj mi proszę przebiegłość, jestem przechera inaczej szybko odejdziesz, nie możesz odejść, nie teraz ostatnie dwa mam na sobie nie zdejmuj, jeszcze się wstydzę nie widzisz, jak tiul przejrzyste bez sensu i tak już idziesz
  12. oj, co Ty za miarkę przykładasz do siebie, zmyślona, nie widzisz fałszywa, jak nie wiem A znam jeszcze głupszą 'Prawdziwy mężczyzna nie płacze' Płacze, tylko nie jak laczek, nie jak baba od cebuli, nie od byle czego... i jest to dla mnie niezwykle wzruszający i uroczysty widok. Uszy do góry, Leszku, pozdrawiam miło :)
  13. A morał powtórzę dla mądrych i ciołków najlepiej nie kopać pod nikim już dołków Witaj Messa. Troszkę odmieniony w wierszu ale jak zawsze dobrze Cię czytać i uczyć się. Pozdrawiam :)
  14. Ewo, ja też zazdroszczę wielu poetom, ale moja zazdrość, mam nadzieję nie jest zawistna, jest raczej twórcza, chciałabym co niektórym dorównać ale wychylam się za nimi tylko przez okienko marzeń :) Tomik wydalam, w niewielkim nakładzie, niestety nic z tego już nie zostało. Ale przy następnym, będę o Tobie pamiętała. Pozdrawiam serdecznie :)
  15. dziękuję Jacku, miło :) No i rozkosz przeczytać Twój komentarz, Waldemarze :)
  16. Niejadkom Za górami za lasami, mieszkał sobie raz poeta taki, co to zjadał rymy właśnie rymy, zamiast chleba pusto było w jego kuchni, na talerzu głodne łyżki, puste garnki i patelnie, wylizane schły półmiski ale jemu ciągle mało, w rym zamieniał co pochwycił i co jeden to piękniejszy uwierz proszę, choć nie widzisz zjadaj szybko dziś kolację bo zabierze, poobgryza i pogłaska cię po brzuszku za ten wierszyk, co napisał dziękuję, oddaję w rewanżu pozdrawiam :)
  17. Jestem chyba tabaka w rogu, co to?
  18. O tak, nazwą go po swojemu, ci którzy poczują się zagrożeni tak doskonałą twórczością. Ale prawda jest prawdą, niezależnie od przyklejonej etykietki. Kłaniam się niziutko - Twoja wierna... (czytelniczka)
  19. Przepiękny! Ale się wzruszyłam, pojęcia nie masz. Nie mrugam, boję się, że mi zniknie. Dlaczego zostawiasz go w takim zapomnianym miejscu?
  20. Z tym myśleniem to i u dorosłych różnie bywa, nie wskazując palcem na siebie :) Dziękuję, również pozdrawiam :)
  21. No przepraszam. Może innym razem, fraszki są krótkie, polecam :)
  22. Dzięki, poprawiłam :)
  23. Witaj Cecylio. Tę bajkę napisałam ponad trzy i pół roku temu. Widzę w niej błędy, które dałoby się poprawić ale zostawiłam ją taką, jaka się urodziła. Dzięki temu mogę porównać jak pisałam kiedyś, a jak teraz. Dzięki za poczytanie, pozdrawiam :)
  24. Nie widzę, pokaż proszę...
  25. był raz sobie lis cwaniaczek ogon pyszny i kubraczek chwalił się przed każdą kurką piękną swoją lisią skórką: - wszystko u mnie piękne takie, jam wszak lisem, a nie ptakiem, a w mym domu, wprost luksusy niech no, która sprawdzi, ruszy. miejsca u mnie pod dostatkiem lubię życie lekkie, gładkie pogdakały, więc kokoszki trzeba ubrać chustkę w groszki, zobaczymy to mieszkanie, odwiedziny mając w planie. która poszła, to nie wraca - chyba lepiej żyć w pałacach, narzekały inne kury, - a nie brudzić wciąż pazury! a lis w dumie się zatraca, - żadna nie chce do was wracać tak im dobrze moje panie, zresztą, po co to gadanie. raptem, nie ma pana lisa lecz gospodarz sobie przysiadł, na podwórku, co się zowie w lisiej czapie na swej głowie. na złodzieja przyszła rada, on je zwodził, potem zjadał. jeszcze morał tu zaznaczę: gdy nie myślisz, potem płaczesz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...