Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    11 099
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    106

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. @lena2_ O jasne chwile trzeba raczej zabiegać. Melodyjnie, aż samo się czyta :)
  2. @lena2_ Miło, że znalazłaś chwilkę, żeby zajrzeć, dziękuję :) @sisy89 Również dziękuję za ślad :)
  3. @beta_b Pasuje do tytułu. Muzyka do tanga z filmu pt. Zapach kobiety
  4. Alicja_Wysocka

    Piękne

    Skrzypce, na których gra Dawid Garrett, mają ponad 300 lat. Żeby je kupić, sprzedał mieszkanie - to Stradivarius z 1716 roku oraz Guarneri z 1736 roku, które nabył za 3,5 miliona euro, a gra od 4 - roku życia.
  5. @Annna2 Dziękuję Anno, że byłaś :) @Waldemar_Talar_Talar, słowa mają zapach, smak i dotyk, dziękuję, że poczułeś to, również pozdrawiam :) @beta_b dziękuję :)
  6. @Jacek_Suchowicz Bóg stworzył wszystko bardzo dobre właśnie się nad tym zastanawiam i człowiek jeszcze raz nie musi poświęcać drugi raz poprawiać A wodę owszem ale zwykłą leję do wierszy niechaj kapią a kto chce wierzyć może zmoknąć więc radzę lepiej kaptur zapiąć bo kiedy zasnę nie panuję więc niech tam plecie się co lubię mogą być bzdurki czy framuszki będę je zbierać do pogubień :) @Marek.zak1, dziękuję :)
  7. kiedym już znojem utrudzona za szybą księżyc watrą staje z kołysek boso wstają śpiące młodsze siostrzyczki ładnych bajek siadają sobie delikatnie gdzieś w przyramiennych zagłębieniach żeby rozplątać snom warkocze albo posplatać bez znaczenia pomiędzy szepty kładą wstążki ze smużką cieni w seledynach i dwa przybrzegi niedowiary w istną przecudność z tobą spinam nie ma przestrachów nie ma świata tylko rusałki i boginie uśmiechem srebrzą się półsennym pośród czarownych nieprzewidzeń
  8. Miłość jest ślepa, a Szaleństwo zawsze jej towarzyszy "Powiadają, że pewnego razu na ziemi spotkały się wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo - jak zwykle obłędnie dzikie -zaproponowało: - Pobawmy się w chowanego! Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem: - W chowanego? A co to takiego? - To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, że ja zakryję sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć. Pierwsze z was, którego kryjówkę odkryję, zajmie moje miejsce w następnej kolejce. Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość podskakiwała tak wesoło, że udało jej się przekonać do gry Wątpliwość, a nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować. Jednak nie wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wołała, że nie zamierza się chować - w końcu i tak zawsze ją odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę, w głębi duszy, bolało ją, że pomysł wyszedł od kogoś innego. Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować. - Raz, dwa, trzy... - zaczęło liczyć Szaleństwo. Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który z kolei wspiął się o własnych siłach na sam szczyt najwyższego drzewa. Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć odpowiedniego miejsca, bo wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne... dla kogoś innego: krystalicznie czyste jezioro - dla Piękności, dziupla - dla Nieśmiałości, motyle skrzydła - dla Zmysłowości, a powiew wiatru - dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność schowała się za promyczkiem słońca. Egoizm znalazł, jak sądził, miejsce wspaniałe: wygodne, przewiewne i - co najważniejsze -przeznaczone tylko dla niego. Kłamstwo schowało się na dnie oceanów... a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? Pasja i Pożądanie, w porywie gorących uczuć, wskoczyli w sam środek wulkanu. Niestety, wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie - ale to przecież mało ważne. Gdy Szaleństwo liczyło: „dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć”, Miłość wciąż nie znalazła odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili dostrzegła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków. -Milion! - krzyknęło w końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania. Od razu, rzecz jasna, odnalazło Lenistwo, schowane parę kroków dalej. Chwilę potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów wyczuło obecność Pasji i Pożądania. Przez przypadek odnalazło Zazdrość, a to szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie trzeba było wcale szukać - sam wyleciał z kryjówki jak z procy, kiedy okazało się, że wpakował się prosto w gniazdo dzikich os. Trochę zmęczone szukaniem, Szaleństwo przysiadło nad stawkiem - i w ten sposób znalazło Piękność. Została tylko Miłość. Szaleństwo zaglądało za każde drzewo, sprawdzało w każdym strumieniu, a nawet na szczytach gór. Już miało się poddać, gdy dostrzegło niewielki różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać gałązki… Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu zrobiło się niezmiernie przykro. Zaczęło błagać o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej -z jego winy - przyjaciółki. I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa - i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo." --------------------- To opowiadanie przysłano mi drogą mailową — nie znam jego autora, ale zachwyciło mnie prostotą i mądrością. Postanowiłam się nim podzielić z Wami w dziale opowiadań. Mam nadzieję, że poruszy i Wasze serca. Ala
  9. @Leszczym To nie jest moje opowiadanie, znalazłam i wkleiłam. Ale może po krewetkach, kawiorze i białym winie da się wymyślić coś podobnego, chyba trzeba uważać co się zjada. Opowiadania są dwa, drugie nakłania do innej reakcji. Dzięki za czytanie, tymczasem :)
  10. Alicja_Wysocka

    Piękne

  11. Głęboko z siebie, szczerze, rozumiem i współczuję.
  12. @Starzec No to masz metrum 3/4, czyli trzy ćwierćnuty w takcie. Trzymaj ten lekkoduszny rytm, a ja będę trzymała kciuki :)
  13. Alicja_Wysocka

    Piękne

  14. Alicja_Wysocka

    Słodkie

  15. @viola arvensis Jak Cię nie ma, to nie ma, ale jak już się pojawisz, to wiem dlaczego. Wywijasz piórem jak baletnica, do rytmu, do rymu, do gustu - oczywiście mojego, brawo! :)
  16. @viola arvensis wzajemnie :)
  17. Alicja_Wysocka

    Słodkie

  18. @andreas Oj pielenie? Wzdrygam się na widok dżdżownicy. A propos, kiedyś znajomi wyjechali na kilka dni, a ja zostałam z dziećmi. Najmłodsza dziewczynka w pewnym momencie, przybiegła do mnie podekscytowana i mówi - ciociu, znalazłam malutkie węże - jakie węże, gdzie, skąd? - u nas w ogródku, po czym pokazuje mi na rącze - dżdżownice. :)
  19. @Jacek_Suchowicz najpierw się pragnie, wkrótce żąda i wnet się stajesz roszczeniowy bo twój rachunek nie wychodzi nie wszystkie chcenia z sobą złożysz tutaj się puenta sama składa podobno cały w tym ambaras wcale nieważne ty czy ona w równaniu ma być dwoje naraz :)
  20. @andreas Witaj Andrzeju, na każdy temat masz limeryczek, pozdrawiam niedzielnie i dziękuję :)
  21. @Jacek_Suchowicz Dzięki Jacku :)
  22. Alicja_Wysocka

    Słodkie

  23. @Jacek_Suchowicz I mam diagnozę skoro każdy to już recepty mi nie trzeba zatem wywalam wszystkie rady i na sam widok się uśmiecham wciąż się rozglądam czekam nowych mój kaprys nie jest wcale tyci nie samym chlebem przecież człowiek słowem też można się nasycić :)
  24. @Kwiatuszek, dziękuję :)
  25. @Jacek_Suchowicz bo ja się lepię do czułych słówek działają na mnie jak muchołapka łakomstwo słowa nieopisane nienasycenie pazerność w smaczkach wciąż się zajadam skąd mi się wzięła ta fascynacja tkliwego jadła bądź trochę dalej bo się zarazisz przykra choroba i dokuczliwa :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...