Inwersje – dość mocno przesadzona ich ilość, co niekiedy może wywoływać uśmiech.
To jednak najmniejszy problem. Gorzej, kiedy (jak w cytacie powyżej) śmieszą
lub wyprowadzają na manowce sens zdania, albo czytającego.
Doradzam mniej staropolszczyzny lub jej bardziej przemyślaną formę. Nie wszystko jednak
jest nie do przyjęcia, bo warto i można to zamienić w ładną stylizację.
Poza tym: "nie długo" – niedługo,
"jak że niesamowite" – jakże niesamowite
Pozdrawiam.