życie zawsze znajdzie sobie bezpieczne miejsce
gluten odpada, to nie życie
ogrody zielenią się powoli
widzę już pierwsze wiśnie
jeszcze zielone
kot żywy jak zwykle
śpi jak trzeba
trochę drapie
sielsko anielsko
bez mocnych puent
bez mocnych granic
wydobywa się rzeczywistość
jak fotografia w kuwecie
powoli wszystko nabiera kształtu
światło odnawia ziemię
bez radowych cząstek alfa
niebo ma sporo przejasnień
już nie jest pochmurno jak po bitwie
róże różami
mogą ukłuć choć jeszcze nie kwitną
trawnik już wzywa do koszenia
na drzewach coraz więcej liści
mam gdzieś tęsknotę za metrem
liczy się dziś
jak różne kraje i obyczaje
odmienne jak brak porównania
istnieją zamki, istnieją grody
i nikt nie chce całej Ziemii
... Ziemia jest wielką jabłonią
wystarczy owocu wystarczy cienia
jak różne gatunki róż
różne różniste
kwiaty i drzewa
jaszczurki i owady
wszystko po swojemu
mieszka w przyrodzie
i funkcjonuje w życiu
życie niejedno ma imię
poszukujemy , dryfujemy
odkrywamy to co jest dobre
zawikłani w słowa
czasami nie wiemy jednak
gdzieś zawsze jest jasny port
w którym można zacumować
lub spokojna dolina