Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. myślę Dotyku, ze stan niewidoczny a pustostan to dwa odmienne stany, więc albo albo albo to czepianie człowiek - sztuka bez jedna (bo chyba wiadomo o co chodzi) człowiek może być sztuką (przedmiotem) może być sztuką (np. teatralną) moze s(z)tukać dalej myslę, że dużo tu emocji, niedopracowanie skąd te pięciogwiazdowe? tak jakby szedł człek ulicą miasta i czytał plakaty potem je skleił w ciąg i weź zrozum o co poecie chodziło z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. piekło a może tartar lepiejszej by pasował?
  2. jak sie chce trafić to nie w brew a w skroń a tu ni ma tuwima, więc w poietrze? MN ps. oj daleko Ci do brwi
  3. Odrodził się właśnie. Taki nasz, swojski, w gumiakach ;) na wsi? w gumofilcach a w nie w gumiakach ale żeby w hiphopach? choć sie rymuje do chłopa, hihihihi na hiphopy dalej tam zakaz MN
  4. a ja myślałem, że hip hop shiphopował dawno MN
  5. czyżby dada wchodziło w poezję? jeju no maszci MN
  6. wiesz, jestem bliżej i nikt z tych pierrrrrr dostojnych poetyków mnie nie łapie wysmiewają się, czy aby być kimś trzeba jechać tak daleko? kurc ze, jutro jadę do brukseli MN
  7. ok - nie czytałem - nie mam dostępu MN
  8. poszło i u mnie - nie wiem czy dostałaś przepraszam za zwłoke MN
  9. dzięki - pozwól, że jutro wypełnię i oczywiście wyślę MN
  10. prześlij do gapisozna - [email protected] MN
  11. kobieto - dajwaj się z ankietą! MN [email protected]
  12. jaki kwestionariusz? MN
  13. podobnie, aż dziw bierze że moja wsina nie nazywa sie Lipno, czy L:ipa, bo lip ci u nas dostatek, drogi i podwórka pełne lip, potęznych , 'poniemieckich' śle ci zapach Nagietki- suszony;) a jak się zwie? MN
  14. obrazy te codzień mam przed oczyma dzieki Babo Izbo MN
  15. Nika - to mój pies ale nie o tym dużo tu fantazji, duzo zakłopotania wydaje się takim nawet nawet a moze najważniejsza jest ta cisza po przeczytaniu gratulacje AMK MN
  16. Dotyku, krótko, zbyt dużo razy rozkazujesz w wierszu, skośnośc mojego pojmowania nie pozwala na przeskoczenie owej obrazkowości, próbuję skleić wszystko w całość, na nic, wiem, że jestem nikim do kogo więc tyle sloganu? tyle plakatowości? MN
  17. stąd też i niebo rzeźbione tu po czubki onych wylisnionych płochych na wiatr MN
  18. lip tu niewiele, choć nazwa wskazuje na tą jedyną w swym rodzaju, nikt tu prawdy nie dojdzie, a z podań jak z ujęć woda prze wodę, weź, wybadaj wikt ów, kolor nadając, kształt, smak i z uwagi na okoliczność, w domysłach nie zagiń, i póki krawędź, którą lód formował nie pęknie, póki ziemia trawy kłosi, na wietrze giętka bywa nawet mowa a co dopiero rząd wyniosłych sosin, gdzieś między nimi listowiem klejona, miast skrzypieć po pniu, dziewczyna o szponach, ni kropli, igły czy gałęzi, z której trach i po korze łykiem życie spływa, bodajbym bajdzie tej na dobre uległ, wszak wyobraźnia na realia chciwa, zamknęłaby się opowieść o mało co, lipą drzewo być jednak nie chciało, stąd z linii każde mniej znaną historią odeszło w przodki, a na miejscu stawy wlały się w doły, z brzegów droga polną chałupy wplotły dym w bliskie uprawy, a człek, co jeszcze ponakręcać, umiał, to się urwało, ech, jaki w tym umiar, nikt nigdy przedtem nie pytał - skąd? po co? a jeśli miał kto sprawę to szedł na bok, nuż i od tego gałęzie łomocą jedno o drugie – umiałbyś tak grabą machać jak drzewa, kierze czy badyle, stojąc o siłach, o tyle o ile pędząc raz może kiedy w dół z krawędzi wsi wlepną łapę dojrzysz, zjedź z asfaltu i nim przyczyna do skutku się zwęzi, krzyknij na marę, jak od wieków zwał tu lud okolicę, pocznie z wody chlipać resztek sosiny i dziewcze – nielipa.
  19. zazdroszczę ci bardzo Mesalin-liczę na to że już nie długo i ja dołączę do tych szczęśliwców-małymi kroczkami ale jednak. poprostu rzuć, w tej chwili, wyrzuć fajki, żadne preparaty, żadne nikoretty, tylko silna wola jak to Jacek Sojan napisał i nie sugeruj się tym, że zapomnisz że coś za coś - poprostu przerwij MN
  20. jednego mi w tym obrazie brak, dialogu, może kelnerka odpowie coś? albo no nie wiem, wydaje się być domkniętym z ukłonikiem i pozdrówką MN
  21. ok - nie czepiajmy się więc, każdy ma swoje zdanie, mimo wszystko użycie "widzieć" dwa razy - jest sztuką, myślę, że w tym wypadku sugerowanie Dotykowi wymianki? wydaje mi się, że gdyby miała ochotę pewnie by zmieniła na coś innego, w dalszej kolejności przemilczę, mam takie skośności w kierunku pieśni, nawet tej nierymowanej, dalekiej od um-pa-pa i dalej twierdzę, że jeśli mi się w głowie nie układa tekst, to znaczy, że jest "skaleczony", jeśli nie płynie wydaje się być do poprawy, zgodzę się co do zbytniej wielowartwowości i dwuznaczności, wszystko z umiarem, spróbuję więc może dołożyć muzykę aby wyrównać "moje kręcenie nosem", jeśli oczywiście Dotyk pozwoli i jeśli mi się uda z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. mp3 prześlę Dotykowi i Panu, jesli już znajdę czas na "siadnięcie" z instrumentem i jesli powtórzę - Dotyk pozwoli
×
×
  • Dodaj nową pozycję...