Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. troszkę odbiega od systemu limeryków MN
  2. gdy do dżungli udałem się zrazu roślin wzniosłośc się zdała od razu jakby cytat plótł Tacyt nie - kochani - Horacy! poszukiwał tu środków wyrazu
  3. pewna dama rowerem do miasta chciała dostać się, cóż za niewiata, choć cieniutkie jej nóżki, dokręcała francuskim kluczem, że w drodze pękła jej piasta.
  4. znó się obrazili albo co - poezja ich obraziła, hihihi MN
  5. poleć Asher - jeśli takowy Waść masz w zasięgu i oko sokole nie wydziobie przestrzeni, hihihi MN ps. dzięki za komentrarz
  6. ok - rozumiem - tylko, ze tu jest inny wiersz MN ps. prosiłbym coś o nim
  7. ja do tego motyla - otóż istnienie pogląd pod nazwą "efekt motyla" - ruszenie skrzydeł takiego w puszczy amazońskiej może spowodować kataklizm w drugiej części naszego globu uwaga na wszelkie ruchy - tym bardziej oddechy - chaos się czai MN
  8. ok - nic nie napiszę - pozwalam - sny są ciekawsze MN
  9. troszkę w tych wierszu ludowości z tych powtórzeń - a ... - cóż moja to sugestia MN
  10. była ale proszę bardzo jeśli masz coś by w ton obrócić - nic nie mam przeciwko temu dziękuję za komentarz MN
  11. no może nie będę rozluźniał atmosfery - ale te korkowanie czy wykorkowanie wanny - kojarzy mi się z lejkiem a to z odwiecznym problemem czasoprzestrzeni - Einstein cóś takiego też odrysował słowami, hihihi MN
  12. moja Polska ma zawsze kształt gitary, idę w drogę i biorę ją na bary, wpośród miast i wsi i pól i lasów, hen, wszędzie słychać jej wagabundowy dźwięk, moja Polska ma zawsze kształt gitary, gdy pociągiem wyruszam w jej bezmiary, jak po strunach tak po szynach - "beat by beat", zrywam solo, że aż się wygina gryf, moja Polska ma zawsze kształt gitary, takie pudło, że tylko grzać i walić, pożałować sobie mogę tylko to (jedno to), że gitarą być nie może cały glob (ziemski glob), tak to czasem coś się chrzani, nie chce stroić i do bani, trzeba struny zmieniać, kręcić, nie wiadomo co się święci, moja Polska ukochana, cała w sobie rozedrgana, że aż czasem puchnie bania od tego ciągłego szarpania.
  13. pytanko - kogo tu się chce chować - "jego" czy tylko "oczy"? MN
  14. od próżnych „wygniotu” nasz świat ma początek, wyrwany z nicości kant kartki, na której poeta zostawił trzy kleksy, wymownie w dal odszedł, bez chęci powrotu w zaułek, gdzie z braku przenośni, słów, choćby litery wywodzą uczeni tandemy z kozery, hipotez tysiącem, jak światłem, zalany nasz świat, tuż na brzegu próżności – wygięty we wzory plecionych mądrości ubrany, wciąż czeka swej fali by odejść w odmęty za stwórcą – poetą, co plamy trzy sprawił, mógł w końcu je zmazać lub wierszem oprawić, tak czasem od nudy ktoś wtrąca się w kartkę i niwy zdobyciem plam kilka z radości w próżności zostawia, domysłów niewarte, więc zgnieść i wyrzucić do kosza, śmiałości i wagi problemu, gdy wiatr wyrwie z dłoni i wdzięcznie zawinie ten wymysł w rulonik, zwój raczej nie lata, bez skrzydeł, w lotności przewinie, zaskoczy, zatoczy się wkoło i pacnie, jak wszystko, co przed nim, w próżności, więc może z papieru by zrobić samolot? tu nowy dylemat, potomnym tajemny, jak wznieść się samolot ma sam bez baterii? od próżnych ”wygniotu” zapewne i koniec, poecie ni wracać ni iść hen do celu, gdy świat, w którejkolwiek swej boskiej odsłonie dorównać miał jemu, a bliski był zeru, stąd pamięć jak próżnia, nie zrobisz z niej supła, tę powieść przeczytasz od dechy do próchna.
  15. jedno mi tylko przychodzi aby odmajaczyć wieczór - klik, klik, by wrócić do clik, a może click, albo clock, hihihih MN
  16. albo ich rozum na urlopie i walczą z bodźcami zewnętrznymi mając mój wiersz za jednego z tych szyurchających zjaw, hihihi MN
  17. głupcy, gapy, głuptaski - chodźcie będziemy śpiewać ... (to z jednego z wierszy bohatera tegoż wiersza) - składam hołd i ukłony bo o owym z wiersza można by bez końca MN
  18. zauważam, ze kolego zabawia się w tzw. łączenie dwóch luster, w tym łączeniu jednym może być ziemia a drugim niebo, lub człowiek z człowiekiem, efektem zwykle może być różnica nigdy suma, iloczyn czy iloraz, ale to oczywiście moja sugestia MN
  19. no i sami zostalismy w tym naszym usmiechu, hihihihi, inni pewnie bardziej rozumni MN
  20. dziękuję za nieczęste zdarzenie - takim właśnie był A.Babiński MN
  21. dla mnie to jakaś oda wyszła albo "podróżnik w próżni, co wypróżnił śmieci i w nocy świeci jak leci" żartuję sobie - proszę o wybaczenie choć poetycko - jakoś do mnie nie dochodzi - choć ładna treść MN
  22. taka sugestia - ostatnie słowo może by zmienić na "znikamy" - będzie konsekwencja co do pierwszej strofy MN
  23. Pani Majko - jeśli to o takich dwóch co "księżyc ..." to jakoś ich nie wyczuwam w treści - może moje mierniki nawaliły - cóż jeśli o czymś innym - to jeszcze się zastanowię MN
  24. zaraz jak grzyby po deszczu Ci co nie piją "się wezwą" mów do mnie rodaku-wieszczu bądź duszą mi pokrewną! a Ty - tak spojrzysz "Wuren'ie" i powiesz - co za potwory nie piją - a z kropli po kropli - wyrośli jak muchomory MN
  25. wszystko ok - tylko, że po Polsku trzeba było - a łacina, greka i inne języki dla przechwalania się winny być gdzieś w komentarzach usadowione - oczywiście to tylko moja sugestia MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...