Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. takie mi sugestie dolatuję, że Pan lubi zasłaniać twarz przed nami "luksusem" czy "dobrobytem" współczesności jakim jest np. fortepian - ok, koncert - tylko kto na widowni - nawet refloktora nie ma, zeby nie zobaczyć kto tam, dalej "pięciolinia" standart współczesności - dla takiego amatora muzyki jak ja (oczywiście znam zapis nutowy) to sidła niemocy, następnie łzy i gwiazdy - sobie podobne bo jak ktoś laik to szczerze wierzy, że oba obiekty spadają - ale gdzie? - jedyne z tego dla mnie to "jeszcze nieprzegrałem życia" - może "nie zacząłem koncertu"? - bo życie u Pana jak widzę pod dyktando nutek - spisane przez kogoś tyle sugestii proszę o wybaczenie zapewne długo Pan ten wiersz dopracowywał a tu takie bum MN
  2. takie Twoje pienie drzewa nie kamienie można je "wysadzać" można z nimi gadać i odwiedzać dziuple taki z tego "kuplet" że trzeba odnowa wbić w gałęzie słowa i ciągle odwiedzać tę piosenkę śpiewać MN ps. zegar tyka (tyka może być drzewem) czas umyka (jak wiatr - drzew śpiewem)
  3. dziękuję Marku - cóż o języku czasem jest "gniotem" lub "kukuryku" wyzywa sprawcę wiersza, z powodu natchnienia głodu lub jako ozór we własnej ślinie gdzieś na patelni syczy - co znaczy - chwali i wielbi, jednym ukłonem - plus albo minus zdaje się skutkiem być - wyczynów akrobatyki i wygniatania myśli z przypadku zastępowania MN
  4. przestępstwa chyba tu nie ma wiersz takowego nie wymienia może los trochę samobójczy i taki jak liście - "zwój"-czy stąd mumie jednako i bardzi nim się wywiną poskaczą na "bandżi" (chyba tak się to pisze), hihihi MN ps. jako pajace zaznaczę
  5. a co z roztargnieniem, hihihi - czy przeszło w końcu jak "oka mgnienie"? wiersz jest do kogoś lub o kimś stąd też niech zmartwienie mu w śniadaniu smacznym będzie - wiersz - sympatyczny acz kolwiek z intymnością graniczy MN
  6. acha - toż o wierszu my cały czas - tylko jako poeci kwiatki wąchamy - no wysysamy zapachy, hihihi, smaki, i takie tam "próżne" nasze komentarze rozdzieramy względem siebie i bezwzględnie na temat wiersza - jak by kto się pytał to o tym próchnie polemizujemy czy z próżni też coś takiego po śmierci, hihihi MN
  7. ... jeśli to tylko "jakoweś tam" roztargnienie to zmień drogi Panie kwadraty na jakąś literę... jeśli oczywiście możesz z całym szacunkiem dla wiersza i jego autora MN
  8. z wersyfikacją - proszę bardzo - wszelkie sugestie mile widziane MN
  9. jeśli o względność idzie to zwykle w oczach przypatrujących się jest najbardziej "bezwzględa" - inaczej z "bezwzglednością" ustawicznie w ustawy pleciona ukazuje nam sposób na życie - kombinowanie - Marku hipoteza, którą przekazałem jest jedna z wielu zapewne gdzieś wsiąknie w nasze myśli - jak w ziemię i oby jak z próżni "wygniotu" nie wydostała się jako kwiat cudowny, hihihi - bo wyssie z nas wiersze - taka jest prawda o próżni, moją sugestią zwiedziona MN
  10. wybacz LzP - ale troszkę to wygląda jak pochód tych w brunatnych koszulach" sugerowałbym więcej powagi co do wyrazu "zawsze" takoż samo do "nigy" "Nigdy nie mów nigdy" nie jest logiczne do "zawsze mów zawsze" MN
  11. Marku - jako bóstwo się odezwałeś - te - no z morza zwane gdzieniegdzie Neptunem, Posejdonem i jeszcze wieloma nazwami - jeśli płacisz cieniem "na wodzie" (to ode mnie) to jak z tą sentencją - "pisane na wodzie" - jeśli płacisz cieniem "na magmie" (to ode mnie) to jak z tą sentecją -"plamy na Słońcu - pranie na Ziemi (sam wymyśliłem, hihihi) - jeśli płacisz cieniem "w próżni" (to ode mnie) to jak z tą sentencją - "dłużnicy losu - próżniacy z trzosu" tyleż ze zrozumienia wiersza, które choć ogłoszeniem - dużo w nim poemy MN
  12. ok - Kuba - kładę głowę na pieńku, hihihi, wybacz - ale pozwolę sobie zasugerować kilka takich tam wyostrzeń ode mnie - możesz tego nie brać pod uwagę - bo teraz już mgła opadła i wiadomo o co chodzi. zastanów się nad stwierdzeniami, które warto(wało - hihihi jak mawiał jeden z moich nauczycieli) by za łeb: 1. podnóże góry nie wiedzie ku górze - (może by na) - "podnóże nie zwiedzie, nie wiedzie ku górze" (hihihihi ale mi się popląsały rymy) 2. błyszczący szczyt nie wiedzie ku szczytom - (może by na) - "nie zwiedzie odblaskiem szczyt ku innym szczytom" to narazie tyle - tak na marginesie ja też walczę dość często z tym masłem maślanym, bo jak się pisze to trudniej zobaczyć z całym szacunkiem dla autora i jego wiersza MN
  13. jeśli "trap"-em Twym sen to ok - lecz jeśli to bajeczka na dobranoc to nie życzę ani jednemu dziecku - ani mru mru MN
  14. mnie zatrzymał "planckowy" - jakby ten z Led Zeppelin'ów - albo może makaronizm zapleniony w ogrody naszych myśli - wiązanka skojarzeń MN
  15. ten dwumasztowiec skojarzył bym z radziem stereo, ale drudzi? co oni robią w słowiańskiej głowie? wiscie-oczy bo niezbaronione ale to celtyckie a nie nasze, godzina zero - zapewne 0.00 czyli 12.00 w nocy - literówka z owocem południowym dalej nie zbyt odzwierciedla znaczenie - jest tu dużo przenośni - mostów we mgłę wchodzących - bał bym się wybrać, któryś znich MN
  16. francuski klucz - rower - tak to wyglada na zupełne pokręcenie, hihihihi - dodatkowo - pękła piasta, hihihi - można kojarzyć Bogdanie i zadnych sprośności, hihihi MN
  17. wszystko przez ptaki, nawet poeci, patrzcie jak w locie im niwa świeci, wyjdż pan, Horacy, z dżungli, bo już się mrok zbliża tu, mgli, dzieci spać, na dobranoc im "krecik" MN
  18. znany wszystkim w Przasnyszu i poza obywatel, któremu - Jan Nowak miast do szkrzynki - list kleił na ich bokach - bo cenił czas, ze skrzynki nie trzeba wyjmować
  19. niech ją Horacy skosztuje, hihihi - skoro w dżubli to "sałatka po dżungliańsku", hihihi MN
  20. i na wegetariański befsztyczek, tak? MN
  21. uwaga Tarzan nadchodzi - kryć Horacego! MN
  22. ej Mirku gdzie Finiacy a gdzie Horacy? hihihi MN
  23. już poprawiłem MN
  24. Kociaczku - troszkę odbiega to od sylabowego limeryku MN
  25. troszkę odbiega od systemu - sylaby ... MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...