Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. dzięki Wuren - las, las i las a do polany nam daleko - by umrzeć w zamiarach - bo strachem jest to, że gdy już się dojdzie to nie ma co robić już i śmierć jedna nas z niego uwalnia (ze strachu) MN
  2. pięknie o oczach YAB ale nie dałeś nam własną drogą podążyć MN
  3. wydaje mi się pomiędzy "mnie" te znaki nie potrzebne MN
  4. piękna opowieść w wierszu zawarta - piękne - tylko szkoda bałwanka MN
  5. mam dla siebie receptę gdy jesień chcę wyobrazić jak wiatr coś szeptem zarzucę i sama wyłazi MN ps. to działa na mnie - każdy ma swój sposób
  6. powiem to po złodziejsku - w przyrodzie nic nie ginie - jedynie zmienia właściciela a teraz od strony fizycznej - nawet przy tzw. temperaturze -273 stopni C - lub jak kto woli 0 Kelvina - pkazuje się, ze jeśli nie naruszymy struktury cząstki to ona cały czas istnieje - drży - jednym z możliwych drżeń - rotacyjnym, harmonicznym czy też spinem patrząc jednak od strony poetycznej bardziej do "zbawienia" się czepłem - za co uniżenie proszę o wybaczenie MN
  7. "Noc ścinała każdy horyzontalny wybieg w dal." sugerował bym na: "Noc ścinała horyzont wybiegiem w dal." MN
  8. tak - troszkę może zbyt "nerwowo" potraktowałem te "zbawienie" - jednak masz rację - kwestią wiary jest roztrzygać sens owego słowa - bynajmniej już wiesz jakie mam na to nastawienie - choć chciałem, żeby zabrzmiało jedynie jako sugestia MN
  9. Nie mogę się z tym zgodzić... dlaczego nagle? przecież wcześniej masz liczne aluzje, przy pomocy których łatwo się domyślić że o śmierć chodzi :) Pozdrawiam serdecznie Coolt i o to chodzi - to tylko sugestia - aby ten wyraz "śmierć" w co innego przeobrazić MN
  10. las pełen, zielony, polana pośrodku, na niej pal tak biały jak mgły ciężki woal, mówią, ze w te pędy podążał raz kostur, zwichnął nogę, odciął – takaż śmierci dola, że suszona goleń z kory zdarta pęka, dębem była? brzozą? – tego nie pamięta, woje tędy wiedli, swój zaciężny tabun, noc ich przywitała, las rozstąpił knieje, widząc bielmo, miecze chwycili na zabój, tyleż co w okrzyku padli, ścieląc ziemię, w źdźbła wciśnięci czarem, życie z nich zwiewało, o czym wiatr na strony zawodził niemało, szumi świadków zastęp, gwiżdże po koronach o cyganach, którzy z noclegiem tu stali, chcąc ognisko wzniecić, jęli pal po słojach siekierą, nikt nie wie jak się porąbali, w szczapach złości, w dymie ludzkiej mary zadzior, nocy rozgwieżdżonej ogień strawił tabor, chłopów trzech za bujdę, mając te historie, poszło w noc doświadczać zjaw na własnej skórze, może im szczęśliwie nie da nikt po mordzie, wrócą rankiem z pieśnią i oznajmią chórem, że przy palu spali – świt i prawdy pora odsłoniła ciała, jakby kto ich orał, sławą lasu strachu polana, do której nie pilno nikomu, choćby z ciekawości ktoś taki się zjawił i namowom uległ, po nocy i po nim i po naiwności co w suszoną goleń wrasta i po sękach świeci, śmierć rozdając, po co? nie pamięta.
  11. niezłe porównania - lecz "guziku" mógłbyś troszkę rozszerzyć MN
  12. nie wiem czemu ale w wierszu ujrzałem rozdzieranie szat - na nowe i stare - na poplamione i czyste (nienoszone) i te pudełko które za chwilę przedarte wyląduje może na chodniku i kopnie je jakiś poeta nie zwracając uwagi na zapiski - cięzko dawkować wyobraźnię - ciężko myśli rozdrażniać - człowiek nie królik doświadczalny - jeśli sam nie poszuka to go zmuszą MN ps. z szacunkiem dla autora
  13. przeraża mnie troszkę tytuł "zbawienie" i ostatni wyraz "umierania" - po ochłonięciu - wydaje mi się, ze to tylko zbitka słów - które każdy powinien oczytać jak potrafi - jednak ja widzę tu tylko kleistość wyrazów - może nie jestem już z tych co potrafią odczytać sens ... MN
  14. po pierwsze - troszke dziecinnie ten wiersz skonstruowany - wiedziesz nas przez części omawiające jakąś tam damę i nagle dowiadujemy się, że to śmierć - może nie potrzebnie - czymże jest śmierć .... MN
  15. bardziej wiosną mi zakwitło to co treścią Twą wykwintną zamiast dzwonić - idź pogonić wiatr i chmury - gdzieś na strony MN
  16. dwie armie na przeciw siebie w bojach zaprawieni - obyci jednak Sebastianie w potrzebie w wierszu Twym wystawieni - najemnicy MN
  17. Witku - "cetel" - nietytułowy - rzecz oczywista - lecz rozpowszechniona we współćzesnej cywilizacji - trzeba mi było długo dotrzeć do tego wyrazu - który ani sloganem ani czymś podobnym - a na dodatek Ci, którzy go znają aż w zdrżeniu mieszają myśli. Dziękuję też za ripostę - posmakuję jej troszkę MN
  18. Tyleż prawdy co na kartce bieli ziemia z czasem w proch zaścieli kiedyśmy zrozumieć siebie mieli zrobiło się jasno, ciasno i jak w kądzieli MN ps. dziękuję za niesamowity komentarz
  19. tak piotrze taki ten strach jak w miłości gach przy niedouczonym ciele potrafi zdziałać wiele MN
  20. ej - czemu Lobo tak dzielisz tę jesień na męską i kobiecą - a może by razem przetrwać MN
  21. fajnie, ze napisałeś ten wiersz fajnie, ze jesteś fajnie, ze oswobodziłeś się z ponarzekania na to i owo MN
  22. też bym tak pospacerował - tylko daleko mi do lasu teraz MN
  23. oj kolorowo gdy słowo w słowo przetaczasz barwę jak słońca harfę MN
  24. dziękuję Wuren za tak obszerny komentarz - jak widać jedyny - może i ja zapatrzyłem się na tę Hajnówkę - w sekrecie (już nie w sekrecie) dopiszę, że kiedyś ten tekst spiewała pani z Hajnówki - wiadomo inaczej brzmi jak się śpiewa inaczej jak się czyta - a my poeci chyba zapomnieliśmy, że kiedyś śpiewało się nie recytowało , cóż taka drobna sugestia MN ps. cudzysłowy zostaną bo chyba w nich pozostały wyrazy spoza słownika j. polskiego
  25. tak A-Isha dzisiaj w szklanej trumnie leżąc, o swym zawodzie dość dumnie, mierzy wzrokiem bez skutków, "seven up" kransoludków jej nie zbudzi a może nie umie? MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...