Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    12 317
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. fizjologia wprawnie ujęta :) pozdrawiam Jacek
  2. w kolorze sepii wspomnień plik w zadumę wprawił mnie świąteczną za kilka lat nie pomni nikt i nas pochłonie mglista wieczność pozdrawiam Jacek
  3. wiersz lapidarnie oddający relacje gratuluję pozdrawiam Jacek
  4. bardzo dobry - masz plusa, ale tutaj nie da rady pozdrawiam Jacek
  5. pierwsza strofa super i gdybyś dalej poszedł tą drogą to byłoby wspaniale Bezwstydne myśli obnażone zrzuciły z siebie resztę szat do wyobraźni rozbudzonej z ponętnych pragnień żar się wkradł. . 5/4 5/3 5/4 5/3 w wersach parzystych rym męski np: Bezwstydne myśli obnażone zrzuciły z siebie resztę szat do wyobraźni rozbudzonej z ponętnych pragnień żar się wkradł. Jakby ktoś na mnie urok rzucił pozycji ćwiczę może gros ulegam całkiem swojej chuci w spodniach przeszkadza jakiś trzos jakże przelotne to wspomnienie a wywołało wrażeń moc jest moją żądzą pokuszeniem już płonie dla mnie w piekle stos Wtem zegar północ na ratuszu wybił na jawę wezwał już wynurzam się z rozmyślań buszu a w spodniach owszem ale klucz Bezwstydna mrzonka się rozwiała ostatni jeszcze kawy łyk żona do snu mnie zawołała, klucz odłożyłem i sen znikł. proponuję popracować po swojemu pozdrawiam Jacek
  6. jest także poeta co chce w wersach myśli zamknąć rymem rytmem składając wyrazy czytając to nie wiesz czy to słowny wyścig czy ciąg przypadkowych wymyślonych zdarzeń pozdrawiam Jacek
  7. ja staram się być we wszystkich przestrzeniach faktem jest, że biała jest mi bardzo odległa albo jej nie do końca rozumiem. Metaforyczny przekaż myśli - czy to wystarczy na poezję? pozdrawiam Jacek
  8. dzięki za komentarz pozdrawiam Jacek
  9. Pora powrotu zbliża się powoli. Przyjdzie nam zostawić waśnie i urazy, lecz teraz ciszy pozwólmy swawolić, słyszmy siebie, innych gdy jesteśmy razem. Zda się, że cisza w głuchotę przechodzi, białe ściany usta zamknęły na kłódkę, z sufitów myśli kapią na podłogi, drażni druga strona pomarszczonych luster. Milcząca przestrzeń zastyga w bezruchu, chcąc czas podarować do przemyśleń dalszych, by ich sens dźwięczał już w przygłuchym uchu, przełamał bariery rozum wciąż uparty. Wracać z uśmiechem chociaż boli wszystko. i już nieistotne: smutek, chwil powaga, bogactwo, sława, ani drogi wystrój. Każą tylko zabrać własnych czynów bagaż.
  10. Nie wiem czy to jest takie łopatologiczne. Cały tekst to metafora. pozdrawiam Jacek
  11. O tak Maliniak tez postać barwna. Teraz nosiłby nazwisko Burak i nie stałby z łata, ale z lusterkiem. Pozdrawiam jacek
  12. dzięki wyczaiłas już poprawiam pozdrawiam Jacek
  13. tym razem popieram H Lectera proszę zamienić punkty pozdrawiam
  14. ciekawy wiersz Afryka - zauważalna tylko w tedy gdy ktoś zagrozi białym eksploatować jej bogactwa naturalne jej bieda i ubóstwo temat drażliwy - nie wskazany Głód - polaryzuje ludzi, jednych upadla, drudzy gotowi do poświęceń. Japończycy - sytuacja ekstremalna i ich zachowania w pustych sklepach pozdrawiam Jacek
  15. nad matematyką są n-wymiarowe przestrzenie a nich planety w n-wymiarach na nich w n-barwach skaczą n-cienie i nie ma mowy o zegarach ech te sny w ilości n dążącym do nieskończoności pozdrawiam Jacek
  16. ostatnia strofa bardzo dobra na spotkania AA jak w sam raz pozdrawiam Jacek
  17. bym przegapił - ładne zbudowałeś nastrój tak trudno to coś pielęgnować by każdy dzień był świętem pozdrawiam Jacek
  18. bardzo dobry wiersz doskonale skreślona postawa miękkich ludków, wierzących w medialne słowa pozdrawiam Jacek
  19. a ja wierzę ciut stokrotką bo w torebkach wielki melanż żeton, związek, gorzko, słodko, zrób porządek tu i teraz:) ale poważnie finisz wiersza - ciekawy czyżby poświęcanie się pozdrawiam Jacek
  20. w majowych kwiatach, ech to przyjdzie w świeżej zieleni w deszczu ciepłym w sieni zaskoczy lub na przyzbie wyleje smutkiem rzekę westchnień... ech, rozmarzyłaś mnie pozdrawiam Jacek
  21. symbolika - myśli pierwsza strofa - brak wiary w swoje możliwości, w możliwość walki druga strofa - zamiast działać przegadujemy nasze życie pozdrawiam Jacek
  22. Układ wszystkich strof : 5/6 6/6 5/6 6/5 celowe skrócenie ostatniego wersu w każdej strofie aby wybić z katarynkowości jak słusznie zauważyłaś wiersz techniczny - wymaga przystopowania pozdrawiam Jacek
  23. Ciekawe co można przy warkoczach mierzyć? :) A swoją drogą ile osób wie kto to był Karwowski? Pozdrawiam
  24. O nie!! Każdy Polak to lekarz i polityk.:)) No właśnie ja też gdzieś czytałem wiersz na ten temat i ten wiersz zniknął. Ale przypomniał mi studenckie geodezyjne praktyki jedną w Chylicach k/Piaseczna i drugą w Ciechanowie. Pozdrawiam Jacek
  25. pamiętam lipiec żarem z nieba walił gdzieś obok Piaseczna mieścina niewielka siekierka taśma kołki szpilki palik oraz oranżady ciepła butelka trzy kilometry z hakiem dosyć sporym uliczek zamkniętych błędem dopuszczalnym gdzieś na trójnogu zawisł teodolit utworzył poligon heksagonalny zaś niwelator zestrajał libelle i zdenerwowany wciąż podkręcał śruby chcąc zawrzeć przyjaźń z miejscowym reperem by wraz z łatą stałe punkty polubić zwijana taśma z metalowym sykiem szumi po asfalcie niczym woda z kranu w dali ciuchetka już z diesla silnikiem wąskimi torami gna na Wilanów rzędy cyferek i kręcioł furgocze sumy wyrzucając oraz ilorazy mam przed oczami dwa długie warkocze myślami szukamy namiętnych wrażeń czas prosperity właśnie się rozkręca inżynier Karwowski łazienkowską ćwiczy zaś pan magister z humorem zachęca na wsi powinniście zostać mierniczym
×
×
  • Dodaj nową pozycję...