Krople rosy schłodzą nowy dzień
stare czasy coraz szybciej chcą usunąć w cień
śpieszmy się nim wiatr wywieje nam z pod stup
żółte kwiatki z których w deszczu zbieraliśmy miód spod stóp
Inaczej bym spointowała;
płaczą iwy i płaczą bociany płaczą kapliczki przydrożne
płaczą kaszubi i górale płaczą chlipią ślązacy donośnie
ach morze płacze góry i doliny rzeki jeziora zalane łzami
dlaczego więc ty też płaczesz mój miły
i rzucasz w twarz kamieniami
wszystko spłakane deszcz nawet ryczy lejąc się z nieba rzęsiście
dlaczego więc ty płaczesz rodaku - nie bądź bydlakiem
przestań płakać
bo walnę z liścia
Z opóźnieniem przeczytałam wiadomość, ale jest mi bardzo przykro z powodu odejścia Ewy. Przykro, że już Jej tu nie będzie. Bardzo lubiłam Jej pisanie choć ostatnio było go coraz mniej i coraz smutniejsze jakby wołanie... :(